9. kadencja, 37. posiedzenie, 2. dzień (16-09-2021)

15. punkt porządku dziennego:

Sprawozdanie Komisji Polityki Społecznej i Rodziny o poselskim projekcie ustawy o zmianie ustawy o ograniczeniu handlu w niedziele i święta oraz w niektóre inne dni (druki nr 1446 i 1453).

Poseł Bożena Borys-Szopa:

    Szanowny Panie Marszałku! Bardzo dziękuję.

    Panie Ministrze! Koleżanki i Koledzy Parlamentarzyści! Bardzo się cieszę, że na sali są byli europosłowie, być może również przyszli europosłowie, i bardzo chciałabym, żeby ta debata nie odbywała się na takiej zasadzie: my to, wy tamto, jak zrobicie to, my zrobimy tamto, bo tak naprawdę jesteśmy w XXI w. I w tym XXI w. chciałabym zapytać, czy ktoś z obecnych na sali wie, co wydarzyło się 28 listopada 1956 r. Zapewne nie. Wówczas, proszę państwa, Niemcy Zachodnie wprowadziły ustawę o zamknięciu sklepów - 1956 r.

    (Poseł Dariusz Rosati: Ale nie będą nam w obcych językach mówili, co mamy robić.)

    Bardzo bym chciała, żeby pan mi też nie mówił, co mam mówić, bo ja panu nie przeszkadzałam.

    Oczywiście była sytuacja, że po 1956 r. większość krajów Europy Zachodniej zaczęła wprowadzać ustawę podobną do niemieckiej ustawy o zamykaniu sklepów. Ona nie dotyczyła tylko praw pracowniczych, bo w gruncie dotyczyła ochrony rodzimego rynku produkującego na rynki poszczególnych krajów. W konsekwencji dochodziło do tego, że jednak pracownicy również byli objęci ochroną praw pracowniczych.

    Praca we wszystkie święta, w soboty i w niedziele została jako pewna pozostałość po bloku wschodnich krajów. Ona się ugruntowała dość mocno w późniejszym etapie, niestety, muszę z przykrością stwierdzić, również w XXI w. Za chwilę o tym powiem słów kilka. Ale chciałabym przede wszystkim odnieść się do tego, że... Teraz mówimy o XXI w., jednak wrócę jeszcze do roku 1980, roku kochanego również przez naszych adwersarzy politycznych. Wszyscy pamiętamy sierpniowe obchody ˝Solidarności˝, my na Śląsku w sposób szczególny 3 września, kiedy to mamy obchody rocznicowe ˝Solidarności˝ 1980 r. w Jastrzębiu. Otóż górnicy w Jastrzębiu byli tymi sygnatariuszami, którzy do postulatów Gdańska dopisali jeden postulat pod hasłem: niedziela Boża i nasza. (Oklaski) To są jedyne porozumienia, gdzie wyczytacie państwo o tym, że robotnicy chcą wolnej niedzieli.

    Ja teraz powiem dwa słowa tylko do wszystkich moich przyjaciół z ˝Solidarności˝, którzy nas oglądają, bo komentowali na żywo. Pamiętajcie, moi drodzy przyjaciele, wolne niedziele, porozumienia jastrzębskie, a realizacja tego ważnego postulatu - 38 lat później. Pamiętajcie, dzięki komu udało się w pewnym znaczącym stopniu ograniczyć handel w niedziele, bo podkreślajmy: to nie jest ustawa o zamykaniu sklepów, to jest ustawa o ograniczaniu handlu w niedziele. Tak chętnie nasi koledzy z różnych ław poselskich... Przecież widzę tam również przyjaciół z tamtych lat.

    (Poseł Tadeusz Cymański: Się zmieniło.)

    Składacie kwiaty pod pomnikami, przyjmujecie nasze hasła, z pokorą i godnością odnosicie się do ludzi z tamtych lat. Ja też do nich należę. Ale z realizacją tych postulatów macie problemy. Hipokryzja? Obłuda? Sami nazwijcie to, jak chcecie.

    Proszę państwa, w 1919 r. odrodzone biedne polskie państwo powołuje do życia pierwszą w Europie instytucję chroniącą pracownika - Państwową Inspekcję Pracy. Tylko Anglia nas wyprzedziła. W 1919 r. polskie biedne państwo wprowadza jako pierwsze w Europie normy ochronne czasu pracy dla kobiet i zakaz pracy dzieci. Czytam tę historię z dumą. Chciałabym również czytać historię mojej bytności w parlamencie z dumą.

    (Poseł Henryka Krzywonos-Strycharska: Trzeba czytać ze zrozumieniem.)

    Proszę mi wierzyć, że mam niewątpliwie mniejsze problemy ze zrozumieniem niż pani, pani poseł. (Oklaski)

    (Poseł Henryka Krzywonos-Strycharska: No, ja zapewniam panią...)

    Państwo powołujecie się na prawo wyboru.

    (Poseł Henryka Krzywonos-Strycharska: A 28 października chwali pani, że wszedł do nas Gomułka.)

    (Głos z sali: ...o tych mediach.)

    Już mogę?

    Państwo powołujecie się na prawo wyboru. Tak, ja jestem za prawem wyboru. Proszę państwa, ale my przy zatrudnieniu kobiet, głównie kobiet, ale w ogóle pracowników handlu, nie mamy dla nich żadnego wyboru. Oni dostają grafik, często w piątek po południu, że najbliższa niedziela to będzie niedziela, kiedy mają pracować. Tak było przedtem. Co w zamian za ten dobrowolny wybór państwo proponowaliście?

    (Poseł Piotr Borys: Zmieńmy to.)

    Do 2015 r. płaca minimalna - 1680 zł razem z wszystkimi dodatkami. Od 2022 r. to będzie 3010 zł z wykluczeniem dodatków stażowych. O stawce godzinowej do 2015 r. państwo nie chcieliście rozmawiać, nie chcieliście słuchać. Dlaczego? Bo ludzie pracowali za 1,50 zł na godzinę...

    (Poseł Piotr Borys: Jakie 1,50 zł? Co pani opowiada?)

    ...a mistrzowie - pan minister może potwierdzić - byli tacy, którzy dostali mniej niż złotówkę.

    (Poseł Piotr Borys: 1,50 zł za godzinę?)

    (Poseł Anna Kwiecień: Mamy umowy.)

    W 2016 r. wprowadziliśmy stawkę godzinową. Sukcesywnie ją podwyższamy. Dzisiaj to jest 18,30 zł, a od nowego roku będzie to 19,70 zł. I podkreślam: to jest właśnie płaca minimalna bez dodatków stażowych.

    Żeby nie przeciągać, żebyście państwo, nie myśleli, że chcę koniecznie wykorzystać absolutnie cały czas, powiem tak. Państwa recepta: zmień pracę, weź kredyt, wyjedź za granicę. A rewolucyjne zmiany w ochronie człowieka w środowisku pracy, przy rekordowych wzrostach płacy, wprowadzane teraz przez rząd Zjednoczonej Prawicy, nie tylko mają zatrzymać naszych pracowników w Polsce, ale też robimy wszystko, żeby przede wszystkim zachęcić ich do powrotu do ojczyzny, żeby mieli tutaj godną pracę, godną płacę i żeby czuli się w naszym kraju jak pracownicy chronieni.

    Bardzo trudno jest pogodzić interesy przedsiębiorców i interesy pracodawców. Powiedziałoby się, że się nie da. Byłam wielokrotnie negocjatorem w sporach zbiorowych. Zapewniam państwa, że się da. Mamy bardzo rozsądnych przedsiębiorców, mamy bardzo rozsądnych i naprawdę bardzo wykształconych przedstawicieli związków zawodowych i można dojść do porozumienia. Zresztą o tym porozumieniu mówili przedstawiciele pracodawców i przedsiębiorców wczoraj na posiedzeniu komisji. I podkreślam: ta ustawa jest ustawą o ograniczeniu, a nie o zakazie handlu.

    (Poseł Joanna Borowiak: Dokładnie.)

    (Poseł Tadeusz Cymański: Dokładnie.)

    Ta ustawa przewiduje również - przypomnę tylko - święta i niedziele, w których handel we wszystkich sklepach jest dopuszczalny. I nie mamy zamiaru tego zmienić.

    Mam świadomość, że macie państwo takie bardzo liberalne ciągoty. Myśmy się o tym przekonali wtedy, kiedy wyzywaliście nas tutaj od pętaków, a my w 250-tysięcznym pochodzie defilowaliśmy w Warszawie, mówiąc o tym, że nie zgadzamy się na wydłużenie wieku emerytalnego. Ale XXI w. to nie jest czas na to, żeby ludziom kazać pracować do śmierci... (Oklaski)

    (Głos z sali: Brawo!)

    ...żeby ludziom kazać pracować za mizerne pieniądze...

    (Poseł Tadeusz Cymański: I w niedziele.)

    ...a przede wszystkim dawać im złudzenie tzw. wyboru, bo ten wybór nie jest wyborem. Ten wybór byłby przymusem.

    (Głos z sali: Dokładnie.)

    Dziękuję bardzo. (Oklaski)

    (Głos z sali: Brawo!)


Przebieg posiedzenia