9. kadencja, 36. posiedzenie, 1. dzień (11-08-2021)
Oświadczenia.
Poseł Stefan Krajewski:
Szanowna Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Na tej sali powinniśmy dziś zamiast o ustawie lex TVN rozmawiać o ustawach: lex Bielmlek, lex Rypin, lex ASF, lex ptasia grypa. Na to czekają polscy rolnicy. Kiedy w 2018 r. upominaliśmy się o pomoc rolnikom, którzy nie dostawali pieniędzy za mleko w bielskiej Spółdzielni Mleczarskiej Bielmlek, Prawo i Sprawiedliwość bagatelizowało ten problem, nie chciało rozmawiać. Wiele naszych apeli, listów otwartych kończyło się na niczym, bo trzeba było wygrać wybory, więc Prawo i Sprawiedliwość znajdowało pieniądze. Bank Ochrony Środowiska, KOWR, Bank Gospodarstwa Krajowego, wszyscy szukali tych pieniędzy, żeby dać kroplówkę i dojechać do wyborów. Minęły wybory, zaczęły się problemy rolników. No i nie było dalej pieniędzy, pomocy, ale trafił się poseł Kołakowski, który wyszedł z PiS-u i powiedział, że może wrócić do tego PiS-u, jak zostaną spełnione jego oczekiwania, żądania. I te pieniądze się znalazły, oczywiście płacone w ramach pomocy de minimis w momencie, kiedy rolnicy otrzymają tę pomoc, by otrzymać pieniądze za mleko, żeby dostać dopłatę do udziału, który dzisiaj muszą zwrócić. Zamiast odzyskać udział, wycofać udział, muszą go zapłacić. Dzisiaj te pieniądze się znalazły, ale tylko dla Bielmleku, tylko tam, gdzie interweniował ten renegat z PiS-u. Natomiast rolnicy... I dobrze, że te pieniądze się znalazły, ale pieniądze są potrzebne w wielu innych miejscach. To spółdzielnia mleczarska Rypin, gdzie rolnicy, dostawcy czekają na pieniądze, to wszyscy rolnicy, którzy wskutek ASF-u stracili majątek, stracili dobytek, to ci rolnicy, którzy utrzymują drób, dzisiaj nie mogą liczyć na pomoc państwa, na odszkodowania. Ale by doraźnie zażegnać problem większości w Sejmie, pieniądze się znalazły, więc tych pieniędzy trzeba szukać dalej, bo rolnicy ciągle czekają na to, że w końcu ten rząd odda im pieniądze za nieudolną politykę rolną Prawa i Sprawiedliwości, za te wszystkie nominacje ludzi, którzy nie mają żadnego doświadczenia, wiedzy w obszarze rolnictwa, a z nominacji Prawa i Sprawiedliwości zajmują bądź zajęli wcześniej kluczowe stanowiska w spółkach strategicznych, gdzie jednego dnia wyprzedaje się ogromne stado bydła, gdzie wyprzedaje się zwierzęta, bo rządzący nie potrafią znaleźć recepty. Mówią: w Polsce to się nie opłaci. A więc moje pytanie: Jak ma się opłacić rolnikowi prywatnemu? Chodzi o rolnika, który nie ma przecież w swoim gospodarstwie żywieniowców. Tylko firma paszowa, z którą ewentualnie współpracuje, może mu pomóc. Doradztwo dzisiaj nie działa, a słyszymy kolejne obietnice, że w ramach Polskiego Ładu pieniądze trafią do rolników. Niestety te pieniądze nie trafią do rolników, te pieniądze znowu trafią do tłustych kotów, które już dzisiaj nie dają rady chodzić, bo są tak spasione i tłuste.
Nie ma pomocy dla rolników. Kolejne zapowiedzi są tylko zapowiedziami. Od 2015 r., 2016 r. słyszymy te same hasła, te same informacje o środkach, które mają trafiać do rolników. Mija czas, nic nie trafia, nie ma pomocy, nie ma ubezpieczeń. Ale żeby realizować program Prawa i Sprawiedliwości, to najłatwiej przyjechać i za kilkadziesiąt tysięcy rozstawić wielką scenę, profesjonalną, z nagłośnieniem, z oświetleniem, w szczerym polu, i opowiadać o sukcesach. Rolnicy już nie chcą tego słuchać, to macie nadzieję, że może - nie wiem - zające i lisy w polu was wysłuchają.
Zacznijcie działać, albo podajcie się do dymisji (Dzwonek), bo to nie ma sensu. Dziękuję. (Oklaski)
Przebieg posiedzenia