9. kadencja, 37. posiedzenie, 2. dzień (16-09-2021)

Oświadczenia.

Poseł Grzegorz Lorek:

    Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Piotrkowianin w Kopenhadze.

    Kiedyś już wspomniałem, że jest wielu bohaterów, którzy nie pojawiają się na kartach podręczników do historii. Byłoby źle, gdyby pamięć o nich zagasła, szczególnie że jest to historia, która mogłaby być sfilmowana, kończy się smutno, ale świadczy o polskim wkładzie w ruch oporu w Danii.

    Dania jest jednym z nielicznych europejskich państw, które nie mają grobu nieznanego żołnierza. Być może dlatego, że jej status w czasie II wojny światowej był nieco inny niż reszty państw okupowanych przez Niemcy. Jest natomiast cmentarz w Kopenhadze, na którym wiecznym snem śpią bohaterowie duńskiego ruchu oporu. Jedynym Polakiem tam spoczywającym jest piotrkowianin Lucjan Masłocha.

    Po maturze w 1931 r. młody Lucjan rozpoczął naukę w Gdyńskiej Szkole Morskiej. Został oficerem floty handlowej, a jak twierdzi badacz regionalista Jerzy Kisson-Jaszczyński, często bywał w rodzinnym mieście, przynosząc ze sobą opowieści o dalekich krajach.

    W kampanii wrześniowej ppor. Masłocha przeszedł szlak bojowy Armii ˝Pomorze˝, walcząc w gardzieli pomorskiego korytarza, a później w bitwie nad Bzurą. Dostał się do niewoli, z której próbował po trzykroć uciekać. Przedarł się do Danii, gdzie na polecenie dowództwa Polskich Sił Zbrojnych w Londynie stanął na czele siatki dywersyjno-szpiegowskiej o nazwie ˝Felicja˝. Inne źródła stawiają go na czele tajnej organizacji polskiej. Historycy nie są zgodni co do tego, zagadnienie wymaga dalszych badań. Pewne jest natomiast, że Lucjan Masłocha aktywnie działał w podziemiu, zarówno przekazując do Londynu istotne informacje wywiadowcze, jak i uczestnicząc w akcjach sabotażowych na terenie Danii.

    Piotrkowianin 31 grudnia 1944 r. ożenił się ze swoją przyjaciółką Lone Louise Christine Mogensen, urodzoną w Polsce Dunką, która również działała w ruchu oporu. Niestety z przyczyn, które do dzisiaj są nieznane, najprawdopodobniej w wyniku zdrady, w nocy z 2 na 3 stycznia ich kryjówka została otoczona przez gestapo. Lucjan Masłocha bronił się do ostatniego naboju, a jego młoda żona popełniła samobójstwo, przegryzając ampułkę z trucizną.

    W Kopenhadze w Gaju Pamięci w Ryvangen leży tylko jeden cudzoziemiec - Polak piotrkowianin. Jest nim por. Lucjan Masłocha. Dziękuję. (Oklaski)


Przebieg posiedzenia