9. kadencja, 35. posiedzenie, 1. dzień (21-07-2021)
3. punkt porządku dziennego:
Sprawozdanie Komisji Edukacji, Nauki i Młodzieży o rządowym projekcie ustawy o zmianie ustawy - Prawo o szkolnictwie wyższym i nauce oraz ustawy - Przepisy wprowadzające ustawę - Prawo o szkolnictwie wyższym i nauce (druki nr 1345 i 1375).
Poseł Dariusz Klimczak:
Dziękuję.
Szanowny Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Nowelizacja ustawy o szkolnictwie wyższym teoretycznie zakłada, że uczelnie zawodowe, popularne PWSZ-etki, które nie skupiają się na działalności naukowej, ale kształcą na potrzeby rynku pracy, będą mogły podnieść prestiż poprzez zmianę nazwy.
Pierwotnie rząd proponował, aby mogły określać się nazwą: akademia praktyczna. Podczas posiedzenia komisji doszło jednak do zmiany na nazwę ˝akademia nauk stosowanych˝, którą zaproponował de facto związek uczelni zawodowych. Czy ta nazwa bardziej oddaje charakter uczelni zawodowych? W moim przekonaniu nie. Wprowadza jedynie dodatkowe zamieszanie w nazewnictwie uczelni, które od jakiegoś czasu ciągle ewoluuje. Za moich czasów, kiedy ja studiowałem, wszystko było proste, każdy wiedział, co to jest uniwersytet, co to jest politechnika, co to jest akademia ekonomiczna czy rolnicza. Nie dziwię się zatem, że przeciwni tej propozycji są także przedstawiciele rektorów uczelni akademickich. Uważam, że jakości uczelni oraz jej siły nie zdobędzie się poprzez zmianę nazewnictwa, gdyż jest to zagadnienie absolutnie wtórne. Dzisiaj to nie jest pierwszoplanowy problem uczelni zawodowych tego typu. (Gwar na sali)
Wicemarszałek Piotr Zgorzelski:
Bardzo proszę, koledzy posłowie, o umożliwienie spokojnego wystąpienia panu posłowi Klimczakowi.
Poseł Dariusz Klimczak:
Uczelnie potrzebują wsparcia, ale systemowego, sięgającego do zagadnień o wiele głębszych niż te proponowane w nowelizacji ustawy, w której jedynie symuluje się jakiekolwiek wsparcie.
Drugim problemem, którego Ministerstwo Edukacji i Nauki nie potrafi rozwiązać, jest wprowadzenie właściwych zmian dotyczących uprawnień do kształcenia pedagogów. Proponowana przez rząd zmiana polega na tym, że uczelnie zawodowe, które spełniają określone warunki, będą mogły prowadzić studia nauczycielskie bez zawierania porozumień z uczelniami akademickimi. Tym samym rząd jednym ruchem obniża prestiż uczelni, który chciały one sobie zagwarantować poprzez zmianę nazewnictwa, jak również naraża się na powszechną krytykę dotyczącą obniżania standardów kształcenia nauczycieli. Wiem oczywiście, że niektóre uczelnie zawodowe nie mogą podpisać wymaganych porozumień z uczelniami akademickimi, co stanowi niezbędny warunek kształcenia nauczycieli. W komisji wiele mówiono o tym, jak wielki to jest problem, ale czy to jest dobry sposób rozwiązania tej kwestii? Przecież to nie jest trwałe, systemowe rozwiązanie, lecz jest to działanie doraźne, jest to gaszenie pożaru.
I ostatnia uwaga, dotycząca doktorantów. W pełni zgadzam się ze stanowiskiem młodych ludzi, którzy reprezentowali stanowisko doktorantów podczas posiedzenia komisji. Sam byłem doktorantem, działałem w radzie doktorantów na Uniwersytecie Warszawskim i doskonale wiem, z jakimi problemami zmagają się młodzi naukowcy. Problemy są ogromne, i to w największych, najlepszych uczelniach w Polsce, nie wspominając już o tym, co przeżywają doktoranci, młodzi naukowcy w mniejszych ośrodkach akademickich. Dzisiaj wygląda to tak, jakby rząd chciał oszczędzać na doktorantach. Uważam, że nie wolno nam do tego dopuścić. Polska nauka, polscy młodzi naukowcy potrzebują wsparcia państwa, a nie odcięcia kroplówki, jaką są dla nich niejednokrotnie stypendia i granty. Ponadto uważam, że przedstawiona nowelizacja zróżnicuje doktorantów zagranicznych i polskich. Doktoranci zagraniczni będą w dużo lepszej sytuacji.
Dlatego klub Koalicja Polska - Polskie Stronnictwo Ludowe, Unia Europejskich Demokratów, Konserwatyści zgłasza i przedkłada stosowne poprawki dotyczące wynagradzania doktorantów i uzależnia od ich przyjęcia poparcie niniejszej nowelizacji. Dziękuję bardzo. (Oklaski)
Przebieg posiedzenia