9. kadencja, 33. posiedzenie, 2. dzień (24-06-2021)

20. punkt porządku dziennego:

Sprawozdanie Komisji Samorządu Terytorialnego i Polityki Regionalnej o rządowym projekcie ustawy o szczególnych rozwiązaniach związanych z organizacją w Rzeczypospolitej Polskiej XI sesji Światowego Forum Miejskiego w Katowicach w roku 2022 (druki nr 1278 i 1294).

Poseł Dobromir Sośnierz:

    Kiedy na wiosnę zeszłego roku zaczynaliśmy tę COVID-ową gorączkę legislacyjną, śmiałem się z tej mównicy z tego, że nasze państwo nie jest przygotowane na żadną odrobinę nietypową sytuację i jest zmuszone pisać na kolanie kolejne specustawy. Zastanawiałem się wtedy, czy jak będzie wojna, to będziemy na szybko uchwalać ustawę o zaopatrzeniu frontu, nowelizować ustawę o wykonywaniu zawodu żołnierza, dopisywać brakujące homologacje na czołgi itd.

    To jest kolejny raz, kiedy ta groteskowa wizja sprzed roku staje mi przed oczami i wydaje się nie tylko realna, ale nawet pewna. Oto bowiem nasze państwo musi uchwalać specjalną ustawę dla zorganizowania tylko jednej imprezy w jednym mieście. To jest po prostu dramat. Jeśli jakiś kraj potrzebuje osobnej ustawy dla zjazdu radców miejskich, to jest to chory kraj. Pani posłanka Nowogórska przede mną mówiła, że widocznie jest potrzeba, żeby były takie ustawy, takie przepisy, żeby to umożliwić. Jeśli nasz kraj potrzebuje takich przepisów, żeby zorganizować jakąś imprezę, to one powinny być już dawno uchwalone dla wszystkich. Dlaczego niby jakaś jedna impreza może liczyć na takie zaangażowanie i wsparcie państwa, dlaczego inni muszą sobie radzić sami i nie tylko nikt im nie pomaga, ale nawet muszą pokonywać różne trudności stwarzane przez to państwo, przez jego biurokrację, urzędników, te wszystkie głupie przepisy. A drugim przychyla się nieba i pisze ustawę pod ich dyktando. Reguły mają być takie same dla wszystkich. Niby dlaczego jakieś nikomu niepotrzebne forum miejskie ma mieć łatwiej niż np., nie wiem, zjazd hodowców kanarków? Jeśli więc potrzebujemy takich przepisów, to potrzebujemy ich dla wszystkich. I jeśli są w tym kraju przeszkody, które nie pozwalają zorganizować takiego wydarzenia, to już dawno powinny być zmienione albo zmieniane teraz, ale dla wszystkich.

    Nie, to nie jest do niczego potrzebne mieszkańcom Katowic, bo pewnie będą tutaj takie głosy. Tak się składa, że ja jestem z Katowic i psinco mnie obchodzi to forum, szczerze mówiąc. Przeciętny mieszkaniec Katowic nic z tego nie ma, tylko problem z korkami i objazdami, bo zwykle właśnie w takich przypadkach zamyka się ulice dla szanownych gości, wygania katowiczan z dostępnych normalnie miejsc parkingowych. Dla zwykłego mieszkańca to jest tylko utrapienie.

    Owszem, jest oczywiście ekipa, która napcha sobie przy tym kieszenie, ale nie ma żadnego powodu, żeby wszyscy dorzucali się do interesu dla niektórych, żebyśmy pompowali pieniądze od przeciętnego zjadacza chleba do kieszeni rozmaitych interesownych klakierów pana prezydenta.

    Mydlenie oczu argumentami o promocji miasta jest irytujące i bałamutne. Nikt tutaj zapewne nie wie, gdzie odbywały się poprzednie fora miejskie. Wie ktoś?

    (Wypowiedź poza mikrofonem)

    Brawo. Ale myślę, że nikt się tym na co dzień nie interesuje. W każdym mieście coś się czasem odbywa i nigdy nie słyszałem, żeby ktoś, jadąc na wakacje, nie wiem, czy zastanawiając się, gdzie się przeprowadzić albo gdzie zainwestować pieniądze, szukał informacji o tym, w jakim mieście odbyło się ostatnie forum miejskie, jakiś kongres klimatyczny, Tour de Pologne czy które z nich było europejską stolicą kultury. To są bałamutne argumenty stanowiące tylko zasłonę dymną dla przepalania milionów złotych z kieszeni podatnika na imprezy, na których zarobią tylko niektórzy. To jest typowy zresztą transfer - od biednych do bogatych. To tak o uczciwość Lewicy apeluję.

    Korzystając z tego, że zostało mi jeszcze trochę czasu, odniosę się do banialuk, które wygadywał tutaj poseł Konieczny i który dawał wyraz swojej tradycyjnej dla Lewicy niechęci do przedsiębiorców oraz pomstował na to, że oni dla zysku budują te domy. Matko Boska, na szczęście budują dla zysku, bo gdyby budowali np. dla ułańskiej fantazji, to byłoby znaczące ryzyko, że budowaliby niepotrzebne nikomu budynki. Całe szczęście na wolnym rynku zysk służy temu, żeby przedsiębiorstwa budowały to, czego chcą inni. A więc pan, pomstując na to, że przedsiębiorcy budowlani, zwani z angielska deweloperami, budują budynki dla zysku, pomstuje na tych, którzy po prostu chcą je kupić i którzy chcą tam mieszkać. Pan po prostu nie chce dać ludziom normalnie mieszkać. I do tego sprowadza się pańska krytyka. Całe szczęście mamy mechanizm zysków i strat, który informuje przedsiębiorców, co jest na rynku potrzebne. Dziękuję.


Przebieg posiedzenia