9. kadencja, 34. posiedzenie, 1. dzień (07-07-2021)

11. punkt porządku dziennego:

Sprawozdanie Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi o rządowym projekcie ustawy o zmianie ustawy o izbach rolniczych oraz niektórych innych ustaw (druki nr 1339 i 1360).

Poseł Michał Urbaniak:

    Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Rząd proponuje dotacje na delegacje izb rolniczych do organizacji międzynarodowych i tego typu organizacje naturalnie są niezbędne do prowadzenia jakiejkolwiek polityki rolnej w skali międzynarodowej, jest to oczywiście zrozumiałe. Z drugiej strony moment, w którym obradujemy nad tym projektem ustawy, wydaje się nieprzypadkowy. Można było przecież wcześniej ustalić kwestie finansowania, ale mam wrażenie, że rząd wyciąga sprawę tuż po głosowaniu europosłów PiS nad zakazem chowu klatkowego. Czy państwo myślą, że za paciorki da się przekupić izby czy rolników, czy hodowców i że to zamknie usta wszystkim ludziom, którzy są zainteresowani tym, by jednak nie likwidować polskiego rolnictwa? Polskie organizacje działające w COPA-COGECA i GEOPA niewiele wskórały w sprawie zablokowania tych zideologizowanych ciągot Komisji Europejskiej w sprawie rolnictwa i w Polsce, i w całej Unii. Wcześniej Parlament 558 głosami przyjął rezolucję w sprawie inicjatywy organizacji antyhodowlanych ˝Koniec epoki klatkowej˝. I tu trzeba jeszcze raz przypomnieć, że za głosowali ręka w rękę z Sylwią Spurek np. europosłowie PiS-u.

    I choć obowiązujące przepisy dotyczące dobrostanu zwierząt obejmują już wszystkie zwierzęta gospodarskie, to przepisy dotyczące trzymania w klatkach dotyczą nie tylko kur, ale także np. loch, cieląt czy innych zwierząt. Każdy zakaz lub każde ograniczenie tej hodowli w Unii Europejskiej będzie skutkowało tym, że produkcja będzie przenosić się poza Europę - pewnie nie tylko poza Unię, ale w ogóle poza Europę - i cena nadal będzie dla większości kluczowym czynnikiem przy wyborze artykułów rolnych. Te np. z Ameryki - bez norm, czy z Ameryki Południowej - bez norm, mogą być po prostu tańsze. Trzeba pamiętać o tym, że np. w 2020 r. udział jaj klatkowych wynosił w Polsce 81,1%. Polska jest szóstym co do wielkości producentem jaj w Unii Europejskiej i odpowiada za 9% podaży na tym unijnym rynku.

    Proponowane zapisy, które w przyszłości też mogą właśnie tak wyglądać, spowodują, że będzie to cios dla całego sektora hodowlanego całej Unii Europejskiej, nie tylko Polski, co przyniesie ogromne straty i zachwieje całym bezpieczeństwem żywnościowym. Trzeba pamiętać o tym, że jeśli pozwolimy na takie działanie, to w przyszłości zwierzętami, które będą szły na ubój, będą zwierzęta hodowane w o wiele gorszych warunkach, bo pozwolicie po prostu na to (Dzwonek), by te były sprowadzane właśnie z zewnątrz. A jeśli Unia Europejska i państwo zablokują jakikolwiek import, to chyba będziemy musieli przerzucić się po prostu na robaki. Dziękuję.


Przebieg posiedzenia