9. kadencja, 36. posiedzenie, 2. dzień (06-09-2021)

36. punkt porządku dziennego:

Rozpatrzenie rozporządzenia Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 2 września 2021 r. w sprawie wprowadzenia stanu wyjątkowego na obszarze części województwa podlaskiego oraz części województwa lubelskiego (druk nr 1512).

Poseł Krzysztof Bosak:

    Panie Marszałku! Wysoki Sejmie! To prawda, że rząd zaniedbał prawidłowe zabezpieczenie granicy. To prawda, że rząd niewłaściwie zarządza wieloma obszarami naszego życia państwowego. To prawda, że rząd nie jest godny zaufania w bardzo wielu sprawach związanych z polityką bezpieczeństwa. Ale jednocześnie pierwszy raz w historii III Rzeczypospolitej mamy sytuację zorganizowanej operacji służb specjalnych mającej na celu sparaliżowanie prawidłowego funkcjonowania naszego państwa, naruszenie polskich granic przez instrumentalnie wykorzystywanych ludzi, ściąganych, wiedzionych swoją nadzieją, nie zawsze świadomych swojej roli, co najmniej w części przypadków nieświadomych tej roli.

    To nie jest, tak jak tutaj z mównicy przedstawiali to przedmówcy, problem kilkudziesięciu koczujących osób. To problem w pierwszym rzędzie setek funkcjonariuszy białoruskiego KGB, wojsk wewnętrznych, innych służb specjalnych, którzy koordynują tę operację zarówno na terenie Białorusi, jak i w innych państwach, z których uruchomiono specjalne połączenia lotnicze. Następnie to problem tysięcy migrantów, nielegalnych migrantów, z których tylko niewielka część być może była uchodźcami, kiedy opuszczała swoje państwa, ale w momencie kiedy wsiedli na pokład samolotów i z wizą turystyczną wylądowali w Białorusi, zostali zakwaterowani w hotelu lub przyjęci w inny sposób przez reżim Aleksandra Łukaszenki, stali się po prostu migrantami. Nie są już uchodźcami od tego momentu.

    To problem nie tylko tych tysięcy, które już wsiadły do tych samolotów, ale to problem setek tysięcy, które rozważają to. To problem przemytników z Unii Europejskiej, ludzi najróżniejszej narodowości, którzy podjeżdżają pod polską granicę po to, żeby ich podejmować, umawiani przez różne aplikacje. To problem lewicowych radykałów, którzy próbowali niszczyć umocnienia graniczne. Dziś protestują pod Sejmem gotowi pojechać tam i rzucać się pod koła ciężarówek Straży Granicznej czy Wojska Polskiego...

    (Głos z sali: Skandal!)

    ...rzucać się na plecy żołnierzom, którzy mają spokojnie móc patrzeć w stronę granicy, a nie oglądać się za siebie, czy ktoś im nie skoczy na plecy. (Oklaski)

    I to wreszcie niestety problem polskich posłów, którzy jak się okazało w ciągu ostatnich tygodni, nie dorastają - niektórzy - do swojej roli. Nie potrafią przyjść tutaj, wyartykułować poważnych argumentów. Wolą latać z reklamówką. Wolą chodzić, szukać poklasku medialnego wśród ludzi niezrównoważonych, infantylnych, niedojrzałych emocjonalnie, odgrywając wielkich obrońców praw człowieka, gdzie wystarczy spojrzeć na przykład kryzysu migracyjnego na Węgrzech kilka lat temu, by widzieć, że to, co robią, w prostej mierze prowadzi do nieszczęścia i do zwiększenia skali tego nieszczęścia. Musimy sobie postawić pytanie: Jeśli nie na początku kryzysu migracyjnego, to kiedy stan nadzwyczajny miałby być wprowadzony? Jak się to rozkręci, jak będziemy mieć koczowisko liczące setki tysięcy ludzi?

    Konfederacja zagłosuje przeciwko wnioskom Lewicy i Platformy Obywatelskiej blokującym wprowadzenie stanu nadzwyczajnego. (Oklaski)


Przebieg posiedzenia