9. kadencja, 33. posiedzenie, 2. dzień (24-06-2021)

21. punkt porządku dziennego:

Sprawozdanie Komisji Regulaminowej, Spraw Poselskich i Immunitetowych o poselskim projekcie uchwały w sprawie zmiany Regulaminu Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej (druki nr 903 i 1215).

Poseł Hanna Gill-Piątek (tekst niewygłoszony):

    Szanowna Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Dla 1/3 z nas, 142 posłów i posłanek zgromadzonych na tej sali, jest to pierwsza kadencja Sejmu. Do polityki przyszliśmy z różnych stron: jedni z długim stażem w partyjnych młodzieżówkach, inni - tak jak ja - po latach działań społecznych czy pracy w samorządach. Sejm dla wielu z nas był spełnieniem marzenia o tym, że będziemy mogli budować lepszą Polskę. Może to i idealistyczne, może i każdy z nas rozumiał to inaczej. Ale wszyscy przyszliśmy tu nie po to, żeby pięknie wyglądać przed kamerami, tylko do pracy, która jest podstawą służby publicznej.

    Nasz pierwszy Sejm to gorzka lekcja. Od początku uczono nas na tej sali, że dyskusja nie ma sensu, nawet jeśli jest najbardziej merytoryczna. Nauczono nas, że demokracja to przemoc większości wobec mniejszości, nawet jeśli ta mniejszość zgłasza całkiem sensowne poprawki. Nauczyliście nas, nowe pokolenie parlamentarzystów, że to, co było kiedyś treścią budowania państwa - rzetelna debata - jest dzisiaj ściekiem wzajemnych oskarżeń i resentymentu.

    Od swoich starszych stażem kolegów słyszymy nieraz, że kiedyś było inaczej. Że kiedyś pracowało się w Sejmie normalnie, w atmosferze szacunku, wymieniając argumenty. Że takim miejscem były właśnie sejmowe komisje, na których posiedzeniach wspólnie wypracowywało się najlepszy kształt prawa.

    A potem przyszła pandemia i Sejm zmienił się w niemy kołowrotek do mielenia kolejnych druków. Jakość tych ustaw, a właściwie worków na ministerialne wrzutki, jeszcze długo będzie straszyć następne pokolenia. Ich autorzy dziś pewnie wstydzą się, że przynosili nam na nocne posiedzenia komisji sklejki, w których mieściły się obok siebie - z pewnością niecierpiące zwłoki - zmiany w obowiązku szkoleń o nasiennictwie, przepisy o stawianiu masztów i zwolnienie z obowiązku zamówień publicznych Instytutu Pileckiego. Kiedy nasi wyborcy błagali nas o pomoc, kiedy tracili pracę i upadały ich firmy, wy na posiedzenia komisji przynosiliście poprawki zwalniające z zakazu zarabiania na fuchach członków komisji do spraw zwalczania pedofilii.

    Kiedy przegląda się numery ˝Kroniki Sejmowej˝ z tamtego okresu, widać puste sale sejmowe i pojedynczych posłów w maseczkach. Tymczasem ich strony powinny zapełniać zdjęcia przyklejonych do ekranów moich sejmowych kolegów, rozpaczliwie machających kartką z napisem: Proszę o głos!

    Naomi Klein już wiele lat temu zauważyła, że klęski żywiołowe i kryzysy są świetną okazją do zabrania nam praw. Dokładną ilustracją tej tezy były zmiany wprowadzone w pandemii do regulaminu Sejmu, jeszcze bardziej wzmacniające władzę marszałka, ograniczające dyskusję, jeszcze mocniej redukujące swobodę prezydiów komisji, zabierające możliwość wprowadzania nowych punktów do ich obrad.

    Pytanie: Co takiego mogło być wprowadzone pod obrady sejmowych komisji, skoro aż tak przykręcono im śrubę? Czego w COVID-zie tak bardzo bali się rządzący?

    Proponowana uchwała w sprawie zmiany Regulaminu Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej jest krokiem ku normalności, bo odwraca ten niekorzystny trend. Polska 2050 oczywiście popiera nawet najmniejsze przywrócenie demokratycznych zasad w pracy komisji sejmowych. Problem tkwi w tym, że po epidemii zostanie nam w parlamencie wiele złych nawyków, których będzie się pozbyć trudniej niż za pomocą prostej zmiany regulaminu.


Przebieg posiedzenia