9. kadencja, 36. posiedzenie, 3. dzień (15-09-2021)
34. punkt porządku dziennego:
Informacja Ministra Zdrowia w sprawie organizacji Narodowego Programu Szczepień przy zwiększonej liczbie dostaw szczepionek oraz informacji na temat zutylizowanych dawek.
Poseł Dariusz Klimczak:
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! System szczepień w Polsce to jest nasza wspólna sprawa, wszystkich sił politycznych, nie tylko PiS-u, który jest formalnie za to odpowiedzialny, ale też PSL-u, Platformy, Lewicy, wszystkich sił politycznych. Jedziemy po prostu na tym samym wózku, ale nie oznacza to, że nie możemy być krytyczni wobec tego, co dzisiaj w Polsce się dzieje, wręcz przeciwnie, powinniśmy przedstawiać własne racje i sposoby usprawnienia systemu szczepień w Polsce z jednego bardzo poważnego powodu: szczepienie nie jest sprawą prywatną, bo to jest sprawa zdrowia publicznego. Chodzi o nasze wspólne bezpieczeństwo. Pamiętajmy o tym, że nie wszyscy w Polsce mogą się zaszczepić, chociażby ze względu na wiek, ale ze względu na to, że inni się nie zaszczepią, tak samo są narażeni na niebezpieczeństwo.
Od samego początku błędem PiS-u w zakresie systemu szczepień była centralizacja całego systemu szczepień. Strategia, którą przedstawił rząd, to była zwykła ulotka informacyjna, przez co pojawił się bałagan z kolejnością szczepień, później kwestia dotyczyła bałaganu przy szczepieniach czterdziestolatków. Tych zawirowań było bardzo dużo. Rząd nie potrafił porozumieć się z profesjonalistami, ale także z opozycją co do wspólnego podejścia do tej strategii, która musiała być absolutnie narodowa. Ona narodowa była jedynie z nazwy, podobnie jak większość dokumentów rządowych, a tak naprawdę my jako opozycja, konsultując się z ekspertami w tej dziedzinie, byliśmy wszyscy wyłączeni z powstawania tej strategii. Kiedy przyszedł prawdziwy kryzys w systemie szczepień, dopiero nas doproszono. Oczywiście mój klub Koalicji Polskiej - PSL-u uczestniczył w tym.
Zresztą nie mogło być inaczej. Nasz lider jest lekarzem, doktorem nauk medycznych, osobą, która jako jedna z pierwszych w Polsce się zaszczepiła. I przedstawiliśmy, także w imieniu wspomnianych wcześniej ekspertów, ważne rozwiązania dotyczące m.in. szczepienia w aptekach, rozszerzenia wachlarza osób, które i kwalifikują, i szczepią. I tak naprawdę wtedy te szczepienia zaczęły iść z kopyta - także dlatego, że zdecentralizowano te działania. Ale, uważam, ważne jest to, co możemy zrobić na przyszłość.
Pierwsza sprawa - prezydent Rzeczypospolitej Polskiej. Mapa poparcia prezydenta Andrzeja Dudy niestety pokrywa się z białymi plamami dotyczącymi szczepień. Pan prezydent, zamiast biernej postawy, powinien pojechać w Polskę i promować szczepienia. Niestety potencjał urzędu prezydenta został zmarnowany. Pan prezydent Andrzej Duda szkodzi swoimi wypowiedziami względem szczepień tak samo jak chociażby Konfederacja. Musi to zmienić i od niego trzeba zacząć jako od najwyższego urzędu.
Druga sprawa - Kościół katolicki. Tutaj tak samo jak w przypadku pana prezydenta Dudy mapa najwyższego uczestnictwa w praktykach religijnych pokrywa się z białymi plamami, jeśli chodzi o szczepienia. Mój lider, lider Koalicji Polskiej, PSL, wysłał list do episkopatu. A czy taki list lub spotkanie zaaranżował prezydent, premier, minister zdrowia? Czy spotkała się w tej sprawie komisja wspólna rządu i episkopatu? Znam przypadki kilku biskupów i oddaję honor - rozpoczęli tę akcję bez uzgodnień w episkopacie. Rozpoczęli także taką akcję niektórzy proboszczowie i chwała im za to, należy z nich brać przykład. Natomiast szczepienia powinny odbywać się w każdej parafii, ponieważ Kościół katolicki w Polsce jest ogromną siłą. I to, że rząd nie potrafi z tego skorzystać, a chce korzystać tylko wtedy, kiedy zbliżają się wybory, to jest wielkie, wielkie niedopatrzenie.
No i Sejm. Zacznijmy od siebie. Kto jest u nas zaszczepiony? Kto promuje szczepienia? Ja mam certyfikat COVID-owy. Uważam, że każda osoba, która chce wejść do tej Izby, powinna taki certyfikat przedstawić. (Oklaski) Byłem w wielu miejscach w Polsce. Nie wiem, po co sobie to wydrukowałem - on, jak widzicie, jest zużyty bardzo, ale nie od sprawdzania. Nikt w Polsce jeszcze nie sprawdził mi tego certyfikatu - ani na lotnisku, ani na basenie, ani w żadnej restauracji, nigdzie. Nie wiem, po co to zostało stworzone, skoro w Polsce to nie jest respektowane.
(Poseł Sławomir Nitras: A za granicą wszędzie.)
A powinniśmy zacząć, bo pewnie rząd w pewnym momencie, skoro idzie ta czwarta fala, zacznie dopominać się tego. Uważam, że powinniśmy zacząć od tego - ani na Radę Ministrów, ani na posiedzenie Sejmu nikt nie powinien wejść, dopóki takiego certyfikatu nie wygeneruje. (Oklaski)
To samo jeśli chodzi o sejmiki (Dzwonek), o samorząd województwa. Samorząd terytorialny w Polsce jest ogromną siłą i może pomóc w szczepieniach. Gdyby szczepienia były zdecentralizowane, dzisiaj mielibyśmy zupełnie inny wynik niż mamy, a mamy wynik kompromitujący naszą pozycję w Europie. A jak słyszę o niektórych przewodniczących komisji zdrowia sejmików, tam gdzie rządzi PiS, i ich wpisach w mediach społecznościowych, które nie zachęcają, mówiąc delikatnie, do szczepień, jestem zdruzgotany. Szczególnie jeśli to są osoby związane ze światem medycznym.
Jeżeli chodzi o rolę ministerstw, pominę tutaj Ministerstwo Zdrowia, ale Ministerstwo Edukacji i Nauki, ministerstwo rolnictwa, sportu... Są przecież masowe wydarzenia sportowe. W jaki sposób one promują szczepienia? Czy tam ktoś podaje komunikaty? Czy tam można się zaszczepić? Ministerstwo rolnictwa wspomniane - przecież okres wakacyjny to była piękna okazja do tego, żeby na każdych dożynkach, festynach, promocjach żywności szczepić osoby. A tego nie było.
I ostatnia sprawa - antyszczepionkowcy. Ja uważam, że oni mają ciche przyzwolenie rządu. To, co wyrabiają (Oklaski) ci antyszczepionkowcy, woła o pomstę do nieba - to, co się działo w Grodzisku, w Zamościu, ale także w Karpaczu na Forum Ekonomicznym. My także byliśmy zaatakowani przez tę grupę o chamskim nastawieniu, a stała obok policja z rękami w kieszeniach. Tam nikt nie reagował. Ja dzisiaj pytam ministra spraw wewnętrznych i administracji, czy prowadzi postępowanie wyjaśniające co do tych zajść. Przecież nie tylko my, politycy, ale wszyscy goście tamtego wydarzenia ekonomicznego byli wyzywani od najgorszych. Tam padały inwektywy najcięższego kalibru. Przecież każdy policjant w każdym mieście reaguje na każde wyzwisko, dostać można mandat za to, a tam wyzwiska leciały do każdego i nikt na to nie reagował. Żądam od ministra odpowiedzi na to pytanie na piśmie. Co policja w tym czasie tam robiła? Szczególnie że atakowani byli ludzie, którzy właśnie mają zasługi w sprawie szczepień.
W związku z tym, że przekroczyłem czas, resztę dopowiem w pytaniach. Dziękuję bardzo. (Oklaski)
(Głos z sali: Brawo!)
Przebieg posiedzenia