9. kadencja, 34. posiedzenie, 2. dzień (08-07-2021)

22. punkt porządku dziennego:

Informacja z wykonania w 2020 roku programu wieloletniego pn.: ˝Program ochrony brzegów morskich˝ oraz harmonogram prac na rok 2021 (druk nr 1102) wraz ze stanowiskiem Komisji Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej (druk nr 1179).

Poseł Artur Łącki:

    Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Mam zaszczyt przedstawić w imieniu Klubu Parlamentarnego Koalicja Obywatelska stanowisko w sprawie przyjęcia informacji z wykonania w roku 2020 programu wieloletniego pod nazwą ˝Program ochrony brzegów morskich˝ oraz harmonogramu prac na rok 2021, druki nr 1102 i 1179.

    Celem uchwalonego w 2003 r. wieloletniego ˝Programu ochrony brzegów morskich˝ jest wzmocnienie i utrzymanie systemu zabezpieczenia przeciwpowodziowego terenów nadmorskich, stabilizacja linii brzegowej, zapobieganie erozji i zanikowi plaż oraz degradacji klifów. Proszę Wysokiej Izby, proces erozji brzegów przyspiesza. Coraz cieplejsze zimy, brak ujemnych temperatur oraz brak pokrywy lodowej zimą zmniejszają odporność brzegu na rozmywanie. Efektem tego jest poważne zagrożenie powodziowe terenów nadmorskich, a przecież większa część polskiego brzegu to odcinki erozyjne.

    To program, którego sumienna realizacja leży w interesie Polski, a przede wszystkim w interesie mieszkańców i przedsiębiorców pasa nadmorskiego, którzy mają ponad 4-procentowy udział w tworzeniu polskiego PKB. Program finansowany jest z budżetu państwa oraz z innych źródeł. Maksymalny limit wydatków budżetowych na cały okres realizacji w latach 2004-2023 to jest 911 mln zł, przy czym minimalna roczna kwota wydatków budżetowych państwa wynosi 34 mln zł. Zgodnie z przedstawioną przez rząd informacją na terenie działania Urzędu Morskiego w Gdyni w 2020 r. zaplanowano i wykonano w ramach tego programu 12 zadań na łączną kwotę ok. 14 600 tys. zł. Urząd Morski w Szczecinie zrealizował natomiast 5 zadań na kwotę ponad 19 mln zł. Razem wydano dokładnie 33 919 510 zł, a więc niemal w 100% wykonany został ustawowy zapis określający minimalny próg wydatków w każdym roku obowiązywania programu.

    Nie wiadomo ile inwestycji wykonałby Urząd Morski w Słupsku, gdyby dano mu szansę, jednak z dniem 1 kwietnia 2020 r. ten urząd morski został zniesiony. Szkoda, bo zniesiono urząd morski najbardziej przyjazny mieszkańcom, samorządom i samorządowcom, którego kierownictwo i pracownicy potrafili godzić ochronę brzegów morskich i inne swoje ustawowe obowiązki z dobrze pojętym interesem lokalnych społeczności. O pozostawienie Urzędu Morskiego w Słupsku zabiegali zarówno członkowie Komisji Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej, jak i posłowie spoza tych komisji, jak choćby pan Zbyszek Konwiński, poseł ze Słupska, który jak nikt inny zna ten urząd i ludzi tam pracujących. Niestety minister Gróbarczyk chyba właśnie od likwidacji Urzędu Morskiego w Słupsku postanowił rozpocząć zjazd po równi pochyłej, zakończony likwidacją jego ministerstwa, które niewątpliwie było bardzo ważne dla mieszkańców Pomorza, Pomorza Środkowego i Pomorza Zachodniego.

    Sam mieszkam nad morzem, codziennie rozmawiam z przedsiębiorcami, którzy prowadzą nad morzem swoje firmy. Codziennie spotykam się z samorządowcami usiłującymi prowadzić inwestycje wymagające opinii Urzędu Morskiego w Szczecinie bądź współpracy z nim. Wszyscy oni zgodnym chórem twierdzą, że urząd morski, owszem, brzegi morskie chroni, ale nie tyle przed żywiołem, co przed lokalną społecznością i turystami. Czasami można odnieść wrażenie, że urzędnicy najchętniej zamknęliby plażę i dostęp do morza dla osób postronnych, a sami patrolowaliby brzegi na swoich paradnych quadach i wypatrywali jakichś zagrożeń.

    Według moich rozmówców działania urzędów morskich w niektórych obszarach kwalifikują się jako klasyczne wylewanie dziecka z kąpielą. Urzędnicy okopują się na raz zajętych pozycjach, nie dopuszczają myśli, że mogą się najzwyczajniej w świecie mylić. W wielu przypadkach uprawiają sztukę dla sztuki, a są przy tym święcie przekonani, że wypełniają swoją misję ochrony brzegów morskich.

    Przedsiębiorcy prowadzący działalność na plażach co roku muszą przechodzić gehennę kompletowania dziesiątek pozwoleń i uzgodnień, przy czym w większości ci sami przedsiębiorcy występują co roku do tych samych urzędników o te same zezwolenia i uzgodnienia. Chciałbym przy tej okazji zaapelować do pracowników urzędu morskiego o większą empatię dla przedsiębiorców i wolę współpracy z samorządami. Przecież wszyscy jedziemy na tym samym wózku.

    Przydałoby się uregulować również prawnie ten kawałek Polski. W pasie nadmorskim panuje chaos administracyjny i własnościowy. Nie wiadomo, jaki kawałek terenu do kogo należy lub okazuje się, że danym terenem nadmorskim zarządza kilka instytucji. A to urząd morski, a to Lasy Państwowe, gdzieniegdzie Ministerstwo Obrony Narodowej, nie wspominając o wójcie, staroście i wojewodzie. Realizowanie jakichkolwiek inwestycji na dojściach do plaż i na samych plażach graniczy z cudem i nie mówię o budowaniu wieżowców. Chodzi o tak prozaiczne i niezbędne rzeczy, jak: chodniki, ścieżki rowerowe, zejścia na plażę, zjazdy dla niepełnosprawnych, toalety publiczne itp., rzeczy, bez których żadna turystyczna gmina nie może się obejść. (Dzwonek)

    Często uzgadnianie warunków położenia zwykłego chodnika trwa miesiącami, jeśli nie latami. Przedsiębiorcy prowadzący działalność na plaży z reguły na podstawie kilkuletnich umów, co roku muszą przechodzić...

    Wicemarszałek Małgorzata Gosiewska:

    Panie pośle, czas.

    Poseł Artur Łącki:

    ...te same procedury, pomimo że odtwarzają rokrocznie te same - ostatnie zdanie pani marszałek - obiekty.

    Wicemarszałek Małgorzata Gosiewska:

    Ostatnie.

    Poseł Artur Łącki:

    Ktoś zapyta, o czym mówię.

    Wicemarszałek Małgorzata Gosiewska:

    To był znak zapytania.

    Poseł Artur Łącki:

    Przecież to nie jest na temat. Ale właśnie to jest na temat, bo rzucanie kłód pod nogi przedsiębiorcom odbywa się pod pretekstem ochrony brzegów morskich.

    Ostatnie zdanie.

    Wicemarszałek Małgorzata Gosiewska:

    Dziękuję.

    Ale to już trzecie ostatnie.

    Poseł Artur Łącki:

    Posłowie Klubu Parlamentarnego Koalicja Obywatelska, mając świadomość, że ochrona brzegów morskich to jedna z nielicznych dziedzin gospodarki, których jeszcze się nie udało popsuć do końca, bez wielkiego entuzjazmu, ale jednak będą głosowali za przyjęciem tej informacji. Dziękuję bardzo. (Oklaski)


Przebieg posiedzenia