9. kadencja, 36. posiedzenie, 1. dzień (11-08-2021)

Oświadczenia.

Poseł Monika Falej:

    Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Dziś padł rekord maksymalnej temperatury w Europie. Piekielne upały na kontynencie spowodowały, że Grecja, Włochy, Turcja, Chorwacja płoną. Te spektakularne i przerażające fakty to jedynie namiastka zmian klimatycznych, które postępują w galopującym tempie. Mniej przemawia do wyobraźni powolny wzrost temperatury czy pustoszejące jałowienie gruntów rolnych, a to dotyka także Polski, jest równie niebezpieczne. Susze lat ubiegłych, ulewy i podtopienia w tym roku to już codzienność polskich miast i wsi. Gdy rolnicy z Warmii, Mazur i Powiśla dzwonią do mnie i płaczą, że nie mogą zebrać plonów z pól, bo stoi na nich woda, gdy mieszkańcom powiatu ostródzkiego wiatr zerwał dach, to - no właśnie - co robi rząd? Od kilkunastu miesięcy odgrywa mydlaną operę z kolejnymi aktami tarć i rozłamów w koalicji. Wczoraj mieliśmy kolejny odcinek tej telenoweli i dymisję wicepremiera, który dowiedział się o niej z telewizji, o ironio, z tej, którą PiS chce znacjonalizować i przejąć na cele własnej propagandy. Dość tego, panowie.

    Apeluję do ministrów w polskim rządzie, by zajęli się tym, do czego zostali powołani, do służby Polkom i Polakom. W tej misji jest także zadanie budowania i wprowadzania w życie długofalowych strategii, których efekty nie są obliczone na rok czy dwa, dzięki którym można wygrać kolejne wybory. Dlatego dziś apeluję do wszystkich ministrów, a w szczególności do ministrów: klimatu i środowiska, rolnictwa i rozwoju wsi, infrastruktury, rozwoju, pracy i technologii, by niezwłocznie podjęli szerokie konsultacje społeczne i postawili pytanie: Jak Polska ma przyspieszyć w deklarowanych procesach redukcji emisji CO2? Jakie środowiskowe rozwiązania możemy zaproponować naszemu regionowi, Europie i światu? To nie są abstrakcyjne rzeczy, które można odłożyć na przyszłość, to jest rzeczywistość.

    Przytoczę rozmowę z wczoraj z rolnikiem spod Iławy. Powiedział mi wprost: Ja nie chcę dostawać odszkodowania za plony, których nie mogę zebrać, bo była susza czy ulewa, ja chcę wyjść w pole wiosną, ciężko na nim pracować, by na jesieni być dumnym z tego, co wyhodowałem, tak robił mój ojciec, tak chcę ja i tego chcę dla moich dzieci. I tego od państwa oczekuję. Dziękuję. (Oklaski)


Przebieg posiedzenia