9. kadencja, 34. posiedzenie, 1. dzień (07-07-2021)
8. punkt porządku dziennego:
Sprawozdanie Komisji Polityki Społecznej i Rodziny o komisyjnym projekcie ustawy o zmianie ustawy o Państwowej Inspekcji Pracy (druki nr 1088 i 1367).
Poseł Magdalena Biejat:
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Mam zaszczyt przedstawić stanowisko klubu Lewicy dotyczące projektu ustawy o zmianie ustawy o Państwowej Inspekcji Pracy.
Na wstępie chciałabym powiedzieć, że to oczywiście bardzo dobrze, że nad tym procedujemy. Inspektorom pracy potrzebne są urlopy, ale to za mało. Cały czas czekamy na więcej.
Rząd ostatnio odpalał z hukiem strategię demograficzną, w której przede wszystkim przebija się kompletny brak rozeznania na temat tego, jak wyglądają realia, jak dzisiaj funkcjonują rodziny, a przede wszystkim jakie są potrzeby młodych ludzi. A młodzi ludzie potrzebują przede wszystkim szacunku dla ich wyborów życiowych, ale również bezpieczeństwa i poczucia stabilności. Bezpieczeństwo mogą dać im mieszkania na wynajem zagwarantowane przez państwo, dobrej jakości i z tanim czynszem, oraz stabilny urlop rodzicielski również dla ojców, nie tylko dla matek.
Ale młodzi ludzie potrzebują również, a może przede wszystkim, bezpieczeństwa na rynku pracy. Nadal mierzą się oni z plagą śmieciówek, która dotyka przede wszystkim właśnie ich. Mierzą się z problemami dostępu do rynku pracy, równości kobiet i mężczyzn, z dyskryminacją. Szczególnie chyba bolesne i widoczne jest to, co dotyczy chociażby sektora budowlanego, o którym zresztą mogliśmy przeczytać w jednym z raportów Państwowej Inspekcji Pracy. Wskazano tam ogromną liczbę patologii na budowach właśnie przede wszystkim w zakresie braku umów o pracę oraz dominacji umów śmieciowych i nielegalnego zatrudnienia. Nie przestrzega się na budowach bezpieczeństwa i higieny pracy. Nie ma zabezpieczeń. Ludzie pracują tam na śmieciówkach, nielegalnie, w trudnych i niebezpiecznych warunkach. Ulegają oni wypadkom, a następnie, nie mając ubezpieczenia, nie mają żadnej gwarancji, że zostaną zabezpieczeni. Właśnie dlatego Państwowa Inspekcja Pracy musi być silniejsza.
Wzywamy do tego, żeby Państwową Inspekcję Pracy nie tylko doceniać, co jest oczywiście ważne, ale również wzmacniać. Przestrzeganie zasad prawa pracy, dobry rynek pracy - to się przekłada na kwestię poczucia stabilności młodych ludzi, na kwestie absolutnego i podstawowego bezpieczeństwa i praw człowieka, ale również bardzo często, w takich wypadkach jak przy budowach, po prostu na kwestię życia i śmierci.
A więc jeszcze raz podkreślę: to bardzo dobrze, że inspektorzy pracy wreszcie doczekali się tych dodatkowych urlopów, bo one im się należą. Ale potrzebujemy również po prostu zwiększenia liczby inspektorów. Potrzebujemy więcej inspektorów po to, żeby mogli faktycznie kontrolować sytuację w różnych zakładach pracy. Potrzebujemy więcej płacić inspektorom, po to żeby ich praca była rzeczywiście doceniana i żeby rzeczywiście zachęcić ludzi do tego, żeby zostawali inspektorami.
W zeszłym roku składaliśmy wniosek o zwiększenie budżetu Państwowej Inspekcji Pracy. Rząd, strona rządowa, większość parlamentarna ten wniosek odrzuciła. W związku z tym wzywam państwa, apeluję o głęboki namysł i determinację w tej sprawie. Chodzi o to, żeby jednak zwiększyć budżet Państwowej Inspekcji Pracy na rok 2022, bo tak jak w przypadku pielęgniarek nie wystarczą same oklaski, w przypadku Państwowej Inspekcji Pracy nie wystarczy samo zwiększenie urlopu.
Zwracam też państwa uwagę na fakt, że Lewica złożyła dwa projekty ustaw zwiększające kompetencje Państwowej Inspekcji Pracy. Jeden z nich ma już nadany numer druku, druki nadal czeka w zamrażarce. Nad żadnym jeszcze nie procedowaliśmy. Jeden z nich daje inspektorom nową kompetencję, mianowicie inspektor może na miejscu, w trakcie kontroli, automatycznie zmienić decyzją umowę śmieciową na umowę o pracę. Dopiero pracodawca musi pójść do sądu, jeśli się z tą decyzją nie zgadza, i przez 1,5 roku lub 2 lata dochodzić swoich praw w sądzie. W tej chwili ta sytuacja jest odwrotna. W sytuacji, w której to pracodawca ma przewagę w miejscu pracy, w której to pracodawca może więcej, to na pracowniku leży ciężar dowodu. Tak nie może być.
Druga ustawa z kolei precyzuje projekt przedsiębiorców. Chodzi o to, że inspektor Państwowej Inspekcji Pracy nie musi się zapowiadać z kontrolą. Mimo że już dzisiaj wiemy, że nie musi, ponieważ o tym mówi konwencja nr 81 Międzynarodowej Organizacji Pracy, to orzecznictwo w tej sprawie i praktyka są różne.
Wzywamy zatem również do przyjęcia tej ustawy, która po prostu uporządkuje tę sprawę i jednoznacznie wskaże: tak, inspektorzy pracy mają prawo wchodzić niezapowiedziani na kontrole, po to żeby realnie zapewnić przestrzeganie prawa pracy. (Dzwonek) Dziękuję. (Oklaski)
Przebieg posiedzenia