9. kadencja, 33. posiedzenie, 2. dzień (24-06-2021)
35. punkt porządku dziennego:
Informacja Ministra Sprawiedliwości, Prokuratora Generalnego na temat działań podejmowanych przez prokuraturę w okresie od dnia 4 marca 2016 r. w celu wydania postanowienia o odmowie wszczęcia śledztwa lub dochodzenia; umorzenia śledztwa lub dochodzenia; cofnięcia aktu oskarżenia; skierowania do sądu wniosku, o którym mowa w art. 5 ustawy z dnia 10 czerwca 2016 r. o zmianie ustawy - Kodeks postępowania karnego, ustawy o zawodach lekarza i lekarza dentysty oraz ustawy o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta (Dz.U. z 2016 r. poz. 1070) we wszystkich sprawach, w których podejrzanym lub oskarżonym był Daniel Obajtek - obecny Prezes Polskiego Koncernu Naftowego ORLEN S.A.
Poseł Mirosław Suchoń:
Bardzo dziękuję.
Szanowna Pani Marszałek! Panie Prokuratorze! Wysoka Izbo! To jest charakterystyczne: jest środek nocy, niemalże 25 minut po godz. 1...
(Poseł Rafał Grupiński: Obajtek już śpi.)
(Poseł Konrad Frysztak: Jeszcze śpi, ale o godz. 6 zapukają.)
...i PiS załatwia swoje najciemniejsze sprawy. Myślę, że ten wynik głosowania i fakt, że ten punkt w ogóle znalazł się w harmonogramie, to jest cud, jeden z wielu cudów dotyczących Daniela Obajtka.
Drugi cud to brawurowe wystąpienie, panie prokuratorze: nic się nie stało, Polacy, nic się nie stało. Ale widzimy wiele zdarzeń, które bez przesady można nazwać cudami, począwszy od zadziwiających decyzji ministerstwa i prokuratury, aż po nieprawdopodobną przychylność ze strony partyjnej władzy. Część z tych historii dla zwykłego obywatela skończyłoby się twardym spotkaniem z wymiarem sprawiedliwości, ale nie w tym przypadku. A więc albo wierzymy w cuda i cudowne przemiany dowodów, albo stoi za tym wszystkim pełen buty i arogancji polityczny, ciemny układ gwarantujący bezkarność. Albo Daniel Obajtek, który urodził się pod szczęśliwą gwiazdą, jest przez tę gwiazdę chroniony, albo roztoczono nad nim czarny parasol ochronny. Jeżeli go roztoczono, to ten czarny parasol gwarantuje bezkarność oraz to, że zorganizowana grupa polityczna, która za tym wszystkim stoi, może w spokoju uwłaszczać się na majątku państwowym.
Ale pytamy dziś pana prokuratora o te cuda. Głośna sprawa w mediach. Rok 2013, Daniel Obajtek zatrzymany przez Centralne Biuro Śledcze Policji. Usłyszał zarzut współdziałania ze zorganizowaną grupą przestępczą prezesa. Pan Daniel Obajtek lubi prezesów. Chodziło o wyłudzenia, oszustwa i przyjęcie łapówki. Prokuratura kieruje do sądu akt oskarżenia. Mijają lata. Nadchodzi rok 2016, Prawo i Sprawiedliwość zmienia Kodeks postępowania karnego w taki sposób, aby móc umorzyć postępowanie w sprawach, które zostały skierowane do sądu. Cudownym zrządzeniem losu akurat te przepisy pozwalają prokuraturze na wyciągnięcie akt z sądu, a następnie prokuratura umarza sprawę na wniosek obrony. Sprawa rozpływa się w powietrzu. I jak tu nie wierzyć w cuda?
Panie Prokuratorze! Czy naprawdę rząd zmienił przepisy w taki sposób, aby oskarżeni o poważne przestępstwa mogli unikać skazania? Czy prawdą jest, że dokładnie miesiąc po wejściu w życie tych przepisów prokuratura cofnęła z sądu akt oskarżenia Daniela Obajtka? I, panie prokuratorze, najważniejsze pytanie: Ile takich cudów było w całej Polsce? I jeszcze jedno pytanie: Czy panu prokuratorowi nie wydaje się dziwne, że w ponad 98% spraw karnych dochodzi do oskarżania, a w tym przypadku prokuratura złożyła akt oskarżenia, potem go wycofała i umorzyła sprawę? I dzieje się to akurat w przypadku hołubionego przez Prawo i Sprawiedliwość byłego wójta.
Ale to nie wszystko. Jeden z dzienników ujawnia taśmy nagrane w 2009 r. Treść tych taśm wskazuje na to, że Daniel Obajtek, będąc wójtem Pcimia, w praktyce kierował firmą. To oznaczałoby popełnienie przestępstwa, ponieważ prawo zakazuje samorządowcom prowadzenia działalności gospodarczej. Co więcej, podczas jednej z rozpraw, jak czytamy w mediach, Daniel Obajtek zeznał, że nigdy nie prowadził potajemnie firmy. To oznaczałoby, że skłamał przed sądem, co podpada pod paragraf dotyczący składania fałszywych zeznań. Prokuratura ma te taśmy. I co? I nic. Cudownym zrządzeniem losu nie dostrzega taśm leżących na biurku prokuratora. I jak tu nie wierzyć w cuda, panie prokuratorze?
Kolejny cud, w zasadzie kolejne pasmo cudów, pomyślelibyśmy, gdyby CBA kilka lat temu nie zawiadomiło prokuratury o zatajeniu posiadania działki i zadłużeniu. Ale zawiadomiło. Prokuratura co prawda uznała, że to nic, ale opinii publicznej zapaliła się czerwona lampka. Niezabudowana działka, którą Daniel Obajtek podarował bliskim, powraca do niego zabudowana. Kto płacił za budowę? Z jakich środków? Opinia publiczna nie uzyskała wystarczających wyjaśnień.
Daniel Obajtek ma także dworek w przysiółku Borkówko. Tam dopiero dzieją się cuda. Najpierw nieruchomość przejęła jedna fundacja, później druga. Obie te fundacje dostały ministerialne dotacje na kosztowne remonty prywatnej nieruchomości pana Obajtka. I wreszcie zakup apartamentu, 187 m2 na warszawskim Bemowie, 7 tys. za 1 m2. To musiał być cud.
Panie Prokuratorze! Czy prokuratura naprawdę wierzy w cuda? A może ministerstwo i prokuratura pomyliły role? Zamiast dochodzić prawdy, zajmują się ochroną. Może to jest układ polityczno-biznesowy, który ma patronat na najwyższych szczeblach władzy. Ale z drugiej strony (Dzwonek) chyba nikt przy zdrowych zmysłach, mający w nazwie prawo i sprawiedliwość, nie tolerowałby w swoich szeregach układu, który niszczy państwo. Chyba że w tej sprawie ja z kolei wierzę w cuda.
Pani Marszałek! Wysoka Izbo! W imieniu Koła Parlamentarnego Polska 2050 wnoszę o odrzucenie informacji ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego, ponieważ ona kompletnie nic nie wniosła do tej sprawy. Dziękuję bardzo. (Oklaski)
Przebieg posiedzenia