9. kadencja, 36. posiedzenie, 3. dzień (15-09-2021)

33. punkt porządku dziennego:

Informacja Prezesa Najwyższej Izby Kontroli w sprawie wykrytych przez Najwyższą Izbę Kontroli nieprawidłowości w działaniach podejmowanych przez organy i instytucje publiczne w związku z organizacją lub przygotowaniem wyborów powszechnych na Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej zarządzonych na dzień 10 maja 2020 r. z wykorzystaniem głosowania korespondencyjnego.

Poseł Mariusz Witczak:

    Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Zamach na wolne wybory to jest zamach na demokrację i to jest zamach na funkcjonowanie w kategoriach cywilizacji zachodniej naszego państwa. Wszyscy dobrze wiemy, że przepychanie kolanem tzw. wyborów kopertowych miało miejsce tylko po to, żeby Andrzej Duda został wybrany na prezydenta Polski. W kuluarach sejmowych huczało na temat dyskusji wewnątrz PiS-u i obozu Zjednoczonej Prawicy, jak to Jarosław Kaczyński zmuszał premiera Morawieckiego do podejmowania takich decyzji.

    I chcę państwu powiedzieć, że ta władza, której dzisiaj tutaj nie ma w ławach rządowych, czuje się bezkarna dopóty, dopóki sprawuje władzę. A więc proszę sobie wyobrazić, co ta władza zrobi z najbliższymi wyborami w 2023 r., żeby tę władzę utrzymać, czyli utrzymać bezkarność. W świetle raportu NIK-u tutaj siedzą osoby (Dzwonek), które poniosą bardzo poważne konsekwencje i których w przyszłości będą dotyczyły sankcje prawne.

    I chciałem pana prezesa na koniec spytać o kwestie pieniędzy publicznych wydawanych na telewizję publiczną. Wiem, że trudno NIK-owi jest kontrolować TVP, ale jeśli spojrzymy na to w kategoriach finansowych... Chodzi o to, że budżet państwa przekazuje miliardy złotych na funkcjonowanie TVP, a TVP bierze udział w faworyzowaniu polityków PiS-u, jak to miało miejsce w przypadku wyborów prezydenckich, i z dużym prawdopodobieństwem można powiedzieć, że dzięki tej instytucji Andrzej Duda został wybrany na prezydenta, ponieważ dyskredytowany był Rafał Trzaskowski, a faworyzowany był - w kategoriach finansowych - Andrzej Duda. To daje się przeliczyć na ogromne miliony złotych. To faworyzowanie to jest ekwiwalent finansowy, który daje się przeliczyć na tzw. fałszerstwo hybrydowe, jak to się współcześnie mówi.

    A więc prosiłbym pana prezesa o to, żeby się zastanowił, w jaki sposób NIK może skontrolować funkcjonowanie TVP i te ekwiwalenty finansowe, które też wynikają z tego, że budżet państwa dotuje telewizję publiczną. Dziękuję bardzo. (Oklaski)


Przebieg posiedzenia