9. kadencja, 35. posiedzenie, 1. dzień (21-07-2021)
28. punkt porządku dziennego:
Sprawozdanie Komisji Kultury i Środków Przekazu o poselskim projekcie uchwały w sprawie uczczenia roli kobiet w solidarnościowej rewolucji lat 80-tych ubiegłego stulecia (druki nr 1404 i 1416).
Poseł Sprawozdawca Iwona Śledzińska-Katarasińska:
Dziękuję bardzo, pani marszałek.
Przepraszam, ale okazało się, że 5 minut to troszkę za mało, zważywszy na tłum.
Wicemarszałek Małgorzata Gosiewska:
Bardzo proszę, pani poseł.
Poseł Sprawozdawca Iwona Śledzińska-Katarasińska:
Pani Marszałek! Panie i Panowie Posłowie! O ˝Solidarności˝, która narodziła się w 1980 r., napisano tomy. Pewnie obroniono parę doktoratów, zrobiono parę habilitacji. Historia tego ruchu, jego losy, znaczenie dla Polski właściwie są już znakomicie opracowane i przerobione. Natomiast jest w tej historii pewien fragment, który ciągle moim zdaniem nie został doceniony. To jest rola kobiet w ruchu ˝Solidarności˝.
Jestem przekonana, że zarówno w chwili gdy ˝Solidarność˝ się rodziła, jak i wtedy gdy ˝Solidarność˝ była zepchnięta do podziemia, zwłaszcza wtedy, zwłaszcza w stanie wojennym, ale także potem, gdy się odradzała, znaczny ciężar wszelkich obowiązków brały na siebie właśnie kobiety ˝Solidarności˝. Są opracowania, które pokazują postaci tego ruchu, jest reportaż, jest jeden film dokumentalny, to prawda, ale to ciągle chyba nie oddaje skali i siły ich udziału i wysiłku.
Dlatego w chwili gdy zbliża się bardzo znacząca rocznica - 40. rocznica marszu głodowego, którego apogeum wydarzyło się w Łodzi, marszu, który był głównie marszem kobiet, kobiety szły na jego czele, kobiety z dziećmi w wózkach - pomyśleliśmy, że to jest dobra okazja do tego, aby to trochę rozszerzyć i zrobić z tego marszu pewien symbol znaczenia i roli kobiet. I tak powstał projekt uchwały w sprawie uczczenia roli kobiet w solidarnościowej rewolucji lat 80-tych ubiegłego stulecia. Taki był pierwotny tytuł tej uchwały. Dzisiaj Komisja Kultury i Środków Przekazu pracowała nad tym projektem, a ja mam zaszczyt być sprawozdawcą.
Zacznę od podziękowań, bo ostatecznie uchwała została przyjęta w komisji właściwie przez aklamację, ponieważ nie było sprzeciwu, nawet nie trzeba było głosować nad całością uchwały. To cieszy i to się naprawdę tym kobietom należy. To nie znaczy, że na posiedzeniu nie było dyskusji, nawet bardzo gorącej dyskusji i wymiany poglądów, może nawet lekkich sprzeczek czy sporów, ale jak powiedziałam, ostatecznie tę uchwałę przyjęliśmy w absolutnej zgodzie.
Pierwszą zmianą, którą udało się wprowadzić, była zmiana tytułu uchwały. W dokumencie, jak sądzę, będzie już nowy tytuł, choć w druku zawarty jest jeszcze stary. Przeczytam brzmienie nowego tytułu, bo jest ono ważne. Jest to uchwała w sprawie uczczenia roli kobiet w solidarnościowej rewolucji w 40. rocznicę marszów głodowych. To była sugestia części koleżanek i kolegów, jako że pretekstem do przygotowania tej uchwały stały się marsze głodowe, które w lipcu 1981 r. ogarnęły bez mała całą Polskę. A więc w tytule jest przypomnienie, że jest to uchwała w 40. rocznicę marszów głodowych.
W zamierzeniu autorów i wnioskodawców tej uchwały miała być ona uchwałą symbolem. To nie miał być fragment jakiejś historii, to nie miał być wycinek ruchu ˝Solidarności˝, to nie miało być tylko docenienie roli Łodzi czy regionu łódzkiego. To właśnie miał być pewien symbol, to miało być oddanie hołdu wszystkim kobietom, które przez lata ˝Solidarności˝ były dzielne, były bohaterkami, wyręczały zarówno w ruchu związkowym, jak i w życiu prywatnym swoich mężów, ojców, braci, zwłaszcza w stanie wojennym, które roznosiły bibułę, które redagowały gazety, które przechowywały ukrywających się przed esbecją czołowych działaczy, które były zawsze, które pomagały, które działały w ośrodkach pomocy internowanym. Wszędzie i naokoło były kobiety. I to dla nich jest ta uchwała, i to o nich jest ta uchwała.
Jak już powiedziałam, przyjęto nową wersję tytułu. Chodzi o dwa elementy. Mówię już nie jako wnioskodawca, tylko sprawozdawca komisji. Dwa elementy budziły pewne kontrowersje, ale udało się je zniwelować. Pierwszy to taki, że w tej uchwale wymieniono, są zresztą w dalszym ciągu, Łódź i region łódzki i była koncepcja, że przecież nie tylko tam odbył się ten marsz, ale też w innych miastach. Rzeczywiście tak. Tylko gdy próbowano poprzez poprawki dodać te miasta, to okazywało się, że jak są trzy takie, to nie będzie trzech innych, a jak będzie pięć, to w ogóle zginie istota tego tematu. W sumie udało się uzyskać konsensus i stwierdzono, że centrum tych marszów głodowych stała się Łódź i wiele innych miast regionu łódzkiego, i na tym chyba można było poprzestać.
Druga sprawa jest, powiedziałabym, nawet trudniejsza i wzbudziła może więcej dyskusji, ale też udało się nam podczas prac w komisji porozumieć. To jest kwestia... Tu są symboliczne nazwiska, takie nazwiska działaczek ˝Solidarności˝, które są dla każdego oczywiste. To tak, żeby uczeń szkoły podstawowej, który w ogóle tamtych czasów nie pamięta, wiedział, o kim mowa, co to za nazwisko. Początkowo mówiono, że może tych nazwisk jest za mało, za dużo, pytano, dlaczego nie alfabetycznie, a może tak, a może inaczej. To są symbole i ich nazwiska są symboliczne. To są historyczne postaci i to są postaci z różnych skrzydeł, nurtów, kierunków ˝Solidarności˝. Tu są nazwiska pań, które żyją, niektóre z nich jeszcze działają, ale i takich, które już odeszły. I są nazwiska takich pań, które nie wiem, czy dzisiaj by obok siebie spokojnie usiadły. Tego nie wiem, to nie jest ważne, ale one wtedy działały owładnięte dokładnie tą samą ideą wolności i niepodległości, poprawy bytu i godności. To były te elementy, o które walczyły kobiety ˝Solidarności˝, więc przyjęliśmy tę koncepcję. Nie jest to, jak powtarzam, pełna lista, uzupełniono ją o jakieś kolejne pięć nazwisk. Trudno się sprzeczać. Ważne, żebyśmy nie sądzili, że to są nazwiska... A dlaczego nie ma takiego, a innego? Nie, to jest symbol, to jest pomnik, to jest taka pamiątkowa tablica. Ta uchwała ma być symbolem. A jeśli tak, to mam nadzieję, że w trakcie głosowania Sejm przyjmie tę uchwałę równie jednomyślnie, jak uczyniła to komisja.
Jeśli państwo pozwolicie, ja ją odczytam, bo tak opowiadam, a właściwie panie i panowie posłowie nie bardzo może wiedzą, o czym.
˝Uchwała Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej w sprawie uczczenia roli kobiet w solidarnościowej rewolucji w 40. rocznicę marszów głodowych
Lipiec 1981 roku był miesiącem ulicznych protestów zwanych marszami głodowymi zdesperowanych mieszkańców polskich miast i miasteczek. Koordynowana przez NSZZ 'Solidarność' fala buntu przeciwko podwyżkom cen artykułów spożywczych, zmniejszeniu kartkowych racji mięsa i jego przetworów oraz pustoszejącym półkom sklepowym ogarnęła całą Polskę.
Centrum marszów głodowych stały się Łódź i wiele innych miast regionu łódzkiego, a ich niekwestionowanymi liderkami okazały się kobiety pochodzące z tego regionu. 25 lipca protestowało ok. 5 tysięcy osób, ale już 30 lipca ulicę Piotrkowską wypełnił kilkudziesięciotysięczny tłum żądający 'chleba i wolności'. Na jego czele stanęły kobiety z dziećmi w wózkach prowadzone przez organizatorkę marszu - Janinę Kończak, robotnicę Łódzkich Zakładów Przemysłu Gumowego 'Stomil'. Internowana podczas stanu wojennego, a następnie zmuszona do emigracji Janina Kończak jest jedną z tysięcy kobiet 'Solidarności', które współtworzyły ten ruch, a następnie mimo szykan i prześladowań współorganizowały jego działalność podziemną. Kobiet, których bohaterstwu i determinacji zawdzięczamy dziś wolną Polskę.
W Stoczni Gdańskiej 'Solidarność' narodziła się za sprawą zwolnienia z pracy suwnicowej, Anny Walentynowicz. Zaczynając od niej, można tworzyć, nazwisko po nazwisku, listę wybitnych działaczek 'Solidarności', o których historia nie ma prawa zapomnieć: Zofia Romaszewska, Zofia Kuratowska, Joanna Duda-Gwiazda, Alina Pienkowska, Bożena Rybicka, Barbara Labuda, Ewa Kubasiewicz, Helena Łuczywo, Henryka Krzywonos, Marta Modzelewska, Ewa Ossowska, Maryla Płońska, Jolanta Szczypińska, Grażyna Staniszewska....
W przededniu 40. rocznicy łódzkiego marszu głodowego, największej tego typu manifestacji w epoce realnego socjalizmu, Sejm Rzeczypospolitej Polskiej wyraża swoje najwyższe uznanie tysiącom Polek i ich liderkom, oddaje hołd ich poświęceniu, pamiętając, że zawsze były i są gotowe stanąć do walki o chleb, wolność i godność˝.
Tak brzmi tekst tej uchwały. Wywiązując się z obowiązku sprawozdawcy, powiem tylko, że jest tu błąd, literówka - przepraszamy, ale w takim szybkim tempie to się toczyło, posiedzenie komisji było dopiero co - nie Marta Modzelewska, a Magda Modzelewska. Zostanie to (Dzwonek) w materiałach sejmowych poprawione. Dziękuję. (Oklaski)
Przebieg posiedzenia