9. kadencja, 34. posiedzenie, 2. dzień (08-07-2021)
Oświadczenia.
Poseł Tomasz Piotr Nowak:
Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Kilka dni temu odbył się kongres Prawa i Sprawiedliwości, który okazał się wielkim autodonosem, przyznaniem, że partie i państwo kierowane przez PiS zjada nepotyzm. W latach 2005-2007 głośna była zasada TKM. Od 2016 r. przybrała ona niczym fala tsunami. Prezes Kaczyński przyznaje, że jeśli dotrze to do ludzi, to PiS może stracić władzę. Otóż dociera, dociera w coraz większym stopniu. Wystarczy zrobić zwykły przegląd prasy, żeby chwycić się za głowę. Na kłopoty z tym związane jest Jacek Sasin. Ma weryfikować pracowników, członków rad nadzorczych, zarządów w spółkach Skarbu Państwa zatrudnionych według partyjnego klucza.
Specjalna uchwała przeciwko nepotyzmowi jest jednak bezzębna. Czy sytuacja życiowa usprawiedliwia zatrudnienie rodzin polityków PiS? Czy z tego powodu zaakceptowany powinien zostać brak ich kompetencji? Jacek Kurski w 2007 r. powiedział, że żaden działacz czy zwolennik PiS nie powinien cierpieć głodu i niedostatku. Co to znaczy: nie cierpieć głodu i niedostatku? 20 tys. zł na miesiąc, 30, 40, a może 200 tys. zł?
Zimą 2016 r. zniesiono konkurencyjny nabór na najważniejsze stanowiska, obniżając jednocześnie wymogi kompetencyjne wobec kandydatów i uchwalając pierwszą tzw. ustawę kadrową. Wymieniono ponad 1/3 urzędników zajmujących stanowiska dyrektorów generalnych departamentów, naczelników wydziałów. Kryterium, jakie obowiązywało przy przyjmowaniu na stanowiska, to oczywiście lojalność wobec partii. Karuzela stanowisk w spółkach Skarbu Państwa osiągnęła niewyobrażalne rozmiary: wejścia, odejścia odprawy, przyjmowanie pieniędzy, które się mnożą. W Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa od 2015 r. było sześciu prezesów lub pełniących obowiązki. W stadninie koni w Janowie Podlaskim było pięciu prezesów.
11 lipca 2020 r. OKO.press poinformowało, że rośnie klub milionerów związanych z PiS - 162,4 mln zł na 84 osoby w spółkach z udziałem państwa. Jak napisało OKO.press, przyjaciel rodziny Ziobrów oraz kolega Morawieckiego dostali po ponad 10 mln zł, druh Kaczyńskiego - ponad 5,4 mln zł, żona doradcy Dudy - 5 mln zł, dwoje znajomych Szydłów po 427 tys. zł. OKO.press przeanalizowało zarobki członków władz 14 spółek giełdowych, działaczy PiS. Z analizy wynika, że zarobki od początku rządów PiS kształtowały się właśnie tak - dwie osoby zarabiały po ponad 10 mln zł, 6 osób od 5 do 10 mln zł, 23 osoby zarabiały od 2 do 5 mln zł, 12 osób - od 1 do 2 mln zł, 41 osób do 1 mln zł. To nie wszystko, bowiem namnażają się jeszcze rady nadzorcze. Ci ludzie bardzo często są zatrudniani w radach nadzorczych. To są informacje z giełdowych spółek. A co dzieje się w spółkach, które nie są giełdowe? Mamy tam do czynienia bardzo często z czymś, co określa się jako koryto+.
Na portalu Money.pl pojawiły się informacje o ludziach, które będzie musiał zweryfikować minister Sasin. Wśród nich jest mąż Jadwigi Emilewicz, żona Zbigniewa Ziobry, żona posła Krzysztofa Sobolewskiego, syn posła Grzegorza Matusiaka, jego brat, brat cioteczny prezesa PiS, syn Ryszarda Czarneckiego, żona Ryszarda Czarneckiego, mnóstwo osób. W Wielkopolsce miał miejsce desant działaczy PiS na spółkę Enea. Są tu byli wiceprezydenci z PiS z Chełma, ze Szczecina, jeden z aniołków prezesa Glapińskiego, szef klubu PiS w sejmiku wielkopolskim, radni lub byli radni PiS, skarbnik okręgu wołomińskiego, przewodniczący komitetu terenowego PiS z podgoleniowskiego Maszewa, pracownicy kancelarii prezydenta Dudy itd. Powstaje pytanie, czy za tymi awansami stoją kompetencje. Może jest to trudna sytuacja życiowa członków PiS? Może chodzi o ogromne wypłaty? Czy Jacek Sasin (Dzwonek) zweryfikuje, skąd wziął się ten ogrom PiS-owskich nominatów? Wątpię. (Oklaski)
Przebieg posiedzenia