9. kadencja, 33. posiedzenie, 2. dzień (24-06-2021)

35. punkt porządku dziennego:

Informacja Ministra Sprawiedliwości, Prokuratora Generalnego na temat działań podejmowanych przez prokuraturę w okresie od dnia 4 marca 2016 r. w celu wydania postanowienia o odmowie wszczęcia śledztwa lub dochodzenia; umorzenia śledztwa lub dochodzenia; cofnięcia aktu oskarżenia; skierowania do sądu wniosku, o którym mowa w art. 5 ustawy z dnia 10 czerwca 2016 r. o zmianie ustawy - Kodeks postępowania karnego, ustawy o zawodach lekarza i lekarza dentysty oraz ustawy o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta (Dz.U. z 2016 r. poz. 1070) we wszystkich sprawach, w których podejrzanym lub oskarżonym był Daniel Obajtek - obecny Prezes Polskiego Koncernu Naftowego ORLEN S.A.

Poseł Arkadiusz Iwaniak:

    Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Wysłuchawszy prokuratora krajowego, możemy stwierdzić, że kruk krukowi oka nie wykole. Ta mentalność kruka ma swoje kolejne odsłony i pozwolicie państwo, że podam tutaj trzy przykłady.

    Prezydent Andrzej Duda w listopadzie 2015 r. skorzystał, choć tak naprawdę trafniejsze określenie to: wykorzystał prawo łaski w stosunku do ministra Kamińskiego i ministra Wąsika. A więc natychmiast po wyborze na urząd prezydenta wykorzystał do celów partyjnych posiadane kompetencje. Pół roku później, bo w czerwcu 2016 r., Prawo i Sprawiedliwość, o czym pan prokurator krajowy nie wspomniał, zaraz po wygranych wyborach wprowadza ustawę, której art. 5 daje możliwość, a wręcz nakazuje sądowi na wniosek prokuratury wycofanie aktu oskarżenia. Dziwnym zrządzeniem losu jako pierwszy jest akt oskarżenia w stosunku do Daniela Obajtka - tutaj pod pretekstem uzupełnienia materiałów w prowadzonym śledztwie. Następnie pod przykrywką tzw. tarczy antykryzysowej posłowie PiS zaproponowali zmianę w przepisach, która miała znosić odpowiedzialność karną urzędników, którzy naruszają obowiązki służbowe - tutaj patrz minister Sasin. Czy nas to dziwi? Myślę, że nie. Trzeba przyznać, że w kryciu swoich macie rozmach i nic was nie powstrzyma, nawet specjalnie napiszecie ustawę.

    Wracając do pana Daniela Obajtka - można by powiedzieć: pana Daniela Wszystko Mogę Obajtka - warto zadać pytanie, dlaczego i komu aż tak zależało i kto naciskał na prokuraturę, że postępowanie dotyczące Obajtka odebrano Prokuraturze Okręgowej w Ostrowie Wielkopolskim i przekazano prokuratorom z Piotrkowa Trybunalskiego, a potem jeszcze dalej, którzy już we wrześniu 2016 r., a więc dosłownie chwilę po wejściu w życie specprzepisu z art. 5...

    (Poseł Rafał Grupiński: Lex Obajtek.)

    ...lex Obajtek, złożyli wniosek o wycofanie aktu oskarżenia z sądu i przekazanie z powrotem do prokuratury. Jak twierdzili, konieczne było uzupełnienie materiału dowodowego. I zupełnie przez przypadek w ramach uzupełniania materiału dowodowego do tej pory oskarżony o współdziałanie w zorganizowanej grupie przestępczej Daniel Obajtek w czerwcu 2017 r. już nie pojawia się w tejże właśnie sprawie, która została zwrócona do sądu.

    Jak się prokuratura zorientowała, bo nie jesteście aż tak doskonali, że zażalenie na cofnięcie sprawy mógł wnieść również m.in. jeden z ośmiu pozostałych oskarżonych bądź też oskarżyciel posiłkowy, to w listopadzie 2016 r. uchwaliliście modyfikację specprzepisu, która dziwnym trafem likwidowała możliwość złożenia zażalenia na wycofanie aktu oskarżenia z sądu. Czy to przypadek? Nie sadzę.

    Warto z tego miejsca więc zadać pytanie, w ilu jeszcze sprawach prokuratura wykorzystała art. 5 specustawy po Danielu Obajtku? Kim jest Daniel Obajtek, że takie rzeczy dla niego robicie? Jakie wystąpiły okoliczności, że z aktu oskarżenia znika wątek Obajtka? Czy sprawę nadzorował bezpośrednio sam minister Ziobro, czy też bezpośrednio wydawał polecenia w tej sprawie? Czy przypadkiem nie jest tak, że pod projektem tej ustawy, tego specprzepisu podpisały się osoby, których rodziny w ramach wdzięczności zostały zatrudnione w Orlenie?

    To jest opis działalności zorganizowanej grupy, zorganizowanej grupy wykorzystującej władzę do celów tuszowania, zamiatania pod dywan, uniewinniania oraz otaczania parasolem ochronnym PiS-owskich kolesiów, cwaniaków i kombinatorów, którzy w demokratycznym państwie prawa zostaliby skazani i siedzieli przez długie lata.

    Kontynuując wątek Obajtka, warto zwrócić również uwagę, że kiedy zorganizowana grupa trzymająca władzę, zwana przez wielu Zjednoczoną Prawicą, skakała sobie do gardeł w walce o wpływy i kasę, na światło dzienne wyszły wspomniane już tutaj taśmy Obajtka, obnażające jego prawdziwe oblicze i ujawniające jego ogromny majątek, zdobyty w co najmniej niejasnych okolicznościach przyrody.

    Ale jak to powiedział sam prezes PiS, rzeczony Obajtek ma coś takiego, co daje Bóg, a co trudno zdefiniować. Nie wiem, czy to daje Bóg, ale jest to na pewno opisane w dziesięciu przekazaniach Bożych, czyli Dekalogu. Tu ze szczególną uwagą polecam pkt 7 tegoż Dekalogu.

    Zmieniliście państwo w patologiczny układ polityczny (Dzwonek) i gospodarczy. Stworzyliście klikę, która sobie co prawda nie ufa, ale chronicie swoje ciemne interesy, i to niekonieczne w uczciwy sposób.

    (Głos z sali: Ha, ha, ha!)

    Przyjdzie za to zapłacić. Ja wiem, że ręka rękę myje.

    I tak zupełnie na koniec, pani marszałek, chciałem - nie ma tutaj pana prezesa Obajtka - jako płocczanin mu powiedzieć, że płocczanie wywiesili taki duży, ładny transparent: rak dla Płocka, pieniądze dla Krakowa. Zapomniał pan o czymś takim, co jest odpowiedzialnością społeczną biznesu, budowaniem relacji ze społecznością lokalną. I zamiast pomagać nam w Płocku za to, że mamy taki zakład, który jest dla nas uciążliwy, który powoduje i zwiększa zachorowalność na raka, głównie u kobiet, pan daje pieniądze Krakowowi. (Oklaski)


Przebieg posiedzenia