9. kadencja, 35. posiedzenie, 1. dzień (21-07-2021)
8. punkt porządku dziennego:
Sprawozdanie Komisji Finansów Publicznych o rządowym projekcie ustawy o zmianie ustawy o funduszach inwestycyjnych i zarządzaniu alternatywnymi funduszami inwestycyjnymi oraz ustawy o obrocie instrumentami finansowymi (druki nr 1358 i 1411).
Poseł Krzysztof Piątkowski:
Szanowna Pani Marszałek! Państwo Posłowie! Mam zaszczyt przedstawić stanowisko klubu Koalicji Obywatelskiej odnośnie do projektu ustawy o zmianie ustawy o funduszach inwestycyjnych i zarządzaniu alternatywnymi funduszami inwestycyjnymi oraz niektórych innych ustaw.
Jak powiedział mój przedmówca, jeden z moich przedmówców, projektowana nowelizacja dokonuje wdrożenia do polskiego systemu prawnego dyrektywy unijnej oraz rozporządzenia uzupełniającego ww. dyrektywę. Zasadniczym celem jest rozwój i pogłębienie integracji europejskiego rynku funduszy inwestycyjnych poprzez dalszą harmonizację rynków państw członkowskich oraz usunięcie pozostających pomiędzy nimi różnic i barier, które utrudniają zarządzającym funduszami działanie na rynku wewnętrznym.
Ponieważ projekt stanowi implementację prawa europejskiego i wprowadza szereg ułatwień dla inwestorów, klub Koalicji Obywatelskiej zasadniczo skłonny był go poprzeć, ale już nie jest, ponieważ w trakcie prac na posiedzeniu komisji finansów stała się rzecz skandaliczna. Skandaliczna, choć nie niebywała, bo takie rzeczy za rządu Prawa i Sprawiedliwości bywają, a nawet są na porządku dziennym. Osobiście w trakcie dyskusji pytałem pana ministra o to, czy projekt nie wykracza poza implementowane regulacje. Usłyszałem zapewnienie, że nie. Co się okazało dalej? Posłowie Prawa i Sprawiedliwości zaproponowali cztery poprawki, na skutek których projekt nowelizacji zmienia także ustawę o drogach publicznych, ustawę o autostradach płatnych oraz o Krajowym Funduszu Drogowym, ustawę - Kodeks postępowania w sprawach o wykroczenia. Dlaczego? Co łączy przewóz żywych zwierząt czy betonu z alternatywnymi funduszami inwestycyjnymi? Co wspólnego mają opłaty za przejazd autostradą z regulacjami dotyczącymi reklamowania przedsiębiorstw zbiorowego inwestowania?
(Głos z sali: Same proobywatelskie poprawki.)
Ano łączy te sprawy niechlujstwo legislacyjne partii rządzącej. Sami wnioskodawcy byli łaskawi zauważyć, że dodawanie poprawek, których zakres przedmiotowy zupełnie nijak się ma do ustawy, którą mają uzupełniać, jest - to cytat - w pewnym sensie nieeleganckie, ale chodzi o zmiany korzystne dla obywateli. Nie będę bawił się w eufemizmy. To nawet nie jest chodzenie na skróty, tylko jawne oszustwo legislacyjne. I nie ma znaczenia, komu służy, bo raz służy obywatelom, a innym razem, znacznie częściej, te upychane po różnych ustawach zmiany służą wyłącznie partii rządzącej.
Zdaniem Biura Legislacyjnego zaproponowane poprawki stanowczo winny znaleźć się w odrębnym projekcie ustawy. Ten sposób procedowania stanowi rażące pogwałcenie regulaminu Sejmu, w tym wymogu, by pierwsze czytanie zmian kodeksów - a jedna z poprawek taką zmianę wprowadza w Kodeksie postępowania w sprawach o wykroczenia - procedowane były wyłącznie na posiedzeniu Sejmu. To jest przepis bezwzględnie obowiązujący. Bezwzględnie obowiązujący wszystkich, ale nie Prawo i Sprawiedliwość, bo niektóre zwierzęta są równiejsze.
Państwo z Biura Legislacyjnego Sejmu robicie paprotkę i biuro korekt, z patolegislacji uczyniliście swój znak firmowy. Niszczycie prawo, które macie w nazwie, i demolujecie polski parlamentaryzm. Dlatego klub Koalicji Obywatelskiej tak przygotowanego projektu ustawy poprzeć nie może. Dziękuję bardzo. (Oklaski)
Przebieg posiedzenia