9. kadencja, 37. posiedzenie, 1. dzień (15-09-2021)

4. punkt porządku dziennego:

Pierwsze czytanie poselskiego projektu ustawy o zmianie ustawy o podatku akcyzowym (druk nr 1510).

Poseł Paweł Poncyljusz:

    Bardzo dziękuję, panie marszałku.

    Podziwiam posłów Prawa i Sprawiedliwości, że są tak oświeceni, że z własnej woli wnieśli projekt ustawy o podatku akcyzowym. Podziwiam również władze Sejmu, że o podatku akcyzowym rozmawiają posłowie komisji energii, klimatu i Skarbu Państwa.

    (Poseł Jarosław Krajewski: Ja jestem posłem z komisji finansów.)

    A to oznacza, panie pośle, znamy się z wszystkimi posłami wnioskodawcami albo z wieloma, że tak naprawdę nie chodzi o żadnych przedsiębiorców, nie wiem, winiarzy z Podkarpacia, Małopolski, Dolnego Śląska czy Lubuskiego, którzy prowadzą takie składy podatkowe i od wielu lat sygnalizowali Ministerstwu Finansów, że problem z zamykaniem pewnej branży generuje konsekwencje natychmiastowego zapłacenia akcyzy. Bo jaki jest prawdziwy powód tej ustawy, tej zmiany? To jest kolejny lex Obajtek. Dlaczego? Bo jest planowane konsolidowanie Lotosu z Orlenem i w ramach decyzji Komisji Europejskiej trzeba będzie zbyć część aktywów Lotosu. I tylko z tego powodu państwo przypomnieliście sobie o przedsiębiorcach, o których piszecie, małych i średnich, ale nie piszecie o tym największym przedsiębiorcy, który prawdopodobnie wam napisał tę ustawę, czyli o Orlenie, który potrzebuje tej ustawy, ponieważ dobrze wie, że jeżeli przejmie Lotos i będzie musiał odsprzedać część tych aktywów, to Lotos musiałby zapłacić ciężkie pieniądze, akcyzę, za to, że zamyka takie składy podatkowe, bo naliczanie tej akcyzy odbywa się absolutnie tego dnia. Mam taki postulat, że może to dobrze, że prezes Obajtek prowadzi dużą aktywność, bo jeszcze może w przypadku następnych 10 różnych ustaw znajdziemy się tutaj, na tej sali sądowej, na tej sali sejmowej, i będziemy dyskutować.

    (Poseł Marek Suski: Sądowej.)

    Może o Prawie prasowym będziemy dyskutować, bo już prezes Obajtek ma Polska Press. Może jeszcze jakieś firmy od parówek albo od czegoś i okaże się, że faktycznie przedsiębiorcom coś lepszego wysmażymy jako Sejm. Ale powiedzmy sobie szczerze, to nie jest jedyna ustawa, którą pod prezesa Obajtka i te wszystkie mocarstwowe pomysły PiS-u integrowania wszystkiego wokół Orlenu będziemy mieli i mieliśmy. Mieliśmy już ustawę o rynku mocy, bo trzeba było zamieść problem kontraktu mocowego dla elektrowni Ostrołęka, który nie jest w stanie się zdarzyć w czasie, w którym deklarowała Ostrołęka. Będziemy mieli za chwilę ustawę o ofercie publicznej i warunkach wprowadzania instrumentów finansowych do zorganizowanego systemu obrotu. Chodzi o to zmniejszenie, podniesienie limitu, kiedy jest konieczność odkupu akcji od mniejszościowych udziałowców, bo to będzie też dotyczyło Lotosu. A prawdopodobnie potem będziemy mieli zmianę Prawa geologicznego i górniczego, bo będzie trzeba coś zrobić z tymi koncesjami, które PGNiG ma od lat 60., prawie 200 szt., i które nie przechodzą w sposób automatyczny na Orlen, jeżeli będzie chciał przejąć PGNiG. Myślę, że Wysoka Izba będzie jeszcze długo zajmowała się ustawami, które wysmażą się w Orlenie, ponieważ potrzeba tego, aby uścielić czerwonym dywanem prezesowi Obajtkowi kolejne działania w konsolidowaniu wszystkiego, co się tylko rusza w polskim obrocie gospodarczym. Sama zmiana jest dobra dla przedsiębiorców i tu akurat zgadzam się z panami.

    (Poseł Marek Suski: Brawo!)

    Tylko wy nie mówicie o tym, po co to robicie. Wy to robicie tylko dlatego, że będzie problem, że Lotos miałby zapłacić jakiś podatek. Gdyby to nie było przedmiotem tej zmiany, to byście nigdy się nie pochylili nad tymi przedsiębiorcami, o których tak piszecie w uzasadnieniu, że ci drobni, mali przedsiębiorcy będą mieli lżej. Może będą mieli winiarze z Podkarpacia czy Dolnego Śląska, ale to nie oni są głównymi beneficjentami. I wiecie dobrze, że można było tę sprawę załatwić dużo wcześniej.

    To połączenie Lotosu z Orlenem budzi wątpliwości, budzi nasze zastrzeżenia jako Koalicji Obywatelskiej. Uważamy, że to jest kolejna niepotrzebna gigantomania i hasło pod tytułem, że Orlen dzięki większej organizacji będzie zdolny do większego wysiłku w ramach transformacji energetycznej, nie zostało poparte żadnymi konkretami. A o tym rozmawiamy na posiedzeniach komisji od wielu miesięcy. I poza banałami, ogólnymi pohukiwaniami na opozycję nigdy nie pokazano efektu, w którym połączenie Lotosu, Orlenu i PGNiG da większą moc do transformacji energetycznej, do budowania bloków gazowych, do budowania instalacji na odnawialne źródła energii, farm wiatrowych, farm fotowoltaicznych. To jest tylko taka trochę zabawa w biznes, którą przeprowadza Prawo i Sprawiedliwość i jego menedżerowie (Dzwonek) i nie wiem, czy tak naprawdę przy większej organizacji moce na transformację energetyczną, bo o to podobno chodzi w Orlenie, będą takie, jak się zakłada. W moim przekonaniu nie, ale jeśli chodzi o tę ustawę, popieramy ją, bo to jest rzecz, która robi dobrze przedsiębiorcom, ale wy to robicie dla Orlenu, a nie dla przedsiębiorców. (Oklaski)


Przebieg posiedzenia