9. kadencja, 36. posiedzenie, 3. dzień (15-09-2021)

33. punkt porządku dziennego:

Informacja Prezesa Najwyższej Izby Kontroli w sprawie wykrytych przez Najwyższą Izbę Kontroli nieprawidłowości w działaniach podejmowanych przez organy i instytucje publiczne w związku z organizacją lub przygotowaniem wyborów powszechnych na Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej zarządzonych na dzień 10 maja 2020 r. z wykorzystaniem głosowania korespondencyjnego.

Poseł Hanna Gill-Piątek:

    Szanowny Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Przedstawiona nam informacja prezesa Najwyższej Izby Kontroli o wyborach kopertowych jest prawdziwym studium rozkładu państwa, jego prywatyzacji i sprzeniewierzenia się procedurom prawnym. To obraz ignorowania zasad i zagrożenia epidemicznego wobec politycznych dyspozycji z Nowogrodzkiej.

    W tej przerażającej historii szczególne są dwa momenty. Pierwszy to ten, kiedy pan premier otrzymuje dwie negatywne opinie prawne z Departamentu Prawnego KPRM i Prokuratorii Generalnej, po czym, ponieważ świadomie chce złamać prawo, szuka wymówki, zamawiając zewnętrzną opinię, która jest oczywiście pozytywna. Za publiczne pieniądze zamawia podkładkę, aby usprawiedliwić dalszy bieg wypadków.

    Co właściwie zrobił pan premier? Warto wyjaśnić to na przykładzie. Otóż proszę wyobrazić sobie sytuację, w której lekarz ma własną teorię diagnozy chorego, odrzuca zatem dwa razy badanie z laboratorium medycznego, by zlecić je zewnętrznej firmie zajmującej się np. chemiczną analizą nie krwi, a paliwa. Albo gdyby tak architekt dwukrotnie negował ekspertyzę budowlaną stropów, zlecając operat firmie szwagra zajmującej się wyceną gruntów rolnych? Ten moment, kiedy zamawiana jest analiza zewnętrzna, obnaża powszechną i znaną praktykę zlecania firmom prywatnym nie obiektywnych opracowań, ale takich, których wynik jest wiadomy z góry. ˝Ja wam wszystko wyśpiewam˝ - cytując klasyczną scenę z ˝Misia˝. Nikt nie spodziewał się, że ta praktyka dotyczy również najważniejszych decyzji w państwie. Czy możemy być pewni czegokolwiek, jakiejkolwiek decyzji tego rządu, jeśli rząd może wszystko uzasadnić zewnętrznie zamawianą opinią, opłaconą zresztą sowicie z publicznych pieniędzy?

    Drugim bulwersującym momentem tej historii jest to, co dzieje się po przeforsowaniu decyzji popartej prywatną opinią. Wyzwolone z ram prawnych instytucje zaczynają działać poza procedurami. Ta sieć tworzy się szybko, a decyzje podejmuje się w niejasny sposób, na telefon. To sieć kolegów, ośmiornica, która bezprawnie zabrała nam wtedy państwo, marginalizując rolę PKW i konieczność legalnych umów.

    Ta wasza zabawa kosztowała nas ponad 70 mln zł. Kiedyś zostaniecie za to rozliczeni. Jeszcze nie dziś. Ale wiedza o mechanizmach waszych nadużyć będzie kiedyś bezcenna i dlatego w imieniu Koła Parlamentarnego Polska 2050 dziękuję z tego miejsca kontrolerom NIK za ich niezależność i za odwagę. (Oklaski)


Przebieg posiedzenia