9. kadencja, 37. posiedzenie, 2. dzień (16-09-2021)

Oświadczenia.

Poseł Jan Szopiński:

    Pani Marszałek! Wysoka Izbo! W maju br. skierowałem do pana ministra Mariusza Błaszczaka interpelację w celu ustalenia, czy w Wojskowych Zakładach Lotniczych w Bydgoszczy są produkowane drony wojskowe zgodnie z publicznymi informacjami Ministerstwa Obrony Narodowej, czy też informacje z tego ministerstwa są kolejną propagandową lipą.

    Jak państwo pamiętają, w roku 2017 pan minister Antoni Macierewicz i pan wiceminister Bartosz Kownacki informowali, że w Zakładach Lotniczych nr 2 w Bydgoszczy będą produkowane rewelacyjne drony wojskowe, a zakłady elektromechaniczne Belma już produkują do nich głowice bojowe. Tych dronów miały być tysiące, a ich głowice miały niszczyć całe zgrupowania nieprzyjaciela.

    Teraz moi wyborcy pytają, czy Ministerstwo Obrony Narodowej faktycznie zamówiło te tysiące dronów, czy też minister i wiceminister obrony narodowej wprowadzali w maliny żołnierzy i pracowników bydgoskich zakładów zbrojeniowych.

    Ponieważ prawdy nie da się ukryć, okazało się, że Ministerstwo Obrony Narodowej na dzisiaj zamówiło zaledwie osiem zestawów bezzałogowych statków powietrznych, i to z zupełnie innego programu, bo z programu ˝Orlik˝, niemniej do dzisiaj nikt tych dronów nie widział, chyba że państwo macie inną opinię.

    Jeżeli minister obrony narodowej zamawia dla całej polskiej armii zaledwie osiem zestawów dronów, to albo polskie wojsko nie potrzebuje dronów, co byłoby niewątpliwie głupotą chyba na skalę światową, albo w ministerstwie znowu ktoś kombinuje jak koń pod górę, żeby brakiem polskich dronów usprawiedliwić zakupu broni za granicą. Znów drogo, znów daleko i znów bez offsetu.

    Specjaliści twierdzą, że gdyby Ministerstwo Obrony Narodowej przez minionych 5 lat sumienne pracowało, a nie skupiało się intensywnie na ponownym wyjaśnianiu katastrofy smoleńskiej, to dzisiaj drony rozpoznawczo-bojowe produkowano by w polskich zakładach produkcyjnych i nie trzeba by ich było kupować za granicą.

    I gwarantuję panu ministrowi Błaszczakowi, że gdyby Wojsko Polskie miało te tysiące dronów, to żaden zielony ludzik do Polski by się nie zaplątał, a pan minister i pan premier nie musielibyście straszliwie się bać, że co 4 lata rosyjskie wojska jeżdżą czołgami pod polską granicą. Notabene jeżdżą, bo mają, ale pan minister Błaszczak i pan premier Kaczyński, odpowiedzialni za resorty siłowe, do dzisiaj nie zmodernizowali leopardów. Obawiam się, że odpowiedź nie wystraszy prezydenta Putina lub Łukaszenki.

    W związku z powyższym nadal aktualne są pytania do ministra obrony narodowej, które pozwalam sobie przedstawić. Jakie jest zaawansowanie produkcji dronów obserwacyjnych i obserwacyjno-bojowych w Polsce? Ile dronów przez ostatnich 5 lat wyprodukowano, ile weszło do użytku w polskim wojsku, ile zostało wyeksportowanych oraz jakie są plany produkcyjne tych dronów na najbliższe lata?

    Jakie zadania będą realizowały Wojskowe Zakłady Lotnicze nr 2 w Bydgoszczy i zakłady elektromechaniczne Belma w Bydgoszczy po zakończeniu realizacji programu ˝Orlik˝ w zakresie produkcji dronów? Na jakie lata są przewidywane inwestycje i produkcja i o jakiej wartości? W tej sprawie składam interpelację do ministra obrony narodowej. Dziękuję bardzo.


Przebieg posiedzenia