9. kadencja, 37. posiedzenie, 1. dzień (15-09-2021)
2. punkt porządku dziennego:
Sprawozdanie Komisji Nadzwyczajnej o poselskim projekcie ustawy o zmianie ustawy - Kodeks karny oraz niektórych innych ustaw (druki nr 1252 i 1368).
Poseł Agnieszka Ścigaj:
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Projektodawcy! Panie Ministrze! Mam zaszczyt zaprezentować stanowisko Koła Poselskiego Polskie Sprawy wobec projektowanej poselskiej ustawy o zmianie Kodeksu karnego i innych ustaw.
Trochę jest tak, że czuję się nieswojo, stojąc tutaj i mówiąc o sprawach, które powinny być absolutnie oczywiste. Po 6 latach rządów partii, która ma w nazwie prawo i sprawiedliwość, doczekaliśmy się ustawy, która de facto podejmuje dla wszystkich Polaków sprawy oczywiste. Ktoś, kto był skazany za korupcję i wszystkie inne przestępstwa, które są z tym powiązane, nie był uczciwy, nie był przejrzysty, nie był transparentny... W normalnej kulturze demokratycznej nie powinniśmy o tym dyskutować. Po prostu tego nie powinno być w życiu publicznym. Niestety, długo to trwało, zanim nad tą ustawą zaczęto procedować. Pamiętam swoje początki w Kukiz’15: to był jeden z głównych postulatów i szkoda, że tak późno i po tak różnych przebojach procedujemy nad tym projektem.
Polskie Sprawy oczywiście są absolutnie za wszystkimi działaniami, które mają pomóc oczyścić nasze życie publiczne i zerwać z taką możliwością, że każdy rząd czy każda kadencja kończy się aferą, jedną, drugą, trzecią. Każda afera ma swoją nazwę, już nie wiem, czy Polacy są w stanie je zapamiętać. Przez te 30 lat jakby trochę przyzwyczailiśmy się do tego, że jak się jest u władzy, to się podlega jakimś aferom i korupcjom.
Tak więc wszystkie przepisy, które do tego zmierzają, jak najbardziej popieramy i będziemy za nimi głosować. Oczywiście pod względem technicznym budzi to wiele wątpliwości. Np. zgłaszano, że pracownicy samorządowi mogą na samym początku nie poradzić sobie z tym, że ten rejestr będzie publikowany, podobnie jak wszystkie zmiany, jeśli chodzi o umowy, bo to wymaga trochę etatów, ale myślę, że to jest do przełknięcia.
Kilka moich uwag dotyczy natomiast tego, co mówił pan poseł sprawozdawca, że chcemy zmusić polskich parlamentarzystów m.in. do tego, żeby nie pracowali zawodowo, nie łączyli funkcji, tylko siedzieli i pracowali. Ja się z tym nie mogę zgodzić. Uważam, że nie ma w tym nic złego, że parlamentarzysta pracuje np. w ośrodku pomocy społecznej albo jest nauczycielem czy pielęgniarką w miejskim ośrodku zdrowia. Nic w tym złego nie ma. To miałoby rację bytu, kiedy byłaby zmiana ordynacji wyborczej i poseł musiałby pracować ze swoimi wyborcami, a nie tylko przy uchu swojego prezesa partii, bo tu się nie musi narobić, nic się nie narobi. Uważam więc, że brakuje tu podstawowej rzeczy, jeżeli już idziemy tym tokiem myślenia: Dlaczego władza wykonawcza jest połączona z władzą ustawodawczą i czemu większość parlamentarzystów zajmuje stołki sekretarzy stanu i ministrów? To nie powinno być łączone, to powinien być podstawowy postulat antykorupcyjny. Dziękuję bardzo.
Przebieg posiedzenia