9. kadencja, 36. posiedzenie, 2. dzień (06-09-2021)

36. punkt porządku dziennego:

Rozpatrzenie rozporządzenia Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 2 września 2021 r. w sprawie wprowadzenia stanu wyjątkowego na obszarze części województwa podlaskiego oraz części województwa lubelskiego (druk nr 1512).

Poseł Tomasz Siemoniak:

    Panie Marszałku! Wysoki Sejmie! Panie Premierze! Po co panu, panie premierze, ta agresja wobec opozycji w takim momencie? (Oklaski) Nie będę w to wchodził. Chcę tylko panu powiedzieć, że droga między ławami rządowymi a ławami opozycji jest krótsza niż się panu wydaje, o czym się przekonał pański niedawny zastępca. (Oklaski)

    (Poseł Barbara Bartuś: O czym pan mówi? Nad czym jest debata?)

    Panie Marszałku! Wysoki Sejmie! Nie ma wątpliwości, że Rzeczpospolita Polska ma swoich zewnętrznych przeciwników, którzy dążą do naszego osłabienia, wyrwania ze wspólnoty Zachodu. Nigdy tego zagrożenia nie można lekceważyć. Białoruski dyktator rok temu, po sfałszowanych wyborach prezydenckich, wkroczył na ścieżkę konfrontacji z własnym społeczeństwem. W następnej kolejności uderzył w Zachód, a w szczególności w państwa najbardziej aktywnie popierające demokrację i prawa człowieka na Białorusi, czyli Polskę i Litwę. Hańbą jest uwięzienie jako zakładników działaczy mniejszości polskiej. Głęboko cyniczny i wrogi jest zorganizowany przez rząd Białorusi proceder przerzucania przez granicę, najpierw Litwy i Łotwy, a ostatnio Polski, obywateli państw trzecich. Granice Polski, które są także granicami zewnętrznymi Unii Europejskiej, muszą być absolutnie szczelne. (Oklaski)

    (Głos z sali: Brawo!)

    Prawo międzynarodowe, ratyfikowane przez Polskę konwencje oraz przepisy wewnętrzne dają ścieżkę do przyjęcia i udzielenia pomocy ludziom uciekającym przed prześladowaniami oraz wykazania się empatią i solidarnością - wartościami bliskimi sercom Polaków.

    Panie Marszałku! Wysoki Sejmie! Konstytucja stanowi, że w razie zagrożenia konstytucyjnego ustroju państwa, bezpieczeństwa obywateli lub porządku publicznego prezydent Rzeczypospolitej na wniosek Rady Ministrów może wprowadzić na czas oznaczony, nie dłuższy niż 90 dni, stan wyjątkowy na części albo na całym terytorium państwa.

    W ocenie Koalicji Obywatelskiej brakuje ze strony rządzących uzasadnienia stanu wyjątkowego w oparciu o powyższe przesłanki konstytucyjne. (Oklaski) Należy zgodzić się z sędzią Wojciechem Hermelińskim powołanym do Trybunału Konstytucyjnego w 2006 r., że nie ma mowy w uzasadnieniu o tym, że zagrożenie nie mogło być usunięte poprzez użycie środków konstytucyjnych, a wtedy wprowadza się stan nadzwyczajny. Rozporządzenie nie odnosi się do realnych środków zabezpieczenia granicy, takich jak zwiększenie liczby funkcjonariuszy Straży Granicznej, Policji i żołnierzy Wojska Polskiego oraz budowa infrastruktury granicznej. To się dzieje na podstawie innych przepisów i decyzji i nie wymaga stanu wyjątkowego. (Oklaski)

    W gruncie rzeczy jedynym specjalnym narzędziem władzy wynikającym z rozporządzenia jest zablokowanie obszaru przy granicy dla przedstawicieli mediów - bezprecedensowe i absurdalne, bo dziennikarze relacjonują konflikty wojenne i inne dramatyczne zdarzenia. Odcinanie ich od tego jest odcinaniem opinii publicznej od rzetelnej informacji. (Oklaski) Jeśli uważamy, że Polska ma rację w tym starciu z Białorusią, to dlaczego boicie się mediów na granicy? (Oklaski) Ukrywanie informacji o tym, co naprawdę się dzieje, jest fatalną praktyką, która burzy jednolitą postawę polskiej polityki wobec zagrożeń. W 2014 r. premier Donald Tusk w obliczu dramatu na wschodzie zaprosił do kancelarii premiera liderów opozycji, był także prezes Jarosław Kaczyński. Spotkanie było ważnym, silnym sygnałem jedności w obliczu zagrożenia. Dlaczego teraz, panie premierze i panie wicepremierze, nie organizujecie takiego spotkania? Dlaczego prezydent nie zwołuje Rady Bezpieczeństwa Narodowego? (Oklaski)

    Polityka informacyjna rządu w sprawie kryzysu na granicy jest fatalna. Chaotyczne wypowiedzi ministrów o liczbie nielegalnych przekroczeń granicy, o imigrantach, którzy rozpłynęli się na terytorium Polski. Gdy rząd wysyła konwój humanitarny, to PCK zażądało usunięcia czerwonego krzyża. Kluczowe w sprawach bezpieczeństwa resorty MSWiA i MON od lat nie mają rzeczników prasowych. Nikt z komendantów i dowódców nie umie wziąć na siebie ciężaru odpowiedzialności. Nieufność do działań rządu pogłębia izolowanie od kryzysu agencji ochrony granic Frontex, która na Litwie działa już od pierwszej połowy lipca. Litwa zadbała o zaangażowanie najważniejszych przedstawicieli Unii Europejskiej. To nie jest kwestia dostatecznych zasobów. To kwestia wciągnięcia naszych partnerów i sojuszników do tematu, który ich dotyczy. Przecież polska granica jest zewnętrzną granicą Unii Europejskiej.

    Jak widać, obecny rząd, mimo że słyszeliśmy tutaj, że poradzi sobie z Łukaszenką, ma znikome możliwości nacisku na władze Białorusi. A tylko to jest drogą do likwidacji przyczyn kryzysu. Trzeba robić wszystko, aby Unia i USA twardo reagowały na działania Białorusi i niewątpliwie wspierającej ją Rosji. W wypowiedziach prezydenta i przedstawicieli rządu jako dodatkowe uzasadnienie wprowadzenia stanu wyjątkowego pojawiły się zbliżające się rosyjsko-białoruskie ćwiczenia Zapad. W przeszłości polskie służby i wojsko traktowały wraz z sojusznikami tej skali ćwiczenia z najwyższą powagą. W ciszy i oczywistej tajemnicy, bo sprawy twardego bezpieczeństwa państwa takowych wymagają. Jeśli nie chodzi tylko o zwiększanie napięcia i straszenie obywateli i macie informacje o realnych zagrożeniach, to oczywistą drogą jest zwrócenie się do NATO w trybie art. 4 Traktatu Północnoatlantyckiego (Oklaski), który mówi, że strony będą się wspólnie konsultowały, ilekroć zdaniem którejkolwiek z nich zagrożone będą integralność terytorialna, niezależność polityczna lub bezpieczeństwo którejkolwiek ze stron. To prawdziwy test, czy rząd poważnie traktuje zagrożenie. Przypomnę, że w marcu 2014 r. na wniosek Polski w trybie art. 4 zebrała się właśnie Rada Północnoatlantycka. Niezrozumiałe jest to, dlaczego nie sięgamy do zespołu do spraw zwalczania zagrożeń hybrydowych NATO. Trzeba też sojuszników wciągać do wspólnego problemu. Oczywiste było od dłuższego czasu, że kryzys ten dotknie i Polski. Pytanie: Co robiły w tym czasie rząd i jego służby? Sprawy te niewątpliwie będziemy się starali wnikliwie wyjaśniać w parlamencie. Tak samo jak będziemy domagali się rekompensat dla wszystkich obywateli, w tym przedsiębiorców, którzy poniosą straty w związku ze stanem wyjątkowym.

    Nieadekwatność rozporządzenia o stanie wyjątkowym do rzeczywistych zagrożeń rodzi przypuszczenie, że działania rządu są motywowane politycznie. Bo nikt nie uwierzy, że dziś głównym zagrożeniem dla Polski są dziennikarze przy granicy.

    Obóz rządzący zdaje się sądzić, że emocje i napięcia związane z hasłem: stan wyjątkowy będą mu służyć, że odwrócą uwagę od szalejących cen, afer, porażek w walce z pandemią i sytuacji w ochronie zdrowia. Skądinąd rząd pozostał głuchy na postulaty wprowadzenia stanu klęski żywiołowej, gdy umierały tysiące ludzi, karetki czekały w kolejkach do szpitali, a życie społeczne i gospodarcze podlegało całkowitej blokadzie. Ponadto nieadekwatne i nadmiarowe regulacje ograniczające wolność mediów niebezpiecznie wpisują się w tendencję rugowania niezależnych mediów ilustrowaną przejęciem prasy regionalnej, oddaniem jej pod nadzór państwowej spółki oraz przyjęciem ustawy wymierzonej w prywatną telewizję. Kto łamie od lat praworządność i ogranicza wolności konstytucyjne, nie budzi najmniejszego zaufania. (Oklaski) Słusznie więc przeciwko rozporządzeniu protestują organizacje prodemokratyczne.

    Brak jest więc merytorycznych przesłanek do obowiązywania stanu wyjątkowego w kształcie z rozporządzenia podpisanego przez prezydenta, który to prezydent zresztą swoim zachowaniem wskazał, że akt ten nie jest poważny. To pierwszy w świecie stan wyjątkowy ogłoszony przez rzecznika prasowego, którego pryncypał zamiast wygłoszenia orędzia wybrał zabawę na meczu piłkarskim. (Oklaski)

    W związku z powyższym w imieniu klubu Koalicji Obywatelskiej składam wniosek o uchylenie rozporządzenia. (Oklaski)


Przebieg posiedzenia