9. kadencja, 33. posiedzenie, 2. dzień (24-06-2021)
33. punkt porządku dziennego:
Informacja o działalności Instytutu Pamięci Narodowej - Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu w okresie od 1 stycznia 2020 r. do 31 grudnia 2020 r. (druk nr 1140) wraz ze stanowiskiem Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka (druk nr 1209).
Poseł Anna Milczanowska:
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Panie Profesorze! Bardzo pana przepraszam w imieniu moich kolegów z klubu Zjednoczonej Prawicy za to, co pan dzisiaj usłyszał, za to, co usłyszeli pracownicy Instytutu Pamięci Narodowej, którym należą się ogromne podziękowania. Słowa ataku i agresji skierowane przez niektórych posłów w stronę profesora, naukowca, historyka z pasją, autora kilkudziesięciu książek, opracowań naukowych - proszę państwa, to nie przystoi. Nie w ten sposób.
(Głos z sali: Wobec rzecznika jakżeście się państwo zachowali? Proszę bardzo...)
Instytut Pamięci Narodowej jest jedną z niewielu instytucji, które powstały po 1989 r., jest nieobciążony dziedzictwem PRL-u. Zaczęli pracować tam ludzie, którzy byli wolni od odpowiedzialności za reżim komunistyczny, i wiem, że również za sprawą pana prof. Szarka wiele takich osób zostało do Instytutu Pamięci Narodowej przyjętych przez ostatnie 5 lat.
Ponadto Instytut Pamięci Narodowej jako instytucja państwowa realizuje zadania, których nie jest w stanie udźwignąć żadna uczelnia czy akademia. A tu wielu z was co chciałoby zrobić? Zlikwidować. Żadna uczelnia czy akademia. To są np. recenzje dotyczące kłamliwych publikacji pseudohistorycznych o Holokauście, polskich obozach koncentracyjnych, a państwo często na autorów tych publikacji się powołujecie - nie będę ich nazwisk wymieniać, bo wstyd nawet mówić z mównicy sejmowej o takich autorach, którzy niszczą prawdę historyczną naszej ojczyzny.
Rola Instytutu Pamięci Narodowej od początku polegała przede wszystkim na uświadamianiu, że nie można być demokratycznym społeczeństwem i narodem rządzonym według reguł instytucji demokratycznych, jeżeli sami nie będziemy rozumieli swojej przeszłości. Jeżeli nie przetnie się, a już sporo się udało, zależności, które III RP odziedziczyła po PRL-u z jego totalitarnego charakteru, a był tego ogrom. Nie byłoby wolnych, demokratycznych wyborów, gdyby społeczeństwo nie znało rzeczywistych życiorysów kandydatów, którzy pretendują do funkcji radnego, posła lub innego polityka.
Wiadomo, że osoby i wielkie lobby, również na tej sali...
(Poseł Krystyna Skowrońska: Proszę na nas nie krzyczeć.)
Proszę pani, ja nie krzyczę.
(Poseł Krystyna Skowrońska: No właśnie tak...)
(Poseł Janusz Kowalski: Proszę nie przeszkadzać.)
Również zgromadzone wielkie lobby tutaj na tej sali pochodzące z PZPR czy też z innych służb albo w jakiś inny sposób uwikłane w PRL-owską przeszłość, są oczywiście za tym, żeby Instytut Pamięci Narodowej zlikwidować, bo państwo nie chcecie znać prawdy historycznej, nie chcecie zapoznać się z tymi faktami, które latami gromadzą pracownicy Instytutu Pamięci Narodowej i są one dostępne dla nas wszystkich. Jesteśmy narodem ludzi wolnych, zdolnych podtrzymywać autentyczny ustrój demokratyczny. Po czasach totalitaryzmu taka instytucja bardzo była i jest potrzebna.
Jeszcze raz o to pytałam Lewicę na posiedzeniu komisji sprawiedliwości, czy Lewica zasugerowałaby Izraelowi zlikwidowanie instytutu Jad Waszem, jakże ważnego - ja uważam, że jest bardzo ważny - bo jest kosztowny i niepotrzebny. Proszę państwa, Instytut Pamięci Narodowej pełni podobną rolę jak instytut Jad Waszem.
Jeszcze jedno - niektórzy z was powoływali się na ˝Gazetę Wyborczą˝, która oczywiście jest od samego początku przeciwna lustracji. Wiemy, że szef gazety jest bratem człowieka nieuchwytnego, odpowiedzialnego za kilkadziesiąt zbrodni komunistycznych, który niewinnych ludzi, działających zwłaszcza w niepodległym podziemiu, skazywał na karę śmierci, na dożywocie - mówię o Stefanie Michniku. Proszę państwa, to wasi koledzy powoływali się na ˝Gazetę Wyborczą˝.
Pan prof. Jarosław Szarek jest autorem m.in. takiej książki ˝Czy ktoś przebije ten mur?˝ o sprawie Stanisława Pyjasa. Nikt inny, tylko niejaki redaktor Maleszka, pracował w ˝Gazecie Wyborczej˝, przyjaciel śp. Stanisława Pyjasa, który - jak się okazało - był tajnym współpracownikiem i robił wiele złego, donosił na swojego przyjaciela i innych swoich kumpli.
Proszę państwa, myślę, że warto zmienić tę narrację, bo w prawdzie historycznej, która jest przekłamywana, zakłamywana przez wiele krajów na świecie, w naszej polskiej prawdzie historycznej... Zależy na tym Niemcom, którzy się wybielają w fantastyczny sposób, produkując takie a nie inne filmy, w książkach do historii ciągle pisząc o polskich obozach koncentracyjnych. Chodzi też o inne kraje, których nie będę tutaj wymieniała. Wszyscy powinniśmy stanąć jak jeden mąż, żeby bronić tego, co robi Instytut Pamięci Narodowej, żeby bronić polskiej prawdy historycznej, bo w oparciu o nią naprawdę jesteśmy w stanie wykształcić, wychować pokolenia przyszłych Polaków patriotów. (Oklaski)
Przebieg posiedzenia