9. kadencja, 35. posiedzenie, 1. dzień (21-07-2021)

2. punkt porządku dziennego:

Sprawozdanie Komisji Kultury i Środków Przekazu o przedstawionym przez Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej projekcie ustawy o przygotowaniu i realizacji inwestycji w zakresie odbudowy Pałacu Saskiego, Pałacu Brühla oraz kamienic przy ulicy Królewskiej w Warszawie (druki nr 1388 i 1407).

Poseł Małgorzata Kidawa-Błońska:

    Panie Marszałku! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! Mam duży problem z tą ustawą. Rzeczywiście, jej tytuł jest piękny. Wszyscy byśmy chcieli, żeby zabytki, budynki z naszej przeszłości mogły zostać zrekonstruowane i cieszyć nas swoim widokiem. Dlaczego robimy to za pomocą specustawy?

    (Głos z sali: Bo przez tyle lat...)

    Dlaczego robimy to za pomocą specustawy, co tak naprawdę wyklucza udział samorządu warszawskiego, mieszkańców Warszawy?

    (Głos z sali: Nieprawda.)

    To wyklucza współpracę z wieloma rzeszami ludzi, dla których ten pomysł jest bardzo ważny. Bo ludzie, Polacy chcą, żeby te budynki zostały odbudowane. Potwierdzają to wszystkie badania. Polacy tego chcą, ale dlaczego robić to za pomocą specustawy? To sprawi, że w przypadku całego placu Piłsudskiego razem z nowymi budynkami będzie zagwarantowane w ustawie, że już nigdy nic więcej nie będzie można tam zrobić. To tak, jakby narzucić Warszawie, że jest to miejsce jest pod specjalnym nadzorem i nic tam już nie można robić, nie można konsultować tego z urbanistami, architektami, warszawiakami, nie można rozmawiać o tym z konserwatorami sztuki. Tryb specustawy jest bardzo niebezpieczny. Tak naprawdę ogranicza on współpracę z miastem, z warszawiakami. Jeżeli chcemy zrobić coś pozytywnego, trzeba to robić wspólnie, a nie obok. To jest bardzo niebezpieczne.

    Po drugie, koszty. Zgadzam się, że ta inwestycja w Warszawie powinna powstać, ale 2 mld zł w to w tej chwili ogromne pieniądze, jeśli chodzi o budżet naszego państwa. Wiemy, że nie ma na wiele bardzo istotnych spraw i wiemy, że tych pieniędzy jest coraz mniej. Jeżeli teraz dojdą do tego kary, które państwo polskie będzie musiało zapłacić, tych pieniędzy będzie jeszcze mniej. Poza tym jako warszawiacy mamy małe zaufanie jeśli chodzi o to, że pałac będzie naszą częścią wspólną w Warszawie. Przecież pamiętamy, co stało się ze Szpitalem Południowym, który został warszawiakom zabrany. Przecież to nasza wspólna rzecz, która nagle decyzją wojewody została zabrana. Jeżeli nie będzie zagwarantowana współpraca, jeżeli nie można będzie robić tego razem... To budzi we mnie wiele wątpliwości. Chodzi szczególnie o pieniądze, które w tej chwili są potrzebne na inne bardzo ważne cele.

    Jest też trzecia sprawa, która bardzo mnie martwi. Rozmawiałam o tym nawet z panią minister. Chodzi o Grób Nieznanego Żołnierza, który znamy w tym kształcie od wielu lat - zdecydowanie dłużej niż stary pomnik - który utrwalił się w naszej świadomości, naszej pamięci. To jest miejsce, w którym odbywały się najważniejsze wydarzenia ostatnich 30 lat w naszym kraju. Ten pomnik jest jednym z najpiękniejszych pomników, najpiękniejszym grobem nieznanego żołnierza. Sama forma pomnika przeszła metamorfozy w czasie wojny i po niej. Pustka wokół tego grobu, pierzeja i widok zieleni z tyłu naprawdę robią wielkie wrażenie. Wiem, że monumentalny budynek również będzie robił wrażenie, ale czy myśląc o odbudowie w takiej formie Pałacu Saskiego, nie zniszczymy czegoś, co jest już wartością, symbolem naszego kraju, naszej tożsamości i rzeczą świętą dla Polaków? Mam bardzo wiele wątpliwości.

    Chciałabym, żeby w przypadku tak ważnych spraw działać wspólnie, współpracować. To jest przykład na to, że za pomocą specustawy próbuje się budować symbole narodowe oraz naszą tożsamość. Żadna specustawa nie jest dobra. Specustawa narzuca rozwiązania bez dyskusji, bez konsultacji, bez rozmowy. Dlatego w imieniu mojego klubu zgłaszam poprawki. Mam nadzieję, że pozwolą one doprowadzić do tego, żebyśmy mogli wspólnie myśleć o tym, żeby było to dzieło i praca wszystkich mieszkańców naszego kraju, warszawiaków, że uwzględniona będzie dyskusja, nie odbędzie się to przy pomocy specustawy. Narzucona ustawa dotyczy naprawdę bardzo ważnej rzeczy i zmienia Warszawę. Warszawa przez ostatnie lata bardzo się zmieniła. Już nie można powrócić do układu miasta, jaki był przed wojną, bo nawet w tej części Warszawy wygląda on inaczej. Dlatego tak ważna jest współpraca architektów, urbanistów, ludzi, którzy będą poszukiwali nowej formy, żeby wykorzystać te budynki, jeżeli one w przyszłości powstaną. Dzisiaj gwarantowanie takich pieniędzy... Wiemy doskonale, że to nie będą 2 mld zł, dlatego że ceny inwestycji idą szalenie w górę, wszystko drożeje, a nasze doświadczenie mówi, że państwo niestety wykonują inwestycje w taki sposób, że może to potrwać wiele, wiele lat i możemy nawet nie dożyć końca tej budowy. Dziękuję. (Oklaski)


Przebieg posiedzenia