9. kadencja, 34. posiedzenie, 1. dzień (07-07-2021)
10. punkt porządku dziennego:
Sprawozdanie Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi o rządowym projekcie ustawy o zmianie ustawy o grupach producentów rolnych i ich związkach oraz o zmianie innych ustaw oraz niektórych innych ustaw (druki nr 1343 i 1359).
Poseł Michał Urbaniak:
Pani Marszałek! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! Mamy tutaj ustawę, która w zasadzie nie jest zła. Jest w niej jednak trochę rzeczy, które pewnie będą przeszkadzać.
Organizacja rynku rolnego w Polsce pozostawia sporo do życzenia. Od lat urzędnicy z ministerstwa, ARiMR czy KOWR robią dużo, by utrudniać funkcjonowanie niektórym grupom producenckim, choćby np. grupom producentów owoców i warzyw. Metody są różne. Z jednej strony jest to werbalne wsparcie, z drugiej strony są problemy. Chodzi np. o to, jak wygląda dystrybucja. Dyskonty czy supermarkety stosują dumping i często wypierają naszych polskich producentów, wybierając tych zagranicznych.
Ta ustawa wprowadza pewne zmiany, jeśli chodzi o procentowy udział sprzedaży przez rolnika do grupy. To zmiana z 80% na 70%. Moim zdaniem jest to słuszny kierunek. Mam pewną refleksję odnośnie do tego, czy nie jest to nadal nieco za wysoki próg. W sytuacjach kryzysowych, nadzwyczajnych, np. względu na jakość produktów może nie zostać nieosiągnięte nawet to. Co wtedy?
Niestety normą w stosunku do działań grup producentów - skarżyli mi się na to właśnie producenci - jest to, że prawo często działa wstecz.
Tutaj też mniej więcej tak to będzie wyglądać. Chodzi o to, co się będzie działo, jeśli jakiś biznesplan będzie rozpisany np. na 5 lat, a potem trzeba będzie to rozliczyć. W zasadzie dzisiaj producenci nie są pewni tego, na jakich zasadach to będzie rozliczane. Z pewnością jest to ryzyko, z którym muszą się dzisiaj mierzyć. I taka praktyka trwa już od dawna, nieraz też kończyło się to przecież sprawami w sądach administracyjnych. Ustawa nic nie rewolucjonizuje w tym zakresie. Dalej będzie pewna uznaniowość ze strony urzędników, np. w tych spornych kwestiach. Pytanie, jak silne będą urzędy i czy będą jednak działać na rzecz rolnika.
Z tego co wiemy, teraz swoje biznesplany realizuje ok. 700 grup producentów. Zobaczymy właśnie, czy ich poczucie zagrożenia będzie wyższe, czy jednak niższe. Z pewnością trzeba też pamiętać o tym, jak dużej liczby rolników te grupy producenckie w ogóle nie obejmują. (Dzwonek) To jest cały czas problematyczne. Na pewno nie pomoże w tym też ideologizacja rolnictwa, jaką dzisiaj uprawia Unia Europejska, z której idzie do nas coś, co można nazwać bambinizmem. Dziękuję.
Przebieg posiedzenia