9. kadencja, 34. posiedzenie, 1. dzień (07-07-2021)
5. punkt porządku dziennego:
Sprawozdanie Komisji Finansów Publicznych o rządowym projekcie ustawy o zmianie ustawy o finansach publicznych oraz niektórych innych ustaw (druki nr 1277 i 1371).
Poseł Dariusz Wieczorek:
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Przyznam szczerze, że jak czyta się ten projekt ustawy, to można się zastanawiać, gdzie leży prawda. Z jednej strony słuchamy pana premiera i rządu, którzy mówią: wychodzimy z tego kryzysu, już jest po pandemii, odbijamy się gospodarczo, wszystko będzie dobrze. I taka narracja od dłuższego czasu ma miejsce. Z drugiej strony w tym dokumencie, w tej nowelizacji, w tej zmianie ustawy o finansach publicznych, mamy dalsze przygotowywanie się na kryzys przez najbliższe przynajmniej 2 lata. Pytanie dzisiaj do rządu jest takie: Gdzie jest prawda?
W tej ustawie mamy dalsze demontowanie finansów publicznych państwa. Przypomnę tylko, że minister finansów, w tym roku wysyłając listy do Komisji Europejskiej, sam stwierdził, że ok. 150 mld zł jest poza kontrolą polskiego parlamentu, jest wydatkowane pozabudżetowo, bez żadnej kontroli. Co to oznacza? Że jesteśmy w Europie na pierwszym miejscu wśród tych dużych państw, które w ogóle do tego typu sytuacji dopuszczają, bo większość państw europejskich nie pozwala sobie na tego typu rzeczy. Ta ustawa, mówiąc krótko, dalej demontuje kontrolę nad finansami państwa, dalej demontuje to, co leży w gestii polskiego parlamentu, czyli pilnowanie finansów publicznych i przyjmowanie zmian, nowelizacje budżetu. To są rzeczy, decyzje, które powinniśmy jako parlament w tej sprawie podejmować. To są dalsze kwestie związane z tworzeniem funduszy poza budżetem państwa i te fundusze... Przecież wyraźnie w tej ustawie jest napisane, że fundusz COVID-owy będzie funkcjonował nadal, chociaż tego COVID-u, jak rząd mówi, już nie ma. Tych różnych funduszy w różnych instytucjach można już naliczyć ok. 100. To rzeczywiście powoduje, że tej przejrzystości, jeżeli chodzi o finanse państwa, w ogóle nie ma. Rodzi się pytanie: Po co takie szczegółowe pełnomocnictwa na rok 2021, na rok budżetowy 2021 dla pana premiera Morawieckiego? Nie wiem, czy Wysoka Izba zdaje sobie sprawę z tego, że przyjmując tę ustawę, dajemy panu premierowi pełną swobodę w blokowaniu wydatków, przenoszeniu wydatków między poszczególnymi działami budżetu, i to pełnomocnictwo dotyczy roku 2021. Rodzi się pytanie do polskiego rządu: Czego wy chcecie, co kombinujecie w tym 2021 r., że chcecie premierowi dać taką możliwość?
Pojawiają się oczywiście kwestie dotyczące funduszy i papierów skarbowych, które będzie można przeznaczać na zakup akcji spółek. Widzę, że zmierza to znowu w taką stronę, że środki budżetowe w ramach walki z COVID-em będziemy przeznaczać na zakup akcji spółek. Pytanie: Jakich? Czy spółek, w których współwłaścicielem jest Skarb Państwa, czy też spółek prywatnych, bo będzie dochodziło do jakichś nacjonalizacji.
Ta ustawa w pierwszej wersji była całkowicie inna, niż w tej chwili jest przedstawiona po wniesionych poprawkach, co też świadczy o kompletnym bałaganie, bo jeżeli zmieniamy i wprowadzamy jakieś nowe zapisy już w trakcie posiedzenia komisji, to - mimo że jest to inicjatywa poselska - znaczy, że jednak rząd do końca nie przemyślał tego wszystkiego, co jest związane z nowelizacją tej ustawy i innych ustaw. Pojawia się w tym projekcie ustawy Rada Legislacyjna. W tej chwili rodzi się pewne pytanie. Tak, jest Rządowe Centrum Analiz, pojawia się Rada Legislacyjna. Nie wiemy, ilu ona będzie miała członków, ale pojawiają się oczywiście wynagrodzenia dla Rady Legislacyjnej, zwroty za podróże służbowe, więc biorąc pod uwagę, że nie ma żadnego ograniczenia liczby członków w tej Radzie Legislacyjnej, należy się spodziewać, że będziemy mieli kolejne ciepłe posadki dla zwolenników Prawa i Sprawiedliwości, a budzi rzeczywiście wątpliwość, czy w tej sytuacji (Dzwonek) taka Rada Legislacyjna jest potrzebna. Dziękuję bardzo.
Przebieg posiedzenia