9. kadencja, 35. posiedzenie, 1. dzień (21-07-2021)
2. punkt porządku dziennego:
Sprawozdanie Komisji Kultury i Środków Przekazu o przedstawionym przez Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej projekcie ustawy o przygotowaniu i realizacji inwestycji w zakresie odbudowy Pałacu Saskiego, Pałacu Brühla oraz kamienic przy ulicy Królewskiej w Warszawie (druki nr 1388 i 1407).
Poseł Zbigniew Girzyński:
Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Na tej jednej stronie zapisana jest ustawa Sejmu Ustawodawczego z roku 1922 o budowie portu w Gdyni. Ma sześć artykułów i stronę zajmuje tylko dlatego, że podpisanych jest pod nią kilku wysokiej rangi urzędników. W oparciu o tak krótko i przejrzyście napisaną ustawę można było zbudować potężny port, który do dzisiaj jest dumą naszego państwa. Ustawa, którą przedłożył pan prezydent, którą poprzemy ze względu na istotę zagadnienia, ale z którą się fundamentalnie nie zgadzamy, jeżeli chodzi o jej zapisy, liczy 40 stron i drugie tyle uzasadnienia. To refleksja pierwsza.
O odbudowę Pałacu Saskiego od lat zabiegało wiele środowisk. Mimo tych apeli zmarnowano wyjątkową okazję, aby tę symboliczną dla dziejów naszej stolicy budowlę zrekonstruować w związku ze 100-leciem odzyskania przez Polskę niepodległości. Obecna, choć spóźniona próba jest krokiem w dobrym kierunku, powinna jednak skłonić nas do szerszej refleksji nad tym, jak temu miejscu będącemu, co warto przypomnieć, od 1925 r. także Grobem Nieznanego Żołnierza nadać jeszcze bardziej symboliczny charakter.
Wystąpienie to proszę traktować jako apel o tego typu refleksję, która może być symbolicznym zamknięciem do dziś krwawiącej rany, która na skutek tragicznych wydarzeń z 10 kwietnia 2010 r. niepotrzebnie dzieli nasze społeczeństwo. Od lat, gdy spoglądam na osamotniony na pustym placu Piłsudskiego fragment dawnego Pałacu Saskiego, stanowiący niegdyś mogiłę nieznanego żołnierza, przed oczyma widzę także słowa wybitnego historyka. Mam na myśli postać Jerzego Łojka i słowa jego testamentu, które wryły się w moją pamięć i w serce, gdy przed wieloma laty pierwszy raz sięgnąłem po napisaną przez niego i wydaną jeszcze w drugim obiegu książkę ˝Dzieje sprawy Katynia˝.
Ojciec naszego wybitnego historyka Leopold Łojek, doktor nauk medycznych i major Wojska Polskiego, został zamordowany w początku kwietnia 1940 r. w Katyniu. W swoim testamencie Jerzy Łojek, który po raz ostatni widział ojca, mając 7 lat, napisał: ˝Proszę wszystkich ludzi mi bliskich, aby zawsze i konsekwentnie podnosili publicznie sprawę zbrodni katyńskiej i żądali jej ukarania˝. I dalej pisał: ˝Należy się domagać ekshumacji wszystkich ofiar, przewiezienia szczątków do Polski, złożenia ich z czcią na specjalnym cmentarzu w Warszawie i wzniesienia tam pamiątkowej bazyliki, gdzie okoliczności zbrodni zostałyby ujawnione otwarcie, inaczej niż w tchórzowskim i oportunistycznym pomniku w zachodniej części Londynu, a wszystkie zidentyfikowane nazwiska poległych byłyby wyryte na wewnętrznych ścianach świątyni˝. Jerzy Łojek proponował na to nawet środki z tantiem ze swoich książek.
Tak szeroko zakrojony przez Jerzego Łojka projekt upamiętnienia zbrodni katyńskiej raczej nigdy nie nastąpi. Uważam jednak, że gdy wreszcie w naszej stolicy państwa dojdzie do realnej, a nie tylko okazjonalnie zapowiadanej odbudowy Pałacu Saskiego, co sprawi, że Grób Nieznanego Żołnierza nabierze znanego nam sprzed wojny rozmachu, obok spoczywających tam prochów Orlęcia Lwowskiego, żołnierza walczącego o naszą niepodległość w latach 1918-1920, spocząć tam powinny prochy jednego z bezimiennych żołnierzy zamordowanych w zbrodni katyńskiej. W podobny sposób Amerykanie czczą w swoim grobie nieznanego żołnierza na Narodowym Cmentarzu w Arlington...
Wicemarszałek Włodzimierz Czarzasty:
Panie pośle, kończymy powolutku.
Poseł Zbigniew Girzyński:
Już kończę, panie marszałku.
...swoich weteranów poległych nie tylko w I wojnie światowej, ale także w II wojnie, wojnie koreańskiej i wojnie wietnamskiej. Przedkładam dzisiaj wszystkim publicznie tę propozycję jako refleksję i proszę o pewną koncepcję, bo nie chodzi o to, żeby coś odbudować, ale żeby też w ramach tego gestu zrobić coś ważnego dla przyszłych pokoleń i podziękować wszystkim, którzy walczyli o Polskę w różnych okresach naszych dziejów. Bardzo dziękuję.
Przepraszam za przedłużenie czasu, panie marszałku.
Przebieg posiedzenia