9. kadencja, 35. posiedzenie, 1. dzień (21-07-2021)
2. punkt porządku dziennego:
Sprawozdanie Komisji Kultury i Środków Przekazu o przedstawionym przez Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej projekcie ustawy o przygotowaniu i realizacji inwestycji w zakresie odbudowy Pałacu Saskiego, Pałacu Brühla oraz kamienic przy ulicy Królewskiej w Warszawie (druki nr 1388 i 1407).
Poseł Paulina Matysiak:
Szanowny Panie Marszałku! Panie Ministrze! Pani Minister! Wysoka Izbo! Politycy prawicy mówią, że odbudowa Pałacu Saskiego ma być przywróceniem miejsca symbolu, w którym wzmacniała się polska niepodległość i budowała polska państwowość. I choć mówicie o wartościach, które są bliskie także polskiej lewicy, to nie możemy się z wami zgodzić, bo odbudowując Pałac Saski, zniszczycie państwo ten istniejący i tak ważny dla wszystkich Polek i Polaków symbol. Od dziesiątek lat Grób Nieznanego Żołnierza przypomina nam o naszej tragicznej historii, o ofiarach wojny i okupacji, o bohaterskiej walce naszych żołnierzy na wszystkich frontach Europy, o przemocy, o zbrodniach, o mieście obróconym w ruinę przez niemieckich faszystowskich najeźdźców, o upadku polskiej państwowości, o klęsce powstania, o przelanej krwi. O tym wszystkim mówi nam ten kawałek ruiny, niewielki fragment zburzonego, pięknego niegdyś, gmachu. O tym mówi nam sama nieobecność Pałacu Saskiego. To wszystko jest częścią nas. Żyje w naszej kulturze, we wspomnieniach naszych rodzin, przekazywanych z pokolenia na pokolenie. I nie da się odwrócić biegu historii. Nie da się krzywdom zadośćuczynić. Nie da się ofiarom przywrócić życia, a zburzonej Warszawie nie da się przywrócić dawnego kształtu.
Odbudowany Pałac Saski nie będzie żadnym symbolem, bo symboli nie tworzy się za pomocą ustawy czy cegieł i betonu. Ta wielka i niezwykle kosztowna budowla paradoksalnie zburzy symboliczne znaczenie Grobu Nieznanego Żołnierza, usunie je w cień. I czy naprawdę państwo chcecie to zrobić?
To jednak nie wszystko. W związku z tym projektem zapomniano spytać o zdanie mieszkańców i mieszkanek Warszawy. I bez pytania ich o zdanie w samym sercu ich miasta władza postanowiła wybudować sobie pomnik własnej pychy. Warto tutaj przypomnieć, że w planie jest zrekonstruowanie całego kompleksu architektonicznego. To trwale zmieni kształt dużej części miasta. Zniszczona zostanie duża część pięknego Ogrodu Saskiego. Wycięte będą drzewa i krzewy. Aby można było zbudować planowane podziemne parkingi, być może naruszone zostaną stanowiska archeologiczne, które znajdują się pod placem.
I tutaj cytat: Problem ukształtowania zachodniej pierzei placu podnosiły kolejne pokolenia konserwatorów i architektów. O ile tuż po wojnie faktycznie rozważano odbudowę zniszczonych gmachów, będących nadal świeżą raną w środku zrujnowanego miasta, o tyle w miarę postępu w rekonstrukcji Starego i Nowego Miasta, Krakowskiego Przedmieścia czy Nowego Światu potrzeba odtworzenia pałaców przy pl. Piłsudskiego malała. To fragment listu otwartego Inicjatywy PlacPiłsudskiego2021, pod którym podpisali się architekci, urbaniści, historycy sztuki, ludzie kultury i sztuki. Protestują oni przeciwko tej niedorzecznej odbudowie. I nie słuchacie ich państwo.
Warto wspomnieć o absurdach, jakie znajdziemy w tej ustawie. Po to, by odbudować zabytek, inwestycja zostanie zrealizowana z pominięciem ustawy o ochronie zabytków i opiece nad zabytkami, z pominięciem wytycznych i pozwolenia konserwatorskiego. Część przepisów Prawa budowlanego, ustawy o rewitalizacji oraz ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym nie będzie miała zastosowania. Na potrzeby tej inwestycji państwo odkładacie polskie prawo na półkę.
Warto tu także wspomnieć o gigantycznych kosztach, jakie niesie za sobą odbudowa Pałacu Saskiego. Szacuje się, że łączny koszt planowanych przedsięwzięć wyniesie na przestrzeni 10 lat 2 453 230 tys. zł. I zanim zostanie wbita pierwsza łopata, wiele osób już będzie na tym zarabiać gigantyczne pieniądze. Nie znamy tu listy płac, ale wiemy z pewnością, kto się na niej nie znajdzie. Nie znajdą się na niej pielęgniarki, nie znajdą się pracownicy sądów, nie znajdą się urzędnicy, pracownicy zakładów ubezpieczeń społecznych czy skarbówki, opiekunki czy pracownicy socjalni. W dodatku na starcie nadal będą czekać unikatowe i niszczejące w całej Polsce zabytki: dwory, cmentarze, kamienice i pałace. Ta planowana kwota wystarczyłaby na renowację, jak się szacuje, ok. 1 tys. z nich. I więcej to by miało wspólnego z dbałością o polskie dziedzictwo i historię niż wznoszenie parazabytkowych kopii budynków, które od dawna nie istnieją.
Lewica nie poprze tej ustawy. Składamy też poprawki w tym czytaniu. Dziękuję. (Oklaski)
Przebieg posiedzenia