9. kadencja, 34. posiedzenie, 1. dzień (07-07-2021)

9. punkt porządku dziennego:

Sprawozdanie Komisji Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej o poselskim projekcie ustawy o zmianie ustawy - Prawo wodne (druki nr 1281 i 1363).

Podsekretarz Stanu w Ministerstwie Infrastruktury Grzegorz Witkowski:

    Dziękuję, panie marszałku.

    Wysoka Izbo! Bardzo się cieszę z tej dyskusji i z prac w sejmowej Komisji Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej. Temat ścieków, wodociągów, odprowadzania ścieków do kanalizacji jest tematem niezwykle istotnym, złożonym i na wstępie nie mogę się zgodzić z sugestiami, że te opracowania formalnoprawne, legislacyjne, w ogóle Prawo wodne nie były konsultowane. Według mnie jest to jedna z najbardziej konsultowanych przez wiele miesięcy przy różnych nowelizacjach ustawa w naszym kraju. Ona obejmuje ogromną płaszczyznę, ogromny obszar działań, wpływa bardzo mocno na każdego obywatela, nie tylko na każdego obywatela fizycznego, ale również na przedsiębiorstwa, samorządy, inspekcję ochrony środowiska. Przypominam państwu, że Prawo wodne jest wynikiem implementacji ramowej dyrektywy wodnej.

    Wysoka Izbo! Panie Marszałku! Ścieki, woda nie mają barw partyjnych, niemniej jednak przez 8 lat, do 2016 r. była niemożność uchwalenia Prawa wodnego i implementacji dyrektywy ramowej wodnej, co mogło skutkować zablokowaniem przez Unię Europejską ważnych pieniędzy dla wodociągów, kanalizacji, dla ochrony środowiska i również szerzej dla gospodarki wodnej. Dlatego prace nad Prawem wodnym od razu wydawały się pilne.

    Wracając do tej nowelizacji, jest ona rzeczywiście nowelizacją techniczną, która likwiduje wąskie gardło, jakim jest, o czym właśnie mówił pan poseł Szopiński, niezrozumienie przez wielu samorządowców, przez wielu właścicieli urządzeń wodnych tego, że jeśli się związało umową na odbiór ścieków, to trzeba w sposób racjonalny, gospodarny i z dobrymi intencjami z takiej umowy się wywiązywać.

    Upraszczamy tę procedurę, ponieważ do pozwolenia wodnoprawnego nie potrzeba zgody właściciela urządzenia wodnego, wystarczy tylko umowa. Umowa między dwoma podmiotami, rozumie się samo przez się, jest taką zgodą, o której rozmawialiśmy, ale niestety wiele samorządów, wielu właścicieli urządzeń wodnych tego nie rozumie, więc żeby dookreślić te rzeczy... Dziwię się, że parlament musi dookreślać tego typu rzeczy, ale od tego jesteśmy. Jeśli są takie głosy ze strony samorządowców, przedsiębiorców i właścicieli przedsiębiorstw, to jesteśmy od tego, żeby to nowelizować.

    Tak że bardzo państwu dziękuję. Bo tak jak państwo powiedzieli, tj. pani posłanka, na samym końcu jest człowiek, który może być przez złą gospodarkę wodno-ściekową pokrzywdzony, chodzi zarówno o środowisko naturalne, jak i o mieszkańców miast. Oczyszczalnia Czajka w Warszawie jest tego najlepszym przykładem. Dziękuję państwu bardzo.


Przebieg posiedzenia