9. kadencja, 37. posiedzenie, 2. dzień (16-09-2021)

13. punkt porządku dziennego:

Informacja bieżąca.

Poseł Władysław Kosiniak-Kamysz:

    Dziękuję bardzo.

    Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Szkoda, że kończy się debata, bo jeszcze jest wielu chętnych. Mam nadzieję, że będziemy mieli szansę ją powtórzyć i kontynuować. A więc jest jednak potrzeba tej debaty pomimo tych głosów, które padały ze strony przedstawicieli partii rządzącej, że nie ma potrzeby i że wszystko jest dobrze. Ale sami braliście udział w tej debacie aktywnie, za co dziękuję. To oznacza, że potrzeba jest bardzo duża, bo postulaty są. Ja je przytoczyłem. Możecie się na mnie obrażać, na mnie złościć, nawet mnie obrażać, ale nie możecie się obrażać na społeczeństwo i na tych, co protestują, bo jesteście partią rządzącą, jesteście odpowiedzialni za dialog społeczny, za wysłuchanie wszystkich tych, którzy myślą inaczej, wszystkich tych, którzy mają inne zdanie i nie uważają, że samo dobro dzieje się w ochronie zdrowia.

    Szanowni Państwo! Znaj proporcje, mocium panie. Było literacko, jest literacko, panie pośle.

    Odniosę się do tej bulwersującej sytuacji. 2 minuty poseł Braun wylewa pomyje na ministra zdrowia. Zwieńczył to groźbą karalną. Ja na to reaguję, mówiąc, że nie pozwolimy obrażać pana ministra, będąc z nim w daleko idącym sporze politycznym.

    (Głos z sali: Ale mówiłeś, że mówi głupoty.)

    (Poseł Tomasz Latos: To było dobre. Dobra reakcja.)

    Bo mówi rzeczy, które są nieprawdziwe, z którymi się nie zgadzam, które z racji swoich prezentacji są w wielu miejscach hipokryzją. To jest moja ocena polityczna i mam do niej prawo. Czy to jest obraźliwe dla pana ministra? Myślę, że to, co mówił pan poseł Braun, jest niebezpieczne dla społeczeństwa i obraźliwe. Ja nie widziałem waszej gremialnej reakcji - oprócz posła Latosa - jak do mnie były kierowane groźby karalne przez grupy antyszczepionkowe, grupy proepidemiczne. Nie widziałem, żebyście jakoś ogromnie się wzburzyli i reagowali.

    A więc znaj proporcje, mocium panie. Spór polityczny, ostra debata, nawet twarda wymiana poglądów - jak najbardziej tak, to jest parlamentaryzm.

    (Głos z sali: A jak dorzynali watahę, to był pan...)

    A to ja mówiłem? Panie pośle, bo teraz wrzuca się cytaty nie ze środowiska PSL-u, nie cytaty ze mnie i próbuje się coś mi przypisać, naprawdę.

    O historii, bo też jak zawsze dużo o historii. To, moi drodzy, jaki był budżet Narodowego Funduszu Zdrowia, kiedy pan premier Kaczyński kończył urzędowanie jako premier Rzeczypospolitej? 30 mld. To było dużo mniej niż to, co było, jak my kończyliśmy. I co? Mamy wracać teraz do czasów rządów PiS-u, do lat 2005-2007, że wtedy było kilka razy mniej na ochronę zdrowia? (Oklaski) I to uzdrowi ochronę zdrowia, to pomoże tym ludziom, co dzisiaj protestują, tym ratownikom medycznym za 3800 zł, którzy składają wypowiedzenia? Problem jest.

    (Głos z sali: 100 mld.)

    Wy możecie naprawdę zakłamywać rzeczywistość, że nie ma problemu, że wszystko jest okej, ale karetka 150 m od siedziby pogotowia ratunkowego nie wyjeżdża, tylko leci tam śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego i ląduje na środku ulicy. Czy to jest normalne, czy to jest nienormalne? Czy tak powinno być, czy powinna tam wyjechać karetka?

    Kolejne dane. Liczba szpitali w latach 2005-2007 zmniejsza się o 33, w latach 2007-2015 rośnie o 208, w latach 2015-2018 spada o 7. Liczba oddziałów szpitalnych w latach 2005-2007 - wasze rządy - spada o 9, w latach 2007-2015 rośnie o 964, w latach 2015-2018 też rośnie, ale już w mniejszym tempie, bo o 295. Ja mówię prawdę. Jak rośnie, to mówię, że rośnie. I co? Liczba łóżek szpitalnych? W latach 2007-2015, jak my rządzimy, 11 tys. do góry, w latach 2015-2018 5 tys. w dół. Barometr Fundacji Watch Health Care: średnio 2 miesiące czekało się na wizytę u specjalisty w 2013 r., w 2019 r. - 4 miesiące.

    (Głos z sali: A na zaćmę?)

    9900 mln wynosiło zadłużenie szpitali w 2010 r., w 2015 r. - 10 mld, w 2020 r. - 15 mld zł. Wzrost o 5 mld. To są fakty, to są dane.

    Panie Ministrze! Proszę się też do tego odnieść, nie tylko opowiadać o swoim programie. My mamy swój pomysł, jak finansować ochronę zdrowia: z akcyzy, przesunąć składkę rentową, bo spada liczba rencistów. Wam się to może nie podobać, ale to jest propozycja rozwiązania.

    Jeszcze raz konkretne zaproszenie skierowane do pana ministra: Idziemy teraz, po tej debacie do białego miasteczka? Pójdzie tam pan? To niech pan powie, że nie pójdzie, że pan nie chce rozmawiać. Ja to zrozumiem. Pan nie chce w taki sposób prowadzić dialogu, pan nie jest do tego gotowy i nie bierze tej odpowiedzialności, ale to trzeba też się przyznać do błędu, że się nie potrafi zaprosić skutecznie protestujących, a nie chce się do nich wyjść. Jedziemy do ministerstwa po tej debacie (Dzwonek) i siadamy do realizacji paktu na rzecz zdrowia? Jest pan na to gotowy? Ja jestem. Możemy jechać. Niech pojedzie jedna osoba z Platformy, jedna osoba z Lewicy. (Oklaski) Jedziemy. Robimy to?

    (Poseł Tomasz Latos: Komisję Zdrowia mamy jeszcze.)

    Komisja Zdrowia będzie obradować i przyjmie tę ustawę, którą wynegocjujemy. Zapraszamy przedstawicieli komitetu protestacyjnego.

    Wicemarszałek Małgorzata Kidawa-Błońska:

    Dziękuję bardzo.

    Poseł Władysław Kosiniak-Kamysz:

    Problem nie zniknie od zaklinania rzeczywistości.

    (Poseł Tomasz Latos: Za 10 minut mamy posiedzenie Komisji Zdrowia. Zapraszamy.)

    Ta debata jest szansą na podniesienie też tych postulatów i pokazanie, że postulaty są, chorzy cierpią, a personel medyczny oczekuje wsparcia i pomocy. (Oklaski)


Przebieg posiedzenia