9. kadencja, 37. posiedzenie, 2. dzień (16-09-2021)
12. punkt porządku dziennego:
Pytania w sprawach bieżących.
Poseł Marek Rutka:
Pani Marszałek! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! ˝400 godzin miesięcznie to może najłatwiejsze, a jednocześnie najgorsze wyjście. Masz z czego płacić kredyt, stać cię na nowy samochód, ale degradujesz swoje życie. Nie masz rodziny. Nie masz czasu. Nie masz nic poza pracą. Tak można jedynie zapracować na śmierć. Pytanie co dalej? Kto nas będzie ratował? Ludzie, którzy pracują po 400 godzin, będą mieli udary i zawały w bardzo młodym wieku i będą potwornym kosztem społecznym. Tego rządzący nie widzą i nie rozumieją. Dlatego powtarzamy to od lat: ratownictwo medyczne potrzebuje głębokich zmian systemowych˝ - to fragment wywiadu, jakiego dla RynkuZdrowia udzielił Karol Bączkowski, ratownik medyczny z 13-letnim stażem.
Takich ratowników jak pan Karol są w Polsce tysiące. Każdego dnia wszyscy są na pierwszej linii walki o nasze życie i zdrowie. Karetka bez ratownika to tylko samochód. Zaledwie samochód i nic więcej.
Gdy pandemia zelżała, władza szybko zapomniała o poświęceniu i heroizmie pracowników ochrony zdrowia. Bohaterowie za najniższą krajową - tak często określa się ratowników medycznych. Wszyscy oni mieli wrócić do systemu i do tych samych zarobków, jakie były przed pandemią.
W minioną sobotę pod oknami kancelarii premiera wyrosło białe miasteczko. Po 14 latach lekarze, pielęgniarki, fizjoterapeuci i ratownicy medyczni wrócili w to samo miejsce. Wrócili w to samo miejsce, aby upomnieć się o swoje prawa, ale także o prawa pacjentów, nas wszystkich.
Warto przypomnieć, że w 2007 r., gdy rozstawili swoje namioty po raz pierwszy, u władzy także było Prawo i Sprawiedliwość. Nie dajmy się zwieść propagandzie rządowych i prorządowych mediów, że pazernym medykom chodzi wyłącznie o pieniądze. Sprzyjające władzy media bazują na danych podatkowych Ministerstwa Finansów. Te dane mówią o podatkach. Obejmują one wszystkie przychody pracowników medycznych, niekoniecznie te związane z opieką zdrowotną, i sugerują jednocześnie, że mediana zarobków lekarzy wynosząca 16 700 zł to wypłata, jaką dostają z jednego etatu. To nie jest prawda. To są całkowite wynagrodzenia, na które składa się etat, czasami dwa, czasami trzy, i gigantyczna liczba nadgodzin, chociażby takich jak w przypadku 39-letniego anestezjologa z Wałbrzycha, który po przepracowaniu w ciągu tygodnia 96 godzin zmarł.
Do systemowych patologii zaliczyć należy powszechność umów cywilnoprawnych. 26 sierpnia zakończyłem kontrolę poselską w stołecznym pogotowiu. Spośród 579 ratowników medycznych pracujących w warszawskim pogotowiu na etacie zatrudnionych było zaledwie sześciu. I pytanie (Dzwonek): Jak systemowo Ministerstwo Zdrowia zamierza rozwiązać problem przepracowania medyków oraz to...
Wicemarszałek Małgorzata Gosiewska:
Dziękuję.
Poseł Marek Rutka:
...że duża część przede wszystkim ratowników medycznych i pielęgniarek jest wypychana...
Wicemarszałek Małgorzata Gosiewska:
Dziękuję, panie pośle.
Poseł Marek Rutka:
...a mówiąc wprost, zmuszana do zawierania umów cywilnoprawnych?
Przebieg posiedzenia