9. kadencja, 36. posiedzenie, 2. dzień (06-09-2021)
36. punkt porządku dziennego:
Rozpatrzenie rozporządzenia Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 2 września 2021 r. w sprawie wprowadzenia stanu wyjątkowego na obszarze części województwa podlaskiego oraz części województwa lubelskiego (druk nr 1512).
Poseł Paweł Zalewski:
Panie Marszałku! Panie Premierze! Koleżanki i Koledzy Posłowie! Mówimy o bezpieczeństwie. To jest najważniejsza sprawa dla państwa, dla obywateli. Ona powinna nas wszystkich łączyć. I dzisiaj na tej sali ja nie usłyszałem żadnej krytyki czy też żadnych słów wzywających do szerokiego otwarcia granic, nie usłyszałem żadnych słów, które wzywałyby do tego, aby w sposób nieodpowiedzialny nie chronić granic, nie usłyszałem żadnych słów, które by w intencji swojej kwestionowały interes wspólnoty narodowej. Co usłyszałem? Usłyszałem, że opozycja zdradza interesy narodowe Polski...
(Poseł Bożena Borys-Szopa: Przecież polskość to nienormalność.)
...usłyszałem, że opozycja działa na rzecz planu Łukaszenki i Putina.
(Głos z sali: Prawda.)
Otóż pamiętam, mam swoje lata, a więc to było jednak kilka ładnych lat temu, może kilkanaście, kiedy państwa środowisko, którego byłem częścią, nigdy nie odważyłoby się dla swoich korzyści, partykularnych interesów, słupków wyborczych grać bezpieczeństwem Polski.
(Poseł Gabriela Masłowska: O czym pan mówi?)
Dzisiaj państwo to robicie.
To prawda, że bezpieczeństwo Polski wymaga konsolidacji, najpierw na tej sali, także z prezydentem Rzeczypospolitej, który powinien brać udział w tych obradach, jeżeli rzeczywiście to zagrożenie, jak mówicie, byłoby takie, bo konsolidacja państwa, jak uczy nas historia, konsolidacja sił politycznych jest absolutnym kluczem, absolutnym warunkiem tego, aby sobie z tak poważnymi problemami poradzić. Czy to, co państwo dzisiaj prezentujecie, jest jakimkolwiek krokiem w kierunku konsolidacji? Nie. To państwo dzielicie, to państwo na tej sali dzielicie.
Powiem więcej: uogólniacie wystąpienia różnych osób, które w mediach publicznie prezentują swoją opinię, osób niebędących w żaden sposób związanymi z opozycją. Tak jakby to była opinia opozycji.
(Głos z sali: Jachira...)
(Głos z sali: To wy.)
Opozycja, jak rozumiem, jest za ochroną granic. Ja sam wielokrotnie o tym mówiłem, wielokrotnie do tego namawiałem. Ale co mamy w zamian? Skoncentrowaliście państwo uwagę opinii publicznej, Polaków, na wąziutkim fragmencie granicy, gdzie 32 osoby stały się nie tylko zakładnikami Łukaszenki, ale także waszej wewnętrznej polityki, po to, aby przekonać wszystkich Polaków, że cała granica jest bezpieczna i chroniona. A jaka jest prawda? Granica jest dziurawa jak sito, bo sami donosicie o tym, że codziennie kilkadziesiąt albo nawet już kilkaset grup przechodzi przez nią.
(Poseł Piotr Kaleta: Próbuje. To jest różnica.)
Nie, nie, nie - nie próbuje. Co najmniej kilkaset osób przeszło i nie macie o nich najmniejszej informacji.
(Głos z sali: A skąd pan to wie?)
Za to jesteście państwo odpowiedzialni i z tego będziecie rozliczani. (Oklaski)
(Głos z sali: Kłamstwo!)
(Poseł Iwona Arent: Czemu kłamiesz? Człowieku, opanuj się.)
Otóż wy dzisiaj chcecie wmówić Polakom, że nieudostępnienie pomocy humanitarnej 32 osobom na granicy oznacza jej skuteczną blokadę. To nie jest prawda.
(Głos z sali: To ty kłamiesz.)
To jest kłamstwo, bo w istocie granica jest dziurawa jak sito.
(Wypowiedź poza mikrofonem)
(Poseł Barbara Bartuś: Czy pan jest polskim posłem?)
Mówicie o zagrożeniach spowodowanych ćwiczeniami Zapad. To ja się pytam: Czy tu jest pan minister obrony?
(Głos z sali: Nie ma.)
(Głos z sali: Nie.)
Nie ma.
Panie Ministrze Obrony! Mam nadzieję, że koledzy i koleżanki mu to przekażą: A gdzie jest mobilizacja armii, a gdzie jest dyslokacja wojsk?
(Głos z sali: Jest.)
Tak, niewątpliwie, Wojsk Obrony Terytorialnej. Niewątpliwie poradzą sobie z grupami Specnazu.
(Głos z sali: Hańba!)
(Głos z sali: Nie tylko.)
(Poseł Barbara Bartuś: Wystarczy media poczytać, to by pan wiedział.)
Otóż państwo gracie bezpieczeństwem - najwyższą wartością, która powinna nas łączyć na tej sali, i wszystkich Polaków - tylko i wyłącznie po to, aby uzyskać jakąś korzyść polityczną.
Pan minister spraw wewnętrznych, którego wystąpienia wysłuchałem z wielką uwagą i który tak naprawdę miał dzisiaj najbardziej merytoryczne wystąpienie, w żaden sposób nie przekonał mnie, dlaczego wprowadzenie stanu wyjątkowego ma mu pomóc w ochronie polskiej granicy. Przekonał mnie, dlaczego mają być tam niedopuszczeni dziennikarze: żeby nie poinformować Polaków, jak bardzo dziurawa jest to granica.
(Głos z sali: Nie kłam.)
Otóż biorąc to wszystko pod uwagę, niestety nie mogę głosować za wprowadzeniem stanu wyjątkowego. Będę popierał wniosek o jego uchylenie. (Oklaski)
(Głos z sali: Brawo!)
(Głos z sali: Skandal!)
Po to, abyście państwo nigdy więcej nie grali już bezpieczeństwem Polski w waszych wewnętrznych rozgrywkach. Dziękuję bardzo. (Oklaski)
(Głos z sali: Wyślij telegram do Łukaszenki.)
Przebieg posiedzenia