9. kadencja, 36. posiedzenie, 2. dzień (06-09-2021)
36. punkt porządku dziennego:
Rozpatrzenie rozporządzenia Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 2 września 2021 r. w sprawie wprowadzenia stanu wyjątkowego na obszarze części województwa podlaskiego oraz części województwa lubelskiego (druk nr 1512).
Sekretarz Stanu w Kancelarii Prezydenta RP Paweł Soloch:
Szanowna Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Mam zaszczyt przedstawić Wysokiej Izbie rozporządzenie prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 2 września 2021 r. w sprawie wprowadzenia stanu wyjątkowego na obszarze części województwa podlaskiego oraz części województwa lubelskiego. Pozwolę sobie omówić powody, jakimi kierował się pan prezydent, przychylając się do wniosku Rady Ministrów o wydanie rozporządzenia, a także intencje pana prezydenta co do kształtu oraz treści rozporządzenia.
Oczywiście podstawowym powodem, dla którego to rozporządzenie zostało wydane, jest szczególne zagrożenie bezpieczeństwa na granicy polsko-białoruskiej spowodowane w pierwszym rzędzie polityką państwa białoruskiego. Mamy do czynienia z kryzysem migracyjnym. Z naszych ocen wynika i mamy takie przekonanie, że obecna sytuacja ma niestety bardzo duży potencjał do eskalacji w niekorzystnym kierunku. Jest to związane z informacjami, które odnoszą się do rozbudowy przez białoruskie struktury państwowe szlaków przerzutu migrantów przede wszystkim z państw Bliskiego Wschodu, a także szacunkami dotyczącymi liczby migrantów przebywających w tej chwili na Białorusi oraz potencjałem wzrostowym, jeśli chodzi o tę sytuację. Modus operandi białoruskich władz każe zakładać, że intencją tych działań jest doprowadzenie do takiego przesilenia migracyjnego, z jakim mieliśmy do czynienia w 2015 r. Jak pamiętamy, spowodowało to nie tylko kryzys humanitarny, ale także kryzys polityczny w samej Unii Europejskiej. Innymi słowy, możemy spodziewać się dalszego zwiększenia presji migracyjnej i w związku z tym powstania nieprzewidywalnych sytuacji kryzysowych.
Drugim elementem korelującym z kryzysem migracyjnym są oczywiście ćwiczenia Zapad. Te ćwiczenia przybierały zawsze agresywny, skierowany przeciwko państwom zachodnim charakter.
(Poseł Jakub Rutnicki: Łukaszenka to ciepły człowiek.)
Natomiast niepokoi nas to, że po raz pierwszy będą one na taką skalę. To jest największa skala od 1991 r., ponad 200 tys. żołnierzy. Niepokoi nas również fakt, że będą odbywały się one w bliskości polskiej granicy. Mówimy o terenach ćwiczebnych, o poligonach w odległości od kilkunastu do kilkudziesięciu kilometrów. Część żołnierzy rosyjskich i białoruskich będzie ćwiczyć chociażby na takim poligonie, jaki mamy w pobliżu Brześcia. Kulminacja tych ćwiczeń będzie między 10 a 16 września. Przypomnę, że same ćwiczenia, przygotowania do nich, elementy tych ćwiczeń są prowadzone praktycznie od początku czerwca. Zarówno polskie, jak i sojusznicze służby od dłuższego czasu dysponowały informacjami wskazującymi na to, że scenariusze dotyczące tych ćwiczeń obejmują również destabilizację sytuacji na naszej wschodniej granicy. Poniekąd mamy z tym do czynienia. Może to mieć skutki dla bezpieczeństwa nie tylko naszego kraju, ale także całego regionu, a co za tym idzie - Europy. Widzimy korelacje kryzysu migracyjnego i ćwiczeń Zapad. Biorąc pod uwagę fakt, że zarówno Białoruś, jak i Rosja dysponują znacznym potencjałem, jeśli chodzi o eskalację działań - nie chodzi tylko o presję migracyjną, ale także o zdolności do innego rodzaju prowokacji - można zaryzykować tezę, że obecnie poziom zagrożenia porządku przy naszej wschodniej granicy może być znacznie większy, największy od czasu rozpadu Związku Radzieckiego. Wszyscy pamiętamy kryzysy związane z wojną w Gruzji, agresję na Ukrainę. Były to zagrożenia o charakterze strategicznym, jednak rozgrywały się w znacznej odległości od naszych granic. Po raz pierwszy od rozpadu Związku Sowieckiego, powtórzę raz jeszcze, mamy do czynienia z zagrożeniami w takiej skali.
Jeśli chodzi o reakcję władz polskich i pana prezydenta pozostającego w stałym kontakcie z naszymi władzami, to zwracam uwagę na stopniowanie tej reakcji na zagrożenie. Przede wszystkim w pierwszym rzędzie było to przeciwdziałanie agresji informacyjnej, która stała u początku całej operacji, z którą w tej chwili mamy do czynienia. Wyznaczono dodatkowych funkcjonariuszy z innych oddziałów Straży Granicznej. Pan prezydent podjął również decyzję o użyciu pododdziałów Sił Zbrojnych dla wsparcia Straży Granicznej. Podjęto również dziania zmierzające do wzmocnienia infrastruktury granicznej, w tym budowę tymczasowego ogrodzenia. Jednocześnie nasze władze, władze naszego państwa podjęły działania na arenie międzynarodowej. Przypomnę deklaracje i oświadczenie prezydentów Polski, Litwy, Łotwy i Estonii wydane dnia 23 sierpnia, mówiące o politycznie zaaranżowanej operacji hybrydowej.
Chodziło nam o podjęcie i przygotowanie jednomyślnej oceny sytuacji zgodnie z taką interpretacją, jaką my, państwa graniczne i frontowe, w stosunku do Białorusi mamy. Zwracam też uwagę, że o powadze zagrożeń związanych z kryzysem migracyjnym świadczy m.in. debata dotycząca sytuacji na zewnętrznej granicy Unii Europejskiej z Białorusią oraz wykorzystania trwającego kryzysu humanitarnego jako wojny hybrydowej przeciw Unii Europejskiej i państwom członkowskim. Ta debata odbyła się 2 września w ramach Komisji Spraw Zagranicznych Parlamentu Europejskiego. Mamy też komunikaty Komisji Europejskiej oraz stanowisko Kwatery Głównej NATO w tej sprawie.
Jeśli chodzi o samo wprowadzenie stanu wyjątkowego, Wysoka Izbo, konstytucja, zobowiązując prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej do stania na straży bezpieczeństwa państwa oraz nienaruszalności jego terytorium, powierza mu środki, które w sytuacjach nadzwyczajnych pozwalają na eliminację zagrożeń. Zgodnie z tym pan prezydent uznał za zasadne przesłanki do wprowadzenia stanu wyjątkowego, jakie zostały przedstawione mu przez Radę Ministrów, i zdecydował o wydaniu niniejszego rozporządzenia. Za tą decyzją stała intencja uzyskania efektu prewencji, ale także zdolności szybkiego reagowania struktur państwa wobec nieprzewidywalnych w tej chwili do końca scenariuszy, jakie mogą być realizowane. Zwracam też uwagę, że decyzja prezydenta była poprzedzona szeregiem spotkań z przedstawicielami rządu, najwyższymi dowódcami wojskowymi, szefami służb specjalnych i pozostałych służb mundurowych, które właśnie temu zagadnieniu były poświęcone. Prezydent ma świadomość, z jakim bagażem emocjonalnym ze względu na konotacje historyczne jest obarczona w Polsce decyzja o stanie nadzwyczajnym, jednak mamy z rządem wspólne przekonanie, że mamy do czynienia z zagrożeniem o ponadstandardowym wymiarze. Taka jest ocena pana prezydenta i rządu. Chciałbym także wskazać i zaznaczyć, że do tego rodzaju rozwiązań prawnych odwołały się kraje sąsiednie, nasi sojusznicy, takie jak Litwa i Łotwa, wprowadzając stany nadzwyczajne przy granicy z Białorusią. W przypadku Litwy, gdzie to zagrożenie było największe, sejm litewski przegłosował, zdecydował się na wprowadzenie, przyjęcie pakietów dodatkowych ustaw, które zwiększają kompetencje rządu i sił zbrojnych w czasie kryzysu.
Jeśli chodzi o intencje, którymi kierował się pan prezydent, wydając rozporządzenie, jego pragnieniem było, aby zostały zrealizowane trzy główne cele. Pierwszym celem było zapewnienie warunków służbom i wszystkim strukturom odpowiedzialnym za ochronę granicy państwowej. Drugim było zabezpieczenie obywateli i zwiększenie poczucia bezpieczeństwa obywateli. I wreszcie trzecim warunkiem było wprowadzenie takich rozwiązań, które spełniałyby te dwa pierwsze warunki, ale żeby były jednocześnie w jak najmniejszym stopniu dotkliwe dla obywateli.
Jeśli chodzi o zapewnienie dotyczące pracy służb i ochrony granic, to chodziło przede wszystkim o to, jak powiedziałem na wstępie, żeby z jednej strony mogły zostać podjęte działania o charakterze prewencyjnym, a z drugiej strony, żeby zapewnić szybkość reagowania i skuteczność reagowania w sytuacji, gdyby rzeczywiście nastąpiła jakaś eskalacja, jeżeli chodzi o to, co się w tej chwili dzieje na granicy między Polską a Białorusią. Mamy przekonanie, pan prezydent też ma przekonanie, że przy obecnej skali zagrożeń w dynamicznie zmieniającej się sytuacji przestrzeń zabezpieczona na potrzeby działań funkcjonariuszy na podstawie obowiązujących przepisów przed wprowadzeniem stanu wyjątkowego była niewystarczająca. Stąd możliwość skutecznej realizacji działań w sposób zdecydowany ograniczała obecność, co mogliśmy obserwować w mediach, osób i podmiotów postronnych. W ostatnich tygodniach mieliśmy do czynienia z eskalacją negatywnych zdarzeń: od nieuprawnionych interwencji na granicy przez agresję słowną wobec funkcjonariuszy, Straży Granicznej, żołnierzy, funkcjonariuszy po niszczenie infrastruktury granicznej czy groźby nielegalnego przekraczania granicy państwowej. Oczywiście były też działania podejmowane z usprawiedliwionych pobudek natury humanitarnej, które miały na celu niesienie pomocy osobom w potrzebie, tym niemniej w obecnej sytuacji, przy jednoczesnym założeniu, że takie sytuacje są wykorzystywane przez służby obcych państw do działań hybrydowych w celu powiększania chaosu i zamętu na granicy, tego typu działania prowadziłyby do obniżenia skuteczności funkcjonowania na miejscu służb.
Z naszego punktu widzenia, z punktu widzenia pana prezydenta, rządu, jest sprawą niedopuszczalną wymuszanie na funkcjonariuszach ujawnienia ich wizerunków podczas wykonywania zadań, również próby ujawniania ich danych, podobnie przenikanie nadmiernej ilości informacji związanych z podejmowanymi przez służby działaniami, które w obecnej sytuacji należałoby traktować jako informacje o charakterze wrażliwym, które mogłyby być wykorzystywane przez wrogie nam służby do działań, o których od początku, od paru tygodni mówimy, do działań o charakterze hybrydowym.
Przypomnę, że w przypadku wcześniejszych ćwiczeń NATO-wskich tego typu działania związane z ujawnianiem danych, wizerunku, adresów, telefonów żołnierzy, funkcjonariuszy, którzy brali udział w tego typu operacjach, przez ośrodki wrogie NATO miały już miejsce. Pojawiały się SMS-y z pogróżkami, pojawiały się informacje w mediach społecznościowych ujawniające adresy, zdjęcia rodziny w celu oddziaływania psychologicznego, zastraszania żołnierzy biorących udział w ćwiczeniach. Takie niebezpieczeństwo istnieje oczywiście również w tym wypadku.
Jeśli chodzi o bezpieczeństwo mieszkańców, to szczególnie ważną dla pana prezydenta przesłanką było to, żeby zapewnić możliwie wysoki poziom bezpieczeństwa obywateli zamieszkujących tereny przygraniczne, i to nie tylko ze względu na zagrożenia związane z nielegalnym przenikaniem granicy, pojawieniem się osób, których intencje... Każdy, kto miał do czynienia z mieszkańcami tych terenów, mógł usłyszeć takie głosy, że ci ludzie nie są pewni intencji osób, które zjawiają się nagle w sposób nielegalny. Ale również chodziło o zagrożenie z drugiej strony, ze strony organizacji zajmujących się dalszym przerzucaniem tych ludzi w kierunku Niemiec, organizacji o charakterze przestępczym, często związanych z obcymi służbami czy inspirowanych przez obce służby.
Wreszcie przesłanka dotycząca wprowadzenia rozwiązań proporcjonalnych do zagrożenia. Zwracam uwagę, że tutaj rzeczywiście pan prezydent w czasie intensywnych konsultacji z rządem zwracał na to szczególną uwagę. Tych ograniczeń, które znajdziemy w przepisach dotyczących stanów nadzwyczajnych, w tym wypadku w ustawie o stanie wyjątkowym, a także w ustawie o powszechnym obowiązku obrony, jest kilkadziesiąt. Decyzja prezydenta wprowadza siedem takich ograniczeń. Mam nadzieję, że zdecydowana większość mieszkańców terenów objętych stanem wyjątkowym nie odczuje w dużej skali takich utrudnień. Pierwsze sygnały są takie, że te ograniczenia na chwilę obecną nie są w porównaniu ze zwiększonym poczuciem bezpieczeństwa traktowane jako szczególnie dotkliwe.
Wysoka Izbo! Mamy dziś do czynienia z obawami mieszkańców, że może dojść do destabilizacji sytuacji na terenach przygranicznych. Mamy też do czynienia z ciężkimi warunkami pracy polskich funkcjonariuszy, ale także z naszymi realnymi obawami co do dalszego rozwoju sytuacji, zwłaszcza w kontekście kulminacji ćwiczeń Zapad, która to kulminacja będzie miała miejsce w najbliższych dniach.
W tych kwestiach w opinii pana prezydenta, jeśli chodzi o bezpieczeństwo państwa, jego obywateli, potrzebne jest rzecz jasna jak największe poparcie dla podjętych działań. Dlatego pan prezydent liczy, że zarówno powody wydania przez niego rozporządzenia w sprawie wprowadzenia stanu wyjątkowego, jak i jego treść spotkają się ze zrozumieniem i akceptacją pań i panów posłów.
W tym miejscu chciałbym również w imieniu pana prezydenta wyrazić najwyższe uznanie dla pracy naszych funkcjonariuszy na granicy. To są nie tylko pogranicznicy, którzy do tej pory strzegli naszej granicy z Białorusią, czyli pogranicznicy z Podlaskiego Oddziału Straży Granicznej, Nadbużańskiego Oddziału Straży Granicznej (Dzwonek), ale to są również inni funkcjonariusze Straży Granicznej przerzuceni na tę granicę, to są żołnierze polscy, to są również policjanci polscy. Oni rzeczywiście w tej chwili często w niełatwych warunkach sprawują tę służbę. Uważam, że z naszej strony należy im się jak największe uznanie. Dziękuję bardzo. (Oklaski)
Przebieg posiedzenia