9. kadencja, 36. posiedzenie, 3. dzień (15-09-2021)
33. punkt porządku dziennego:
Informacja Prezesa Najwyższej Izby Kontroli w sprawie wykrytych przez Najwyższą Izbę Kontroli nieprawidłowości w działaniach podejmowanych przez organy i instytucje publiczne w związku z organizacją lub przygotowaniem wyborów powszechnych na Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej zarządzonych na dzień 10 maja 2020 r. z wykorzystaniem głosowania korespondencyjnego.
Poseł Grzegorz Lorek:
Panie Marszałku! Panie Prezesie! Wysoka Izbo! Rok 2020 stał pod znakiem pandemii koronawirusa. W obliczu tak wielkiego światowego kryzysu priorytetem całego rządu było zapewnienie bezpieczeństwa wszystkim obywatelom. Dotyczyło to również bezpieczeństwa podczas organizacji wyborów prezydenckich. Pragnę przypomnieć, że przed wyborami panowała powszechna opinia, iż nie ma możliwości przeprowadzenia głosowania metodą tradycyjną. Epidemiolodzy wskazywali zarówno na możliwość zagrożenia zdrowia, jak i strach przed zarażeniem, a więc ryzyko absencji obywateli obawiających się o swoje zdrowie. W takich warunkach rząd musiał podjąć decyzje zapewniające ochronę obywateli przy jednoczesnej realizacji czynnego prawa wyborczego - prawa, które zapewnia Konstytucja RP. Dzięki stworzeniu faktycznych możliwości głosowania korespondencyjnego w zakresie, w jakim dopuszczały to obowiązujące wtedy przepisy Kodeksu wyborczego, można było w tym krytycznym dla zdrowia publicznego okresie uniknąć gromadzenia się ludzi, zwłaszcza tych szczególnie narażonych na groźny przebieg COVID-19, osób z chorobami przewlekłymi i starszych, w większych skupiskach i na małej przestrzeni. Działanie to było zgodne z przepisami konstytucji i Kodeksu wyborczego.
Rząd ma nie tylko prawo, ale i obowiązek zapewnienia warunków do realizacji wyborów prezydenckich w terminie konstytucyjnym. Należy tu wyraźnie podkreślić, że marszałek Sejmu zgodnie z konstytucją wyznaczył ten termin na 10 maja 2020 r. Mając powyższe na uwadze, prezes Rady Ministrów wydał 16 kwietnia 2020 r. dwie decyzje administracyjne adresowane do przedsiębiorców publicznych: jedną do Poczty Polskiej i drugą do Polskiej Wytwórni Papierów Wartościowych. Decyzje te miały umożliwić przeprowadzenie we wspomnianych wyborach głosowania korespondencyjnego zgodnie z obowiązującym wówczas Kodeksem wyborczym. Chodziło o to, aby jak największa liczba wyborców mogła faktycznie brać udział w wyborach w trybie głosowania korespondencyjnego, o ile wyborcy ci byliby do tego uprawnieni na podstawie przepisów Kodeksy wyborczego. Przepisy Kodeksu wyborczego przewidywały i przewidują określoną rolę dla Poczty Polskiej w zakresie przygotowania wyborów korespondencyjnych. To Poczta Polska jest pośrednikiem przy doręczaniu pakietów wyborczych, może także m.in. odbierać od wyborców wypełnione karty do głosowania.
Prezes Rady Ministrów, zobowiązując Pocztę Polską do przygotowania głosowania korespondencyjnego, w niczym nie naruszył prawa. Zobowiązał tylko Pocztę Polską do podjęcia czynności przewidzianych w przepisach prawa powszechnie obowiązującego, w szczególności w przepisach Kodeksu wyborczego. Wypełniając obowiązek działania, kierował się przede wszystkim bezpieczeństwem obywateli. Każda instytucja działała zgodnie ze swoimi kompetencjami. Wydane decyzje nie naruszały ustawowych kompetencji organów wyborczych: Państwowej Komisji Wyborczej oraz Krajowego Biura Wyborczego. Zakres zadań tych instytucji nie obejmuje przygotowania do głosowania korespondencyjnego. Kodeks wyborczy jasno wskazuje, że te zadania należą do Poczty Polskiej. Państwowa Komisja Wyborcza i Krajowe Biuro Wyborcze nie posiadały także kompetencji, aby polecić Poczcie Polskiej rozpoczęcie przegotowań do przeprowadzenia głosowania korespondencyjnego.
Pragnę przypomnieć, że Sejm przyjął ustawę w tej sprawie 6 kwietnia. Senat odrzucił ją 5 maja, tj. na 5 dni przed planowanym terminem wyborów. Decyzja premiera dotycząca wykonania określonych czynności technicznych wymaganych w ramach wyborów korespondencyjnych wynikała także z zapewnienia konstytucyjnego prawa do udziału w wyborach dla tych osób, które z przyczyn niezależnych od nich: podeszły wiek, niepełnosprawność czy przebywanie na kwarantannie, nie mogły brać udziału w głosowaniu drogą tradycyjną.
Prezes Rady Ministrów nie przekroczył tego w zakresie swoich kompetencji wskazanych w wyżej wymienionym przepisie prawa. Nie zarządził wyborów prezydenckich ani nie zarządził trybu głosowania korespondencyjnego. Wydane polecenie przez prezesa Rady Ministrów, zgodnie z realizowanym wnioskiem w oparciu o regulację zawartą w art. 8 ust. 2 specustawy, należy ocenić jako działanie konieczne, niezbędne i wyjątkowe i ukierunkowane bezpośrednio na zwalczanie i zapobieganie epidemii.
Stan epidemii, podczas którego przeprowadzone mają zostać wybory na prezydenta RP w 2020 r. w trybie korespondencyjnym, niewątpliwie uzasadnia wykorzystanie wprowadzonej w specustawie możliwości interwencji prezesa Rady Ministrów. Nie ma też wątpliwości, że zgodnie z ustawą o COVID-19 posiadał on kompetencje do wydania poleceń mających na celu zapobieganie rozprzestrzenianiu się epidemii. W obliczu braku porozumienia sił politycznych co do zmiany terminu wyborów obowiązkiem prezesa Rady Ministrów było nie tylko zorganizowanie wyborów, ale także zapobiegnięcie rozprzestrzenieniu się epidemii w trakcie wyborów przeprowadzanych w obwodowych komisjach wyborczych. Jedynym możliwym rozwiązaniem było przygotowanie się na ewentualność wyborów korespondencyjnych.
Wysoka Izbo! Pragnę wskazać, że ze względu na koronawirusa odbywały się wybory korespondencyjne w innych krajach. Druga tura wyborów samorządowych odbyła się w Bawarii, w landzie 10-milionowym. Odbyła się wyłącznie korespondencyjnie. (Dzwonek) Przygotowanie przeprowadzenia wyborów w trybie korespondencyjnym miało na celu uniknięcie destabilizacji państwa. Dziękuję. (Oklaski)
Przebieg posiedzenia