9. kadencja, 35. posiedzenie, 3. dzień (23-07-2021)
32. punkt porządku dziennego:
Poprawione sprawozdanie Komisji do Spraw Energii, Klimatu i Aktywów Państwowych o rządowym projekcie ustawy o zmianie ustawy o odnawialnych źródłach energii oraz niektórych innych ustaw (druki nr 1129 i 1424).
Poseł Beata Maciejewska:
Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Procedujemy nad tym drukiem już po raz drugi. Był on 2 miesiące temu czytany na tej sali plenarnej. Jako Lewica mówiliśmy wtedy o tym, że OZE jest niezbędne, że OZE jest polską racją stanu. Jeśli chodzi o sposób, w jaki procedowane są akty prawne dotyczące odnawialnych źródeł energii i w ogóle energetyki, to muszę powiedzieć, że im przyświeca inna zasada: chaos, chaos i jeszcze raz chaos. Wielokrotnie dyskutujemy o projektach, wycofywane są poprawki, trzeba jeszcze raz składać poprawki do tej samej ustawy. Pan przewodniczący komisji mówi o tym, że skupiamy się tylko na jednej rzeczy, a tymczasem w komisji głosujemy nad zupełnie innymi kwestiami, dotyczącymi szerokiej gamy spraw zawartych w ustawie o OZE.
Rząd nie radzi sobie kompletnie z energetyką w Polsce, kompletnie. To, co się dzieje w tym temacie, to jest prawdopodobnie wypadkowa bardzo różnych stanowisk połamanej w tym zakresie, niespójnej, prawicowej koalicji, która z jednej strony mówi o konieczności utrzymywania energetyki węglowej - te głosy są bardzo mocne, bardzo silne - a z drugiej strony twierdzi, że jednak to OZE jest potrzebne. W związku z tym mamy taką sytuację, że nad wszystkimi projektami procedujemy w sposób chaotyczny, bardzo szybki, niedokładny, a w komisji składane są projekty poselskie dotyczące spraw, które później będą się pojawiały w projektach rządowych.
Można też spojrzeć z tej samej perspektywy na energetykę wiatrową. W dokumencie rządowym, na który rząd tak często się powołuje, mówi się o konieczności zwiększenia energii z elektrowni wiatrowych. Tymczasem nadal obowiązuje prawo, które całkowicie zniszczyło energetykę wiatrową na lądzie. Nie procedujemy nad ustawami, a złożyłam projekt poselski w tej kwestii, żeby zmienić prawo dotyczące energetyki wiatrowej na lądzie. Niestety nie procedujemy nad tym, tak jak nad innymi projektami ustaw poselskich, w komisji sejmowej, a jednocześnie w dokumentach rządowych mamy jasno powiedziane, że ta energetyka w Polsce powinna się rozwijać. Brak jest jakiejkolwiek kompleksowej polityki w tym względzie. Tracą na tym ludzie, którzy chcą inwestować w odnawialne źródła energii czy jako indywidualni prosumenci, czy jako prosumenci zbiorowi. Oni czekają na te rozwiązania, ale tych dobrych rozwiązań tak naprawdę nie ma. Przyjmujemy jedne przepisy, za chwilę będziemy je zmieniać.
Spółdzielnie energetyczne. Jest przyjęte prawo dotyczące spółdzielni energetycznych. Ile jest spółdzielni energetycznych w Polsce? Jedna spółdzielnia energetyczna. To jest prawo, które jest martwe, które nie działa i które jest wbrew interesowi społecznemu, wbrew ochronie klimatu, a także wbrew poszczególnym producentom energetyki odnawialnej, która jest najtańszym źródłem energii, jaki istnieje. Przypomnę państwu, że musimy płacić za surowce w przypadku każdego innego źródła energii, bo po prostu musimy za to płacić, ale za promienie słoneczne, za wiatr nie musimy płacić. To po prostu jest. A więc korzystajmy z tego dla dobra przyszłych pokoleń, dla dobra klimatu, dla dobra Polski. Nie wprowadzajmy totalnego chaosu legislacyjnego, jeśli chodzi o te sprawy. Kierunkowo oczywiście to jest dobre. Na szczęście jesteśmy w Unii Europejskiej, na szczęście musimy się dostosowywać, wsiadać do tego pociągu - nie pełnego wagoników z węglem, ale ciągnącego nas w stronę energetyki odnawialnej. Jednak sposób, w jaki to robimy, jest po prostu taki, jak byśmy jechali furmanką z koniem, i tak dowozimy projekty dotyczące odnawialnych źródeł energii. Dziękuję bardzo. (Oklaski)
Przebieg posiedzenia