9. kadencja, 37. posiedzenie, 2. dzień (16-09-2021)

21. punkt porządku dziennego:

Sprawozdanie Komisji Infrastruktury oraz Komisji Samorządu Terytorialnego i Polityki Regionalnej o rządowym projekcie ustawy o zmianie ustawy - Prawo budowlane oraz ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym (druki nr 1534 i 1544).

Poseł Anna Paluch:

    Dziękuję bardzo.

    (Poseł Małgorzata Chmiel: Ale pan minister...)

    Wicemarszałek Małgorzata Gosiewska:

    Przepraszam bardzo.

    Pani poseł Anna Paluch.

    Pan minister odpowiedział tak, jak uznał za stosowne.

    Poseł Anna Paluch:

    Pani poseł, zechce się pani uspokoić.

    Wicemarszałek Małgorzata Gosiewska:

    Pani poseł Anna Paluch.

    Poseł Anna Paluch:

    Pani poseł, zechce się pani uspokoić, usiąść i założyć maseczkę.

    Wicemarszałek Małgorzata Gosiewska:

    Pani poseł Anno Paluch, bardzo proszę.

    Poseł Anna Paluch:

    I założyć maseczkę.

    (Głos z sali: A pani jest marszałkiem?)

    (Poseł Krystyna Skowrońska: To jest granda w tym Sejmie.)

    Wicemarszałek Małgorzata Gosiewska:

    Pani poseł, proszę rozpocząć wystąpienie.

    Poseł Anna Paluch:

    Dziękuję bardzo.

    Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Biadano tutaj i rozdzierano szaty nad tym, że jakoby ten nasz projekt ubezwłasnowolnia gminy. Przypominam państwu - ja to oczywiście mówiłam, ale jak zwykle państwo nie słuchacie sprawozdawcy - jedną kwestię: w polskim prawie procedura zezwolenia na realizację inwestycji jest dwuetapowa, najpierw jest lokalizacja, potem jest wydanie pozwolenia na budowę. I, proszę państwa, politykę przestrzenną od niepamiętnych czasów, od czasów głębokiej komuny prowadzi gmina, bo miejscowe plany zagospodarowania przestrzennego od lat 60., 70., 80., 90. itd. prowadzi gmina. Jeżeli nie ma planu zagospodarowania przestrzennego, wydaje się decyzje o warunkach zabudowy. I jedno, i drugie robi gmina i nikt gminy w tym nie może zastąpić. I to jest rzecz samorządu gminnego, w jaki sposób prowadzi politykę przestrzenną, którą powinna skorelować z polityką rozbudowy infrastruktury. Proste? Proste. Tylko państwo jakoś nie chcecie tego przyjąć do wiadomości.

    (Poseł Krystyna Skowrońska: Czy pani jest architektem?)

    Druga kwestia. Posłowie Platformy rozdzierali szaty i lali krokodyle łzy nad tym, że w ciągu poprzedniej kadencji nie stworzyliśmy zapowiadanego kodeksu budowlanego. Ośmielę się państwu przypomnieć, że wasz minister pan Dziekoński co kwartał zapowiadał wykonanie tegoż dzieła, czyli przygotowania zmian w Prawie budowlanym, a po kilku latach pognał do kancelarii prezydenta i skończyła się rozmowa o zmianie Prawa budowlanego i o zmianie ustawy o zagospodarowaniu przestrzennym. Jednym przejawem waszej aktywności legislacyjnej przez 8 lat sprawowania rządów był bubel prawny - tak, pani poseł Chmiel, bubel prawny - waszego byłego kolegi Palikota, który zawierał przepisy, przeciw którym protestowało chyba z 10, protestowały wszystkie izby inżynierów budownictwa, architektów, wszystkich możliwych zawodów inżynierskich, które mają jakikolwiek związek z procesem budowlanym. A poprawki w Senacie formułował specjalista od ujeżdżania koni, wasz kolega pan Abgarowicz. Więc, proszę państwa, nietrudno się dziwić, że śp. prezydent Lech Kaczyński, skoro wiedział, że Lewica wasz projekt poprze i odrzuci jego weto, zdecydował się na odesłanie do Trybunału Konstytucyjnego tego bubla prawnego waszego kolegi Palikota. I Trybunał Konstytucyjny pod wodzą pana prof. Rzeplińskiego wyrzucił ten bubel prawny do kosza. To tak żebyście sobie przypomnieli, jak było, bo nie będę słuchała spokojnie tych waszych kłamstw.

    I, proszę państwa, jeszcze jedna kwestia. Jeżeli krakowski poseł Platformy Obywatelskiej, która od lat współrządzi z prezydentem Majchrowskim, krytykuje rozwiązania z naszego druku nr 1534, to jest, przepraszam, klasyczna belka w oku, proszę państwa. Bo co robiła krakowska Platforma Obywatelska? Zatrzymana niedawno pani wiceprezydent Krakowa przed uchwaleniem planu wydawała pozwolenia deweloperom. Mówiło się jasno i otwarcie w Krakowie, że z tą panią można wszystko załatwić. I każdy napotkany krakowianin w sklepie, u fryzjera, u kosmetyczki, gdziekolwiek, po prostu rwał sobie włosy z głowy, co się wyprawia w dziedzinie polityki przestrzennej w Krakowie.

    Proszę państwa, a więc najwyższy czas postawić kwestię zagospodarowania przestrzennego z głowy na nogi i pozwolić normalnym Polakom, zwykłym, ciężko pracującym Polakom, zwłaszcza ludziom młodym, przed którymi jest jeszcze życie i którzy mają prawo żyć w ludzkich warunkach, wychowywać dzieci, spokojnie pracować, żeby bez zbędnych komplikacji wybudowali sobie dom, taki, jaki jest na ich miarę, taki, na jaki ich stać. Jeszcze raz powiem to, co powiedziałam w komisji: Polska nie kończy się na rogatkach dużych miast. Dziękuję bardzo. (Oklaski)


Przebieg posiedzenia