9. kadencja, 35. posiedzenie, 2. dzień (22-07-2021)
12., 13. i 14. punkt porządku dziennego:
12. Sprawozdanie Komisji Finansów Publicznych w sprawie sprawozdania z wykonania budżetu państwa za okres od 1 stycznia do 31 grudnia 2020 r. wraz z przedstawioną przez Najwyższą Izbę Kontroli analizą wykonania budżetu państwa i założeń polityki pieniężnej w 2020 r. oraz komisyjnym projektem uchwały w przedmiocie absolutorium (druki nr 1234, 1273 i 1392).
13. Sprawozdanie Komisji Finansów Publicznych o przedstawionej przez Prezesa Rady Ministrów ˝Informacji o poręczeniach i gwarancjach udzielonych w 2020 roku przez Skarb Państwa, niektóre osoby prawne oraz Bank Gospodarstwa Krajowego˝ (druki nr 1232 i 1337).
14. Sprawozdanie z działalności Narodowego Banku Polskiego w 2020 roku (druk nr 1246) wraz ze stanowiskiem Komisji Finansów Publicznych (druk nr 1391).Poseł Zbigniew Girzyński:
Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Budżet na rok 2020 został uchwalony pierwotnie jako budżet zrównoważony i to z całą pewnością był absolutnie sukces rządu. Jeśli nawet to zrównoważenie było wynikiem pewnej inżynierii finansowej - bo było, to nie jest przecież tajemnicą - to doprowadzenie do tego w ten sposób jest pewnym osiągnięciem, co było trudne dla poprzednich rządów. Natomiast problemy zaczęły się w trakcie realizacji tego budżetu. Częściowo były one niezawinione przez rząd, ale częściowo były zawinione i o tym chciałbym powiedzieć.
To, co się stało wiosną zeszłego roku, czyli pojawienie się koronawirusa, który dotknął cały świat, było czymś, co wywróciło w ogóle światową gospodarkę do góry nogami. I to nie jest nic dziwnego, wszyscy wystraszyliśmy się. Strach jest czymś naturalnym, nawet kiedy ktoś ogląda horror i wie, że to jest tylko film, to jeśli jest jakaś scena mrożąca krew w żyłach, wystraszy się, to jest naturalny odruch. Natomiast po tym pierwszym odruchu... I tu działania rządu wiosną ubiegłego roku też w pewien sposób były racjonalne, bo reagował tak, jak się reaguje, ponieważ trzeba było jakoś z tym walczyć. Wtedy rzeczywiście starano się wprowadzić tarcze, to wszystko naprawdę w miarę działało. Nawet jeżeli były ubytki w gospodarce, reagowano w sposób właściwy.
Niestety, gdy zorientowaliśmy się, a wszyscy się zorientowali, że koronawirus i cała ta epidemia, która dotknęła świat, jest czymś, z czym musimy nauczyć się żyć, to dalsze reakcje były już kompletnie nieracjonalne. (Oklaski) To, co robiono na świecie - i w Polsce także - od września ubiegłego roku, było czymś pozbawionym logiki niestety. To, co rzekomo robiła rada medyczna. Dzisiaj już o tym wiemy poprzez wyciek z mediów. I to nie Rosjanie wypuścili, tylko nasze służby grające wewnętrznymi frakcjami, powiedzmy to wprost. Bo jakby Rosjanie się wkradli do tych skrzynek, to do dzisiaj by je monitorowali i nic by nie ujawniali.
Dzisiaj już wiemy, że ta tarcza tak naprawdę wtedy nie działała, a podejmowano decyzje zupełnie nierealne. Bo zamykanie poszczególnych branż, takich jak branża fitness, branża hotelowa, robienie jakichś dziwnych przepisów określających, że w hotelu może być tylko co trzeci czy co czwarty pokój czynny, tak jakby trzy pokoje puste powodowały to, że nie będzie transmisji wirusa między nimi, to wszystko były działania nieracjonalne, powodujące określone straty w gospodarce. Te straty były umiejętnie - w pewien sposób dzięki polityce Narodowego Banku Polskiego - niwelowane, bo narodowy bank, i tu odniosę się również do Narodowego Banku Polskiego, zachowywał się tak jak wszystkie banki centralne: drukował pieniądze. Robił to dosyć sprawnie i za to trzeba bank pochwalić, bo jak wszyscy drukują, to my nie możemy być tymi, którzy nie drukują.
Natomiast za co jeszcze trzeba pochwalić Narodowy Bank Polski? Za to, że robi coś, czego inne banki nie robią, broni polskiej gotówki. To, co mamy dzisiaj na świecie, jest absolutnie niedopuszczalne, bo próbuje się wyeliminować gotówkę, zabierając nam wolność - zabierając nam wolność. Są pewne wątpliwości co do polityki stóp procentowych prowadzonej przez NBP. Doceniam to, że dzięki temu broni się pewnego nacisku kredytowego, ale to także dewaluuje nasze oszczędności i tak naprawdę dzisiaj mamy, biorąc pod uwagę inflację, ujemne stopy procentowe i każdy, kto ma oszczędności, traci. Zwracam także uwagę, że cele inflacyjne (Dzwonek), jak mówił pan prezes prof. Glapiński, te zewnętrzne bodźce, które występują, jednak bank powinien brać pod uwagę, zamiast mówić, że one się zdarzyły, bo to, że za emisję płacimy wszyscy, wiemy.
Reasumując, koło Polskie Sprawy będzie przeciwko absolutorium w związku z wykonaniem budżetu państwa. Natomiast mimo pewnych zastrzeżeń pozytywnie oceniamy sprawozdanie Narodowego Banku Polskiego, który w tej trudnej sytuacji rzeczywiście wspierał naszą gospodarkę. Zwracam jeszcze uwagę - i to już jest ostatnie zdanie - na jedną rzecz, którą trzeba uregulować, bo polskie państwo nie powinno udawać, że pewnych spraw nie ma. Istnieje problem kryptowalut. Ta kwestia musi być podjęta i to jest wyzwanie dla Narodowego Banku Polskiego, jak również dla nas. Powinniśmy to normalnie uregulować, a nie udawać, że tego problemu nie ma, bo w sytuacji, jaka ma miejsce, ludzie uciekają w tego typu rozwiązania i musimy pomóc wszystkim, aby to było robione w sposób racjonalny. Dziękuję bardzo. (Oklaski)
Przebieg posiedzenia