9. kadencja, 36. posiedzenie, 3. dzień (15-09-2021)

33. punkt porządku dziennego:

Informacja Prezesa Najwyższej Izby Kontroli w sprawie wykrytych przez Najwyższą Izbę Kontroli nieprawidłowości w działaniach podejmowanych przez organy i instytucje publiczne w związku z organizacją lub przygotowaniem wyborów powszechnych na Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej zarządzonych na dzień 10 maja 2020 r. z wykorzystaniem głosowania korespondencyjnego.

Poseł Przemysław Koperski:

    Szanowny Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Prezes Najwyższej Izby Kontroli w sposób obszerny przedstawił wyniki kontroli organizowanych przez ministrów rządu polskiej zjednoczonej partii prawicy: pana Jacka Sasina, pana Michała Dworczyka, pana Mariusza Kamińskiego i pana Mateusza Morawieckiego, przy współudziale zarządu Poczty Polskiej oraz szefów Polskiej Wytwórni Papierów Wartościowych, dotyczących wyborów kopertowych w maju ub.r. Kontrolerzy Najwyższej Izby Kontroli wskazali monstrualne nieprawidłowości związane z organizacją tego parawyborczego spektaklu. Zdaniem niezależnych kontrolerów NIK zabawa w tym teatrze lalek kosztowała Polaków co najmniej 76 mln zł. Po zatwierdzeniu przygotowanego przez niezależnych kontrolerów NIK, a ukazującego skalę złamanych przepisów ustaw i konstytucji raportu, zatwierdzonego przez kilkunastoosobowe kolegium NIK - to ważne, bo o tym później - prezes Najwyższej Izby Kontroli skierował do prokuratury zawiadomienie o uzasadnionym podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez zarząd Poczty Polskiej, zarząd Polskiej Wytwórni Papierów Wartościowych, wicepremiera rządu partii władzy PiS pana Jacka Sasina, ministrów partii władzy PiS pana Mariusza Kamińskiego i pana Michała Dworczyka oraz premiera rządu polskiej zjednoczonej partii prawicy pana Mateusza Morawieckiego. I dobrze. (Gwar na sali)

    Wicemarszałek Piotr Zgorzelski:

    Panie pośle, przepraszam na chwileczkę.

    Koleżanki i koledzy, bardzo proszę o szacunek dla kolegi, który przemawia. Naprawdę to bardzo utrudnia mu wystąpienie...

    (Poseł Krystyna Skowrońska: Ale, panie marszałku, przecież my z szacunkiem...)

    Tak, rozumiem, tylko proszę z szacunkiem ciut ciszej.

    (Poseł Krystyna Skowrońska: Ależ pan dzisiaj nerwowy.)

    (Głos z sali: Czas leci.)

    Proszę bardzo, panie pośle.

    Poseł Przemysław Koperski:

    Bardzo serdecznie dziękuję, panie marszałku.

    I dobrze. Lewica uważa, że wszystkie wykazane przez Najwyższą Izbę Kontroli nieprawidłowości, nadużycia władzy trzeba dokładnie sprawdzić i rozliczyć. Lewica mówi stanowcze ˝nie˝ wszystkim próbom majstrowania przy wyborach. Każdy, kto chce być kukiełką w rękach władzy i robić interesy przy wyborach, bezwolnie łamać prawo dla swojego interesu czy interesu swojego pana, musi liczyć się z tym, że wcześniej czy później stanie przed niezależnym prokuratorem, stanie przed niezależnym sądem, a jeżeli jest ministrem, to stanie przed Trybunałem Stanu. Zrobiło się trochę kukiełkowo, a na sali nie widzę ani Geppetta, ani Pinokia. Może więc teraz coś o listach i o kopertach.

    Szanowni Państwo! Wysoka Izbo! W szkole podstawowej przez lata dzieci pisały wypracowanie, list, w którym Pinokio ma za zadanie przeprosić Geppetta za swoje zachowanie. Dzisiaj listu nie ma, bo nasz Pinokio nie przeprasza. Nie ma zresztą też za co przepraszać Geppetta. Została jednak koperta. Dzisiaj, szanowni państwo, koperta stała się pewnym symbolem tej władzy, ponieważ od początku rządów polskiej zjednoczonej partii prawicy gdzieś te koperty krążą. Muszę powiedzieć, że krążą przy respiratorach, krążą wokół maseczek, krążą przy sprawie dwóch srebrnych wież, przy śmigłowcach, przy samolotach, przy lasach, przy KNF-ie. Gdziekolwiek się obejrzymy, gdziekolwiek spojrzymy, od lat, od miesięcy cały czas wokół krążą koperty. Koperty mamy również przy słynnych wyborach kopertowych. Wy dzisiaj bardziej jesteście nie partią polskiej zjednoczonej prawicy, ale zjednoczoną partią kopert. Jednak o tym będziemy więcej mówić pewnie po południu czy w kolejnych dniach, kiedy będziemy mówić o Polskim Ładzie, który coraz większej grupie Polaków nie kojarzy się z Polskim Ładem, ale właśnie z polską kopertą.

    Wczoraj na posiedzeniu Komisji do Spraw Kontroli Państwowej kolejny raz walczyliście z prezesem NIK-u, który zarzucił łamanie prawa swojemu zastępcy. Zgłosił sprawę do prokuratury i chce go odwołać. Ta walka między wami trwa już od wielu miesięcy, to jest jak bitwa nad Sommą: po jednej stronie prezes NIK-u i konstytucyjna ochrona NIK-u, po drugiej stronie większość sejmowa polskiej zjednoczonej partii prawicy i wiceprezes Dziuba. Front stoi w miejscu od miesięcy, a ofiarami tej walki są Polacy.

    Dzisiaj jasno trzeba powiedzieć, że za kilka tygodni możemy zastać sparaliżowany NIK, ponieważ partia władzy nie powołuje do dnia dzisiejszego, pomimo wniosków prezesa NIK-u, kolejnych członków kolegium Najwyższej Izby Kontroli. Dzisiaj nieobsadzonych jest osiem stanowisk i zagrożone jest kworum przy zatwierdzaniu (Dzwonek) kolejnych raportów, które przygotowują niezależni kontrolerzy NIK-u.

    Chcę powiedzieć na koniec, bo czas już mija, że co kilka dni staracie się dyskredytować i kompromitować prezesa Banasia. To prawda, że ma on ogromne ciężary na sumieniu. Sami złożyliśmy 2 lata temu wniosek o Trybunał Stanu dla Mariana Banasia, ale wam pewnie zamiast ciężkiego sumienia prezesa NIK bardziej pasowałyby dzisiaj takie betonowe buty, polityczne betonowe buty dla prezesa. I tutaj niestety przychodzi mi do głowy smutne skojarzenie tej sytuacji z sytuacją włoskiego Don Masino, a bardziej polskiego Masy, który do samego końca był dyskredytowany przez Pruszków. Dziękuję uprzejmie. (Oklaski)

    (Głos z sali: Nie ośmieszaj...)


Przebieg posiedzenia