9. kadencja, 37. posiedzenie, 2. dzień (16-09-2021)

15. punkt porządku dziennego:

Sprawozdanie Komisji Polityki Społecznej i Rodziny o poselskim projekcie ustawy o zmianie ustawy o ograniczeniu handlu w niedziele i święta oraz w niektóre inne dni (druki nr 1446 i 1453).

Poseł Bożena Żelazowska:

    Szanowna Pani Marszałek! Panie i Panowie Posłowie! Panie Ministrze! W imieniu Klubu Parlamentarnego Koalicja Polska - Polskie Stronnictwo Ludowe, Unia Europejskich Demokratów, Konserwatyści mam zaszczyt przedstawić państwu stanowisko klubu wobec projektu ustawy o zmianie ustawy o ograniczeniu handlu w niedziele i święta oraz w niektóre inne dni z druku nr 1446.

    Dzisiaj, po 3 latach obowiązywania ustawy, możemy stwierdzić, że nie była ona dobrze przygotowana, była wadliwa, dziurawa, należy ją uszczelnić i znowelizować.

    Ustawa od samego początku wywoływała różne emocje, stała się nawet problemem politycznym. Ustawa ta podzieliła jeszcze bardziej świat pracowników i pracodawców. Na pewno ustawowe rozwiązania o zakazie handlu w niedziele dały wytchnienie tysiącom pracowników dużych sieci i centrów handlowych, którzy mają zagwarantowany dzień świąteczny wolny od pracy. Wielu pracowników oczekiwało właśnie takich rozwiązań. To rozwiązanie zostało zaakceptowane, dobrze przyjęte przez polskie rodziny, rodziny tych pracowników, którzy od lat na nie czekali.

    Nieprawdziwe jest jednak twierdzenie projektodawcy zawarte w uzasadnieniu nowelizacji ustawy, iż w wyniku wprowadzenia ustawy o ograniczeniu handlu w niedziele i święta zaobserwowano pozytywne aspekty związane z sytuacją mikroprzedsiębiorców oraz małych sklepów, ponieważ w ciągu 3 lat od wprowadzenia zakazu handlu w niedziele ubyło aż 6,5 tys. sklepów. Największy spadek zaliczyły placówki małe, a więc te, którym zakaz miał pomóc. Działania ustawy wytworzyły nawyk wśród kupujących kupowania większej ilości towarów w wielkopowierzchniowych sklepach w piątki i w soboty, do czego oczywiście też zachęcają aktywne kampanie reklamowe.

    Nie do końca prawdziwe są również tezy wynikające z uzasadnienia projektu, które mówią, że w wyniku wprowadzenia ustawy o ograniczeniu handlu w niedziele i święta oraz w niektóre inne dni zaobserwowano rozwój usług turystycznych, noclegowych czy restauracyjnych. Na tę okoliczność, drodzy państwo, nie przedstawiono żadnych badań czy też analiz. Pamiętamy, że był to czas pandemii, w związku z czym obowiązywało szereg restrykcji, a branże turystyczna, gastronomiczna czy kulturalna walczyły wtedy o przetrwanie. Wiele tych firm też zbankrutowało.

    Jest jeszcze trzecia strona sporu. To przedstawiciele dyskontów i franczyzobiorców, którzy są oczywiście za przywróceniem handlu w każdą niedzielę. Badania pokazują, że Polacy w tej kwestii są również podzieleni: połowa jest za otwarciem handlu, a druga połowa przeciw.

    Po wysłuchaniu opinii wielu środowisk związkowych takich jak NSZZ ˝Solidarność˝, przedstawicieli Społem, Lewiatana, Naczelnej Rady Zrzeszeń Handlu i Usług nasuwa się stwierdzenie, że oprócz zaproponowanej nowelizacji ustawy należy również rozszerzyć katalog pomocy polskim małym przedsiębiorcom, tak aby ten przedsiębiorca, który w niedzielę sam staje za ladą, mógł mieć pomoc w postacie nawet dalszych członków rodziny, którzy mogliby być zatrudnieni, nie tylko tych zaproponowanych w nowelizacji ustawy.

    A może warto pójść na kompromis, drodzy państwo, i zostawić jedną niedzielę handlową...

    (Poseł Joanna Borowiak: Nie.)

    ...w miesiącu, co będzie dobrym rozwiązaniem dla gospodarki? Taką propozycję poprawki w imieniu Klubu Parlamentarnego Koalicja Polska - Polskie Stronnictwo Ludowe za chwilę złożę na ręce pani marszałek.

    Natomiast dyskusja nad tą ustawą pokazała, że jest jeszcze wiele do zrobienia w kwestii poprawy socjalnych warunków pracy pracowników sklepów wielkopowierzchniowych i nie tylko.

    W imieniu Klubu Parlamentarnego Koalicja Polska - Polskie Stronnictwo Ludowe składam stosowne poprawki.


Przebieg posiedzenia