9. kadencja, 36. posiedzenie, 3. dzień (15-09-2021)
34. punkt porządku dziennego:
Informacja Ministra Zdrowia w sprawie organizacji Narodowego Programu Szczepień przy zwiększonej liczbie dostaw szczepionek oraz informacji na temat zutylizowanych dawek.
Poseł Jan Szopiński:
Panie Marszałku! Pani Minister! Wysoka Izbo! W swoim wystąpieniu pani minister potwierdziła, że cały rząd, łącznie z panem premierem, przypomina Jasia ze starych dowcipów szkolnych, który ciągle się uczył i uczył, ale nigdy się nie nauczył i prawidłowo nie wykonał swoich obowiązków. Co z tego, że w sprawozdaniach rzuca się milionami, skoro rząd nie wykonał jasno postawionego społecznego zadania? A społeczne zadanie było takie: doprowadzenie do osiągnięcia odporności populacyjnej, chodzi o 80% zaszczepionych Polaków.
W walce z pandemią rząd dostał wszystkie instrumenty prawne, organizacyjne i finansowe, a w wielu kwestiach medycznych - również wsparcie sejmowej opozycji. Także posłanki i posłowie Lewicy składali różne interpelacje i służyli radą, ale nasze uwagi odbijały się od rządu jak groch od ściany. Efekt? Na dzisiaj według informacji pani minister zaszczepionych jest zaledwie 50% mieszkańców naszej ojczyzny, czyli ryzyko, że o odporności populacyjnej w Polsce możemy zapomnieć.
Przerażające jest, że w ciągu 2 miesięcy Polska spadła w Europie aż o 13 pozycji w rankingu krajów z największym odsetkiem zaszczepionych. Wyprzedziły nas kraje starej Europy plus Czechy, Litwa i Węgry. Widocznie jednak europejscy ministrowie i politycy w tych krajach w czasie wakacji pracowali. Tymczasem naszych widzieliśmy w Hiszpanii, w Bieszczadach albo na Półwyspie Helskim, bynajmniej nie przy pracy.
(Poseł Czesław Hoc: I w Peru jeszcze.)
Wicemarszałek Piotr Zgorzelski:
Panie pośle, jak pan będzie chciał zabrać głos, to proszę się zapisać do pytań. (Oklaski)
Poseł Jan Szopiński:
Trudno przekonać do szczepień obywateli, gdy w tej kwestii ma się dwie twarze: jedną na użytek propagandy, a drugą, panie pośle, na użytek swojego elektoratu. Ale do tego jeszcze dojdę.
(Poseł Monika Wielichowska: Brawo!)
O tym, że także w takich sprawach ryba psuje się od głowy, dowiedzieliśmy się w Polsce na podstawie publicznych wystąpień z jednej strony prezydenta, a z drugiej strony pana premiera. Nie będę tego przytaczał, ale są historyczne wystąpienia pod hasłem: nic nam nie grozi, wirus odchodzi.
W przypadku Lewicy cały nasz klub jest zaszczepiony i cały nasz klub osobiście promuje szczepienia, ale, panie pośle, ma pan szansę w pytaniach odpowiedzieć, ile posłanek i posłów PiS-u jest zaszczepionych. Ma pan też szansę odpowiedzieć, co zrobiliście z ruchami antyszczepionkowymi w waszym klubie, co zrobiliście z tymi, którzy promują ruch antyszczepionkowy.
Trudno też zachęcić do szczepień tych mniej przekonanych, jeżeli zamiast systemu widzą chaos narodowy i kpinę ze stanowienia prawa. Dzięki temu, że są jeszcze niezależne od rządu media, Polacy widzieli, że przy okazji akcji zamówień publicznych i dostaw w czasie pandemii zakwitły towarzyskie biznesy COVID-owe. Widzieli niekompetencję urzędników i szastanie milionami za niewykonane usługi. Widzieli wielkie samoloty przywożące z Chin niestety powietrze i maseczki bez certyfikatów. Widzieli też premiera i innych polityków lansujących się przy okazji tych przylotów. Dziwni nas, jak rząd bardzo uparcie pracuje nad zniechęceniem Polaków do siebie i do swojej polityki COVID-owej.
Dlatego pytamy. Dlaczego rząd tak bardzo pobłaża antyszczepionkowcom, a tak mało wspiera promujących szczepienia lekarzy i epidemiologów? Dlaczego ze środków rządowych przyznanych przez Narodowy Instytut Wolności finansowana jest działalność portalu szerzącego kłamstwa o szczepieniach i szkalującego pracę lekarzy? Dlaczego minister edukacji nie chroni dyrektorów szkół straszonych mailami za organizację szczepień? Dlaczego minister zdrowia nie interweniuje, gdy fanatycy religijni z różańcami w rękach modlą się przed ministerstwem o zaprzestanie stosowania szczepionek skażonych aborcją? Dlaczego rząd nie wykorzystał biskupów, proboszczów, koncernu medialnego ojca Rydzyka i innych kościelnych mediów do promocji szczepień? Dlaczego podpalacz punktu szczepień w Zamościu nadal jest na wolności?
Na ulicach naszych miast płowieją banery głoszące, że w kwestii szczepień (Dzwonek) jesteśmy na końcu drogi. Z danych statystycznych wynika, że to nieprawda. Dlatego pytamy pana premiera, czy 50,5% zaszczepionych to na pewno koniec rządowych możliwości? W sytuacjach nadzwyczajnych konieczne są nadzwyczajne działania.
Dlatego posłanki i posłowie Lewicy apelują do pana prezydenta Andrzeja Dudy, do pana premiera i wszystkich wicepremierów: przyłóżcie się, panowie, osobiście do promocji akcji i stańcie się twarzami narodowego programu szczepień. Macie przecież swój elektorat. Macie, panie i panowie, zobowiązania wobec tego elektoratu. Być może w ten sposób uratujecie komuś życie.
Apeluję także do biskupów, księży wszystkich Kościołów i związków wyznaniowych na terenie Polski: pomóżcie rządowi i włączcie się do promocji szczepień. Ratowanie zdrowia i życia to także wasz społeczny obowiązek.
I osobiście w imieniu klubu apeluję do pana prezesa Kaczyńskiego. Panie prezesie Kaczyński, nikt nie widział w Polsce, aby jako wicepremier odpowiedzialny za bezpieczeństwo Polaków apelował pan o zaszczepienie Polaków. Panie prezesie Kaczyński, niech pan zrobi ten krok, niech pan zaapeluje do Polaków. Dziękuję bardzo. (Oklaski)
Przebieg posiedzenia