9. kadencja, 35. posiedzenie, 3. dzień (23-07-2021)

26. punkt porządku dziennego:

Pytania w sprawach bieżących.

Sekretarz Stanu w Ministerstwie Infrastruktury Marek Gróbarczyk:

    Dziękuję bardzo.

    Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Z tego emocjonalnego wystąpienia - które jest niezwykle udawane, bo przecież wiemy, że pan marszałek jeszcze niedawno mógł partycypować w całym procesie budowy wałów, niestety realizował zupełnie inną politykę - niewiele pozostaje prawdy. Pragnę tylko przypomnieć, że największe inwestycje związane z gospodarką wodną były realizowane i oddawane właśnie przez nasz rząd.

    (Poseł Marek Sowa: Pan jest kłamcą.)

    To przede wszystkim 2017 r. - oddanie Świnnej Poręby, która została przez nas dokończona, dokończenie stopnia wodnego w Malczycach, którego również państwu się nie udało dokończyć, 2020 r. - zbiornik w Roztokach Bystrzyckich w Kotlinie Kłodzkiej, a także rzecz najistotniejsza, która uratowała bodaj Śląsk, województwa śląskie, dolnośląskie i opolskie, a więc budowa zbiornika w Raciborzu. Ten zbiornik dzisiaj w 100% zabezpiecza te województwa. Oczywiście walka z powodzią jest rzeczą niezwykle trudną. Czy ona się pojawi? Oczywiście, że się pojawi, ale ten zbiornik daje ogromne bezpieczeństwo mieszkańcom.

    Na najbliższe lata planowane są kolejne inwestycje. To blisko 48 zbiorników, w tym przebudowa zbiornika, polderu Żelazna, trzy zbiorniki suche na potoku Malinówka, suchy zbiornik na rzece Serafie, zbiornik Tulce na rzece Męcinie, trzy zbiorniki na rzece Bętlewiance, cztery zbiorniki w obszarze Ostrowca Świętokrzyskiego, cztery w Kotlinie Kłodzkiej, trwają prace nad zbiornikami Kąty - Myscowa i Wielowieś Klasztorna. Te wszystkie inwestycje mają za zadanie przede wszystkim zwiększenie bezpieczeństwa przeciwpowodziowego mieszkańców.

    Oczywiście realizacja zadań odbywa się również w oparciu o wały, budowę nowych wałów. Pan poseł przytacza tu znany już od lat schemat inwestycji. Pokażę tylko - może państwo nie widzicie - odpowiedź na slajd pana posła. Pan poseł po prostu zalicza sobie wszystko, jeśli chodzi o inwestycje w zakresie gospodarki wodnej, a więc kanalizacje, a więc wodociągi, a więc każdego rodzaju działania miękkie, które prowadziliście w tym zakresie. Ostatecznie, jeśli chodzi o budowę wałów przeciwpowodziowych, jest ona na podobnym poziomie. To jest 61 km, które wybudowaliście jako nowe wały. Reszta to tylko były działania mające za zadanie modernizację i naprawę po powodzi z 2010 r. I bardzo dobrze, że to zostało zrobione. Natomiast złą rzeczą jest to, że te wszystkie wały należy dzisiaj naprawiać, bo przecież nie zastosowano tam technologii membranowej, która zabezpiecza przed gryzoniami. Już nie mówiąc o kwestii chociażby takich zdarzeń, że wał w województwie lubelskim łączący się z wałem w województwie podkarpackim różni się o blisko 1,5 m. Takie rzeczy również miały miejsce, ale nie ma to większego znaczenia przede wszystkim pod kątem inwestycyjnym, bo to ma przede wszystkim za zadanie ochronę ludności. Dzisiaj główny nacisk kładziemy na zbiorniki retencyjne, zbiorniki suche, poldery, które będą wychwytywały wodę.

    Mówił pan poseł dzisiaj o kwestii powodzi. Mamy zupełnie inną sytuację. Dzisiaj zalewa Kraków, i to te dzielnice, które mają niewiele wspólnego z Wisłą czy z innymi potokami. To są po prostu błyskawiczne powodzie miejskie, na które miasta nie są przygotowane. Bo czego nie mają? Map zagrożenia powodziowego. Tych map brakowało też za pana czasów. Przypomnę, że w tym roku odbywają się konsultacje dotyczące drugiej edycji map zagrożenia powodziowego, które wręcz wskazują i mają wskazywać miejsca, w których trzeba wykonywać inwestycje, i to, które obszary są zagrożone. Realizując zadania w oparciu o te mapy, zabezpieczamy w 100% obszary i uwalniamy je pod kątem inwestycyjnym.

    Przypomnę również zdarzenie z 2010 r. Jedno z osiedli sandomierskich zostało zalane właśnie z tego powodu, że nie było map zagrożenia powodziowego, i na tej podstawie mieszkańcy dzisiaj mogą odzyskiwać odszkodowania od Skarbu Państwa. Działo się to w 2010 r. Właśnie zapadł wyrok sądu. Ale cóż to zmienia? Przecież ludzie i tak są pokrzywdzeni. Najgorszą rzeczą jest po prostu ubieranie w to polityki.

    Mówi pan o wałach. Przypomnę tylko pana senatora Gawłowskiego i jego cały bagaż wałów, który został wykonany (Dzwonek) w tym zakresie. Przypomnę zbiornik Wilkówka czy wrota na jeziorze Jamno. To wszystko są działania, które państwo firmowaliście. Umowa, o której pan mówi, z Bankiem Światowym jest bardzo dobra, realizujemy ją cały czas. Druga umowa, o której pan nie wspomina - podpisanie z Niemcami przez panią premier Ewę Kopacz umowy na trzecią klasę żeglowności na Odrze - oznacza po prostu wykluczenie nas z systemu europejskich dróg śródlądowych. Również takie rzeczy za pana czasów się działy. Dziękuję bardzo. (Oklaski)


Przebieg posiedzenia