9. kadencja, 37. posiedzenie, 2. dzień (16-09-2021)
21. punkt porządku dziennego:
Sprawozdanie Komisji Infrastruktury oraz Komisji Samorządu Terytorialnego i Polityki Regionalnej o rządowym projekcie ustawy o zmianie ustawy - Prawo budowlane oraz ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym (druki nr 1534 i 1544).
Poseł Jacek Tomczak:
Pani Marszałek! Wysoki Sejmie! Z uznaniem należy przyznać, że projektowana regulacja wychodzi naprzeciw społecznym oczekiwaniom w zakresie zapewnienia prostych rozwiązań prawnych umożliwiających budowę domów jednorodzinnych w celu zaspokojenia własnych potrzeb mieszkaniowych. Regulacja wprowadza możliwość budowy domów jednorodzinnych bez uzyskania pozwolenia na budowę, ustanowienia kierownika budowy oraz prowadzenia dziennika budowy, w procedurze tzw. zgłoszenia z projektem budowlanym. W przypadku braku miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego przewiduje się wydanie decyzji o warunkach zabudowy dla tego typu domów w terminie 21 dni. Przedmiotem zgłoszenia, do którego trzeba będzie dołączyć projekt zagospodarowania działki lub terenu oraz projekt architektoniczno-budowlany, ma być budynek o powierzchni zabudowy do 70 m2. Zdajemy sobie sprawę - koledzy o tym tutaj mówili - że te budynki de facto mogą osiągnąć nawet 200 m2 zgodnie z tymi przepisami.
Każde rozsądne rozwiązanie ułatwiające obywatelom możliwość uzyskania własnego domu i zaspokojenia potrzeb mieszkaniowych rodziny zasługuje na wsparcie. Dlatego odbieramy projektowaną regulację jako krok w dobrym kierunku. Warto przypomnieć, że podobne przepisy zostały wprowadzone przez koalicję Platforma-PSL.
W ramach łyżki dziegciu powstaje jednak pytanie, czy projektowana regulacja w sposób należyty zabezpiecza kwestie związane z pełnym bezpieczeństwem oddawania użytkowanych budynków oraz ładem przestrzennym i estetyką urbanistyczną. Należy zdać sobie sprawę, że przy oddawaniu dokumentacji w tej procedurze organ, czyli gmina, nie będzie nawet posiadał kompetencji do tego, ażeby zażądać uzupełnienia dokumentów przez inwestora. Będzie można złożyć wniosek niekompletny, tak naprawdę nawet bez projektu budowlanego, którego nie dołączy się nawet przypadkiem, i zacząć natychmiast budowę po doręczeniu dokumentów. A organ nie może żądać nawet uzupełnienia dokumentacji ani przerwania budowy. Będzie można taki wniosek złożyć nawet bez warunków zabudowy. To jest pewnym swoistym kuriozum i może doprowadzić do dużego chaosu urbanistycznego.
Nieuzasadnione wydaje nam się też wyeliminowanie możliwości weryfikacji dokumentacji przez gminy. Wydaje się, że rozsądnym rozwiązaniem jednak byłoby utrzymanie pewnego sprzeciwu w sytuacji, kiedy dokumentacja jest niezgodna z przepisami, niezgodna z miejscowym planem, warunkami zabudowy czy odbywa się np. budowa domu w lesie. Bo pamiętajmy, że zgodnie z tą procedurą będzie można wybudować dom w lesie i organ gminy nie będzie w stanie w żaden sposób tego zablokować.
(Wypowiedź poza mikrofonem)
Tak, nie ma możliwości zablokowania tego procesu.
(Poseł Anna Paluch: Nie doczytał pan...)
Nie chcemy... Uznajemy część intencji tego projektu za słuszną, natomiast nie da się realizować procesu budowlanego bez jakiejkolwiek kontroli ze strony organów gminy. Dlatego chcielibyśmy przywrócić możliwość żądania przez gminę uzupełnienia dokumentacji, wniesienia sprzeciwu, tak ażeby jednak była jakaś minimalna nawet kontrola nad tym procesem.
Przyjmujemy z zadowoleniem ten krok legislacyjny, który uważamy, że jest krokiem w dobrą stronę. Podkreślamy, że brak jednak w polityce rządu spójnej koncepcji całościowego uregulowania tematu efektywnego zwiększenia dostępności obywateli do mieszkań i domów czy to własnych, czy na wynajem. Podejmowane dotychczas działania mają charakter niestety tylko wycinkowy, a nie kompleksowy.
Niemniej klub parlamentarny Koalicji Polskiej i PSL składa poprawki. Od tych poprawek uzależniamy wynik ostatecznego głosowania, uznając jednak intencję wnioskodawców, iż projekt rzeczywiście spełnia część oczekiwań Polaków. (Oklaski)
Przebieg posiedzenia