9. kadencja, 35. posiedzenie, 1. dzień (21-07-2021)
Oświadczenia.
Poseł Władysław Kurowski:
Pani Marszałek! Wysoki Sejmie! 24 marca obchodziliśmy w całym kraju narodowy dzień pamięci Polaków ratujących Żydów. Święto to zostało ustanowione, aby uhonorować i uczcić tysiące polskich rodzin, które podczas niemieckiej okupacji ratowały wiele ludzkich istnień. Są to historie tych rodzin, które ukrywały Żydów także pod własnym dachem. Niejednokrotnie nasi rodacy poświęcali własne życie, by ratować innych.
Chciałbym przedstawić historię jednej z rodzin z mojego okręgu, które w tamtych czasach niosły pomoc Żydom. 18 czerwca br. staraniem pana Kazimierza Łapczyńskiego została w Gruszowie odsłonięta tablica upamiętniająca tę bohaterską rodzinę. W miejscowości Gruszów w gminie Raciechowice w powiecie myślenickim w niewielkim domu mieszkali Aniela i Franciszek Szewczykowie wraz z trójką dzieci. W czasie I wojny światowej Franciszek Szewczyk został wcielony do armii austriackiej, później uczestniczył także w wojnie polsko-bolszewickiej, w której został ranny. Jesienią 1941 r. poprosiła ich o pomoc czteroosobowa żydowska rodzina Goldbergów - Jerzy i Giza oraz dwójka ich dzieci - Lilka i Jan. Rodzina Szewczyków miała świadomość kar grożących ze strony Niemców, mimo to postanowiła pomóc potrzebującym. W specjalnie ocieplanym spichrzu obok domu Szewczyków żydowska rodzina była przechowywana i żywiona przez prawie rok. Gdy Goldbergom udało się załatwić fałszywe dokumenty, wyjechali do Bochni. Ich wyprowadzka nie zakończyła jednak akcji pomagania Żydom przez dzielną rodzinę z Gruszowa. Wkrótce po wyjeździe Goldbergów Szewczykowie przez kilka miesięcy ukrywali trzy osoby z innej żydowskiej rodziny - Federgrünów. Wszyscy z tej rodziny przeżyli wojnę, natomiast Jerzy Goldberg zmarł w Bochni śmiercią naturalną, a żydowska rodzina przeniosła się do Krakowa, gdzie również znalazła bezpieczne schronienie. Syn Jan Goldberg-Kruczkowski pod pseudonimem ˝Domeyko˝ został żołnierzem Armii Krajowej, zginął w walce z Niemcami 22 października 1944 r. Matka wraz z córką doczekały szczęśliwie zakończenia wojny, obie wyjechały do Francji.
Po wojnie rodzina Szewczyków ukrywała również partyzantów, za co doznała wielu represji ze strony komunistów. Córka Maria została skazana na 3,5 roku więzienia, syn Józef - na 8 miesięcy. Ale również Franciszek i Aniela Szewczykowie przebywali w więzieniu.
O przyznanie tytułu ˝Sprawiedliwi wśród Narodów Świata˝ dla rodziny Szewczyków wystąpiła najmłodsza córka Goldbergów i w tym samym roku ten tytuł został im przyznany. Świadectwo pomocy otrzymanej od rodziny Szewczyków złożyła po wojnie także Maria z domu Federgrün oraz jej siostra.
Zwracam uwagę na tę historię, gdyż pokazuje ona wielki heroizm i poświęcenie, które przyświecało tej rodzinie, a także wielu innym osobom podczas ratowania obywateli żydowskich. Naszym obowiązkiem jest kultywowanie pamięci o takich ludziach. Jako poseł przypomniałem historię rodziny z mojego terenu, ale przecież takich opowieści i świadectw jest dużo więcej. Jako parlamentarzysta czuję się zobowiązany do uczczenia pamięci o bohaterach tamtych czasów. Należy ciągle wspominać i mówić o nich także tutaj, na sejmowej mównicy. Naszą siłą jest pamięć o przeszłości. To na niej powinniśmy budować przyszłość. Jesteśmy tu także po to, aby tę pamięć przekazywać młodszemu pokoleniu Polaków. Nigdy nie wolno nam zapominać o naszej historii. Naród bez przeszłości, bez tradycji i bez kultury nie jest szanowany przez nikogo. Cześć i chwała bohaterom! (Oklaski)
Przebieg posiedzenia