9. kadencja, 34. posiedzenie, 2. dzień (08-07-2021)

15. punkt porządku dziennego:

Sprawozdanie Komisji Kultury i Środków Przekazu oraz Komisji Spraw Zagranicznych o rządowym projekcie ustawy o zmianie ustawy o Instytucie Solidarności i Męstwa imienia Witolda Pileckiego oraz niektórych innych ustaw (druki nr 1341 i 1386).

Poseł Krzysztof Bosak:

    Panie Marszałku! Wysoki Sejmie! Polska od dłuższego czasu uczestniczy w czymś, co możemy nazwać wojną informacyjną. W wojnie informacyjnej trzeba mieć narzędzia do walki. Widać wyraźnie, że decyzja o powołaniu Instytutu Pileckiego jest swego rodzaju diagnozą skuteczności działania Instytutu Pamięci Narodowej, tzn. że on nie realizuje zadań reprezentowania polskiego punktu widzenia w historycznej batalii o interpretację polskiej historii, o interpretację polskiego udziału w II wojnie światowej, tego, jak Polska została dotknięta przez okupację niemiecką, i polemiki z lansowaną na poziomie międzynarodowym kłamliwą tezą o polskim współudziale w Holokauście.

    Instytut Pileckiego został powołany w 2017 r. Ma dość znaczny budżet - 75 mln zł. Za ten budżet wiele można zrobić, więc decyzja o rozszerzeniu możliwości działań Instytutu Pileckiego poza granice kraju wydaje się racjonalna. Jednocześnie warto podkreślić, że żeby polemika i działania były skuteczne, niezbędna jest bliska współpraca instytutu i wszystkich innych placówek odpowiedzialnych za dyplomację publiczną, politykę pamięci, takich właśnie jak Instytut Pamięci Narodowej, jak Polska Fundacja Narodowa, która podejmuje działania docierania do kręgów opiniotwórczych w innych państwach, takich jak odpowiedzialne za dyplomację publiczną i kulturę placówki dyplomatyczne.

    Współpraca z polskimi uniwersytetami, z wydziałami historycznymi. Jeżeli mamy polemizować na tematy historyczne, to muszą wypowiadać się historycy. Przez ostatnie 5, już 6 lat rządów PiS tej koordynacji nie widać. Co więcej, w tym czasie, kiedy rząd finansuje Instytut Pileckiego, który ma polemizować z kłamstwami, ten sam rząd finansuje badaczy, którzy lansują zupełnie przeciwne tezy, i to niekiedy wbrew faktom, w związku z czym apel ze strony Konfederacji o koordynację polityki w obszarze pamięci historycznej i budowania wizerunku Polski poza granicami kraju, bo w tej chwili te działania są niestety niespójne.

    Mamy też wątpliwości, czy otwieranie fizycznych biur w konkretnych miastach jest rzeczywiście zasadne. Być może lepiej inwestować w możliwości poruszania się po świecie, w zespół złożony ze specjalistów, którzy są w stanie organizować wydarzenia w różnych stolicach i przemieszczać się pomiędzy stolicami. Nie inwestować w zespoły zakorzenione w konkretnych miastach, w biurach, tylko właśnie w zdolności manewrowe, ponieważ centrum debaty jest raz tu, raz tam i trzeba się umiejętnie w tej debacie poruszać.

    Nie sposób też nie zauważyć pewnej nieskuteczności rządu PiS w kończeniu projektów z obszaru polityki historycznej. Dość tutaj dać za przykłady ciągle nieukończone Muzeum Historii Polski czy nowe Muzeum Wojska Polskiego, zaskoczenie rządu, że mieliśmy 100. rocznicę odzyskania niepodległości czy 100. rocznicę bitwy warszawskiej.

    Myślę, że za 3 dni też będziemy widzieć (Dzwonek) kolejny raz zaskoczenie rządu, że mamy rocznicę krwawej niedzieli i że w tej sprawie po raz kolejny żadnego upamiętnienia nie przygotowano. Dziękuję bardzo.


Przebieg posiedzenia