9. kadencja, 34. posiedzenie, 2. dzień (08-07-2021)

Oświadczenia.

Poseł Magdalena Filiks:

    Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Wczoraj odrzuciliście nasz, koalicji, wniosek i nie zgodziliście się na debatę parlamentarną dotyczącą nepotyzmu w waszej partii, waszego flagowego chyba programu koryto+. Nie zgodziliście się ze strachu, ale nie zgodziliście się też w nadziei, że prawda o olbrzymiej skali nadużyć i nepotyzmu w waszych szeregach po prostu nie przebije się do opinii publicznej. Ale to jest bardzo naiwne i bardzo krótkowzroczne myślenie. Nie chodzi o to wcale, że wasze zachowanie w Sejmie, takie zachowanie, np. to, że poseł PiS-u jedyny, który jest tu obecny, śpi, to jest pogarda dla opozycji czy to jest brak poszanowania zasad parlamentaryzmu. Tak, bardzo znudzony jest pan poseł.

    (Poseł Kazimierz Choma: Zniesmaczony.)

    Tak naprawdę jednak - i to do pana, panie pośle, okazujecie w ten sposób...

    (Poseł Kazimierz Choma: Zniesmaczony postawą.)

    Teraz ja mówię.

    ...pogardę dla swoich własnych wyborców. Dla tych wyborców, o których naprawdę musicie myśleć jak najgorzej, skoro sądzicie... Nie tylko sądzicie, że da się to przed nimi ukryć w ten sposób, ale też uważacie, że w ogóle nie musicie się przed nimi tłumaczyć, że w ogóle nie macie takich obowiązków, żeby się tłumaczyć i przepraszać.

    Pytam pana posła i państwa z PiS-u: Kto uczciwy musi sam sobie napisać uchwałę, w której pisze o sobie, że będzie uczciwy?

    I na koniec taki smaczek: chyba że będzie jakaś nadzwyczajna sytuacja życiowa, wtedy nie będzie uczciwy. Takiego czegoś w historii wolnej Polski jeszcze nie było.

    Doskonale wiem, czym jest w waszym rozumieniu nadzwyczajna sytuacja życiowa. Np. jakaś kobieta staje się żoną posła Sobolewskiego i wtedy jest: pyk, dostaje kilka spółek. (Oklaski) Kilkadziesiąt tysięcy dochodu miesięcznie...

    (Poseł Marek Sowa: 50 tys.)

    ...pozwala w ten sposób zarobić, panie pośle, 0,5 mln rocznie.

    (Poseł Marek Sowa: 600 tys.)

    I to jest właśnie pogarda dla waszych wyborców. Statystyczny Polak, tym samym statystyczny wyborca PiS-u, na dochód rzędu 0,5 mln zł musi pracować 20 lat. Tak, 20 lat przysłowiowy Kowalski, który głosował na PiS, będzie pracował na taką kwotę, którą w rok zarabia ktoś, dlatego że jest czyjąś żoną. I to jest właśnie to, o czym mają nie wiedzieć wasi wyborcy. Z TVP oni na pewno się o tym nie dowiedzą.

    Gdybym chciała podawać przykłady nepotyzmu tylko z mojego województwa, naprawdę zabrakłoby mi czasu. Taka jest skala waszych nadużyć, że wchodzący tutaj posłowie czytają naprędce tylko nazwiska skorumpowanych osób i nazwiska osób biorących udział w tym procesie i czas im się kończy. Taka jest karuzela i taka jest skala tych nadużyć.

    Ja opowiem np. o waszej szczecińskiej radnej, bardzo znanej i hołubionej przez was, o pani Jacynie-Witt. I tak ? propos pogardy dla wyborców - przepraszam Wysoką Izbę - przypomnę, z czego jest znana. Waszym wyborcom, tłumacząc się na Facebooku z tego, co się stało z tym promem widmo i ze Stocznią Szczecińską, napisała, za co przepraszam, ale to nie moje słowa: ˝Srał kot tę stępkę˝. I faktycznie musiała mieć nadzwyczajną sytuację życiową, ponieważ jej mąż pracuje w spółce Polsteam Żegluga Szczecińska. Zresztą sama radna od stępki i od kota, żona, która najpierw była członkinią, a potem przewodniczącą Rady Nadzorczej Morskiej Stoczni Remontowej Gryfia - przypominam - zmieniła sobie potem ten stołek na fotel członkini Rady Nadzorczej Stoczni Szczecińskiej. Kompetencje jej i męża na pewno są niepodważalne. To po prostu trudna sytuacja życiowa.

    Kolejny wasz orzeł ze Szczecina, były poseł Zaremba. W nagrodę po tym, jak już wyborcy nie udzielili mu poparcia i nie dostał się do Sejmu, natychmiast miał również nadzwyczajne okoliczności życiowe i wylądował sobie na fotelu sekretarza Żeglugi Polskiej. Muszę powiedzieć, panowie posłowie i panie posłanki, że pół Szczecina się zastanawiało, co to jest za stanowisko, bo go po prostu nigdy wcześniej nie było, nie było czegoś takiego jak sekretarz. Dodam, że pan poseł Zaremba z wykształcenia jest politologiem, a zawodowo - uwaga - sprzedawał samochody w salonie Renault. Był sekretarzem, został prezesem. Chciałabym tylko zapytać, ilu znacie sprzedawców samochodów, którzy zostają prezesami Morskiej Stoczni Remontowej Gryfia. Ilu sprzedawców samochodów w Polsce siedzi na stanowiskach prezesów stoczni? Żaden, panie pośle. Ten właśnie prezes, wasz kolega, orzeł...

    To nie jest śmieszne. Pan się śmieje? Pan kpi ze swoich wyborców, z Polski i z przyzwoitości.

    Ten sam prezes zapisał się w historii tym, że nigdy do tej stoczni, w której był zatrudniony, w ogóle nie przyjechał. Tak nam mówią pracownicy stoczni. Nie przyjechał nawet wtedy, kiedy zwalniał 200 osób, dla których nie znalazł 5 minut czasu na rozmowę, żeby spojrzeć im w oczy.

    Dlatego nie uda się ta próba tuszowania i nepotyzmu i naczelnik Kaczyński o tym wie. Dlatego kazał wam po prostu przestać kraść. Tylko wy nie zamierzacie przestać kraść. Ja wiem i obawiam się, że przez te następne 2 lata to będzie apogeum. Jak już będziecie kogoś zwalniać, to tylko po to, żeby mu wypłacić odprawę (Dzwonek) i żeby na jego miejsce wskoczyli następna żona, szwagierka, brat, pociotek.

    Wicemarszałek Małgorzata Gosiewska:

    Dziękuję.

    Poseł Magdalena Filiks:

    Kończę, pani...

    (Wicemarszałek wyłącza mikrofon, poseł przemawia przy wyłączonym mikrofonie, oklaski)


Przebieg posiedzenia