9. kadencja, 37. posiedzenie, 1. dzień (15-09-2021)

9. punkt porządku dziennego:

Sprawozdanie Komisji Kultury i Środków Przekazu o poselskim projekcie uchwały w sprawie upamiętnienia świętego Maksymiliana Kolbe w 80. rocznicę śmierci (druki nr 1452 i 1500).

Poseł Małgorzata Prokop-Paczkowska:

    Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Maksymilian Kolbe, a właściwie Rajmund Kolbe, to polski duchowny, którego znamy przede wszystkim z jego bohaterskiego czynu, czyli oddania życia za współwięźnia z obozu Auschwitz, skazanego na śmierć głodową Franciszka Gajowniczka, co oznaczało, że to Kolbe zginął w bunkrze głodowym dobity zastrzykiem z fenolu. Wielki heroiczny czyn, na który stać niewielu, niewątpliwie godny upamiętnienia. Rajmund Kolbe pochodził z ziemi łódzkiej. W 1910 r. wstąpił do zakonu franciszkanów i wtedy przyjął imię Maksymilian. Studiował m.in. w Rzymie, gdzie założył Stowarzyszenie Rycerstwa Niepokalanej. Po powrocie do Polski założył klasztor, wydawnictwo Niepokalanów i radio Niepokalanów. Od 1922 r. był wydawcą miesięcznika ˝Rycerz Niepokalanej˝, a od 1927 r. ˝Małego Dziennika˝. Niestety oba te pisma pełne były antysemickich treści. Żydom zarzucano światowy spisek, demoralizację Polaków, propagowanie rozwodów i pornografii, postulowano ograniczenie im edukacji wyższej, wysyłano do Palestyny.

    Dla Kościoła katolickiego Kolbe miał oczywiście wielkie zasługi. Został beatyfikowany, a potem uznany za świętego. Dziś w Sejmie debatujemy nad uchwałą upamiętniającą, jak to sformułował wnioskodawca, 80. rocznicę śmierci św. Maksymiliana Kolbego. Język, którym uchwała jest napisana, tak jak jej tytuł, jest językiem Episkopatu Polski. Wnioskodawca, minister w rządzie PiS-u pomylił porządki i instytucje. Bo Sejm Rzeczypospolitej Polskiej, który reprezentuje nie tylko Polaków katolików, powinien honorować nie kościelnego świętego, tylko obywatela Rajmunda Maksymiliana Kolbego za to, że uratował życie innemu człowiekowi. A posłowie polskiego Sejmu powinni pytać, jaki wpływ miały antysemickie treści, które docierały do milionów Polek i Polaków przez media, którymi kierował zakonnik Maksymilian Kolbe. Czy te nienawistne treści nie przyczyniły się do takich tragedii jak wojenne denuncjacje lub powojenne pogromy nie tylko w Jedwabnem, których dokonali Polacy katolicy na Polakach wyznania mojżeszowego?

    (Poseł Grzegorz Braun: Dość tego.)

    Antysemityzm dwudziestolecia, nierzadki wśród polskiego duchowieństwa, powinien stanowić przestrogę dla dzisiejszej nietolerancji (Dzwonek), a wręcz nienawiści części Polaków...

    (Wicemarszałek wyłącza mikrofon, poseł przemawia przy wyłączonym mikrofonie, oklaski)

    (Poseł Klaudia Jachira: Brawo!)


Przebieg posiedzenia