9. kadencja, 33. posiedzenie, 2. dzień (24-06-2021)
34. punkt porządku dziennego:
Informacja o działalności Rzecznika Praw Dziecka w 2020 roku oraz uwagi o stanie przestrzegania praw dziecka w Polsce (druk nr 1104) wraz ze stanowiskiem Komisji Edukacji, Nauki i Młodzieży oraz Komisji Polityki Społecznej i Rodziny (druk nr 1251).
Poseł Joanna Mucha:
Dziękuję bardzo.
Pani Marszałek! Panie Rzeczniku! Ja nie mam najmniejszych wątpliwości, że jest pan osobą, która dałaby się pokroić za własne poglądy - zresztą pana koszulka dzisiaj to pokazuje - ale mam ogromne wątpliwości, czy pan dałby się pokroić za jakiekolwiek polskie dziecko. (Oklaski) I to jest największy problem z panem jako osobą sprawującą ten urząd. Polskim dzieciom naprawdę nie jest potrzebny ideolog, jest im potrzebna osoba, która będzie zabiegała o pomoc w konkretnych sprawach i sama będzie tej pomocy udzielała.
Pan rozpoczął swoje sprawozdanie od przytoczenia w całości orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego w sprawie dopuszczalności aborcji. Muszę powiedzieć, że to zaskakująca decyzja, chociaż dzisiejszy wybór koszulki sprawia, że jest to może bardziej czytelne. Chciałam jednak panu przypomnieć, że nawet Jarosław Kaczyński mówi, że przecież można wyjechać za granicę i dokonać tam aborcji bez żadnego problemu. Znalazł się pan trochę poza głównym nurtem z taką decyzją.
I wie pan co? Jest taki jeden prosty sposób, żeby sprawdzić, jakie są prawdziwe intencje, kiedy ktoś tak strasznie często i gęsto mówi o aborcji. Chciałam pana zapytać, czy rzeczywiście chodzi panu o te dzieci czy płody - nie będziemy się tu spierać o słowa...
(Poseł Mariusz Kałużny: Trochę nauki trzeba znać.)
(Poseł Anna Maria Siarkowska: Płód to faza rozwoju dziecka.)
Czy naprawdę chodzi o ich zdrowie? Czy pan kiedykolwiek podjął jakąkolwiek interwencję dotyczącą dostępu polskich kobiet do ginekologa? A przecież jeśli pan mówi o dobru dzieci czy płodów, to brak dostępu polskich kobiet do opieki ginekologicznej jest absolutną podstawą tego, żeby one mogły rozwijać się prawidłowo. (Oklaski)
Wie pan, problemem jest to, że nie tam są kłopoty polskich dzieci, gdzie pan je widzi, bo problem polskich dzieci stanowią ich samobójstwa i próby samobójcze. Pan mówi o telefonie zaufania, który pan uruchomił, ale z pana sprawozdania wynika, że tylko trzy interwencje dotyczyły tego typu kwestii. Proszę spojrzeć, ile prób samobójczych podejmują polskie dzieci, polskie nastolatki, ile tych prób samobójczych jest niestety skutecznych i jak rośnie ta liczba, bo to jest najbardziej przerażające.
Mówi pan o prawie do życia w rodzinie. Chciałam zapytać, jak istotne i ważne były pana interwencje dążące do tego, żeby opieka instytucjonalna, jeśli chodzi o dzieci, które pozostają poza rodzinami, zmieniła się w rodziny zastępcze, a nie pozostawała opieką sprawowaną w instytucjach. Bo to jest prawdziwa realizacja prawa dzieci do tego, żeby wychowywały się w rodzinie.
Mówi pan w swoim sprawozdaniu o prawie dzieci do życia bez przemocy. To jest jedno z najważniejszych praw szczęśliwego dzieciństwa. Tylko że, wie pan, tu jest wyraźny dylemat dotyczący tego, po której stronie pan stanie, jeśli z jednej strony będzie miał pan wartość, jaką jest nienaruszalność rodziny, a z drugiej strony -inną wartość: prawo tego dziecka do tego, żeby żyć bez przemocy. Po której stronie pan się znajdzie w tym sporze? Bo niestety, coraz większa liczba dzieci, które są bite, nawet zabijane, trafiają do szpitali, wskazuje na to, że coś bardzo ważnego mamy tutaj do zrobienia. Ja mam wrażenie, że pan w tym sporze jest po niewłaściwej stronie.
Prawo do nauki. Ja już nie mówię o ostatnim roku, bo rzeczywiście był on dramatyczny. Mamy dzieci w depresji, mamy wady postawy. Bardzo dziękuję jednej z moim przedmówczyń, że zwróciła na to uwagę. Dzisiaj prawie wszystkie polskie dzieci mają wady postawy. To jest dramat. To są dzieci, które za 10, 20, 30 lat nie będą zdolne do normalnego funkcjonowania. Czy my sobie z tego zdajemy sprawę?
Teraz jest ten moment, kiedy dzieci kontynuują naukę w trybie stacjonarnym. Ja nie widzę pana aktywności w tej sytuacji. Gdzieś tutaj padło we wcześniejszym wystąpieniu, że w tym roku, roku lockdownu, kiedy dzieci nie mogły się uczyć w normalnym trybie, miał pan aż 40 spotkań. (Dzwonek) Gratuluję. To jest naprawdę porażające. Wychodzą jakieś cztery spotkania w miesiącu. (Oklaski)
Mam tu jeszcze sporo innych zarzutów do pana, ale powtórzę to, od czego rozpoczęłam: dzieciom naprawdę niepotrzebna jest ideologia.
(Poseł Janusz Kowalski: Ideologia LGBT.)
Niestety, niektóre formy tej ideologii zabijają polskie dzieci. Dzieciom jest potrzebna po prostu pomoc. Dziękuję. (Oklaski)
Przebieg posiedzenia