9. kadencja, 38. posiedzenie, 1. dzień (29-09-2021)

1. i 2. punkt porządku dziennego:


   1. Pierwsze czytanie rządowego projektu ustawy o zmianie ustawy budżetowej na rok 2021 (druki nr 1585 i 1585-A).
   2. Pierwsze czytanie rządowego projektu ustawy o zmianie ustawy o szczególnych rozwiązaniach służących realizacji ustawy budżetowej na rok 2021 (druk nr 1586).

Poseł Dariusz Rosati:

    Szanowny Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Panie Ministrze! Panie ministrze, tydzień temu rząd przyszedł do tej Izby z projektem ustawy podatkowej, która wszystkim Polakom podnosi daninę o 9% ze względu na likwidację możliwości odliczania składki zdrowotnej.

    (Poseł Teresa Wargocka: Nieprawda!)

    Uzasadnieniem tego jest stwierdzenie na pierwszej stronie uzasadnienia projektu ustawy, że w związku z pandemią spadają dochody budżetowe i konieczne jest podjęcie nowych rozwiązań, które pozwolą na stabilizację i wzrost wpływów budżetowych. Krótko mówiąc, przedstawialiście sytuację tak, że po prostu nie ma pieniędzy i trzeba podnieść te opłaty. Dziś, po tygodniu, przychodzi pan tu i w imieniu pana premiera i całego rządu mówi pan: jest wspaniale, mamy pełno pieniędzy, mamy prawie 80 mld dodatkowych dochodów.

    Panie Ministrze! Kiedy nas oszukiwaliście? Tydzień temu czy teraz? (Oklaski) Czy tydzień temu, przychodząc z tym projektem ustawy, która podnosi obciążenia z tytułu możliwości odliczenia składki zdrowotnej, nie wiedzieliście, że macie przygotowaną już wtedy nowelizację? Przecież wiedzieliście to. Panie ministrze, dlaczego nie powiedzieliście o tym w tej Izbie? Przecież nikt nie wiedział. (Oklaski) To, że opozycja nie wiedziała, to można zrozumieć, ale wyście, państwo też nie wiedzieli, że po tygodniu będzie 80 mld nie wiadomo skąd.

    (Poseł Andrzej Szlachta: To w następnym roku, a to w tym roku, tego to dotyczy.)

    Po prostu jesteście rzeczywiście cudotwórcami. Tyle tylko - powiem - panie ministrze, że oszukiwaliście nas i tydzień temu, i obecnie.

    (Poseł Andrzej Szlachta: Ustawa w następnym roku będzie.)

    Tydzień temu właśnie dlatego, że wiedzieliście, pan premier miał już na biurku projekt nowelizacji zwiększający te dochody o 80 mld i nie powiedzieliście nam, a oszukujecie teraz, dlatego że nie jest prawdą, że te 80 mld jest wynikiem jakichś cudownych przedsięwzięć w zakresie polityki gospodarczej. Pan przewodniczący Kowalczyk starał się przekonać nas, że to jest właśnie wynik wspaniałej polityki rządu. Zaraz wyjaśnię, że jest wręcz odwrotnie. Te wszystkie kwoty, 80 mld itd., wynikają przede wszystkim z dwóch czynników: z zaniżenia dochodów w ubiegłym roku i w poprzednim roku... To była w pełni świadoma działalność, dlatego że wpływy z podatków zostały w nowelizacji 2020 r. zaniżone o ponad 12 mld zł, właśnie dlatego że przewidywaliście spadek nominalnego PKB o 1,2%, a spadek dochodów podatkowych o ponad 4%. Co ważniejsze, ten sam manewr zastosowaliście także wobec projektu budżetu na bieżący rok, który teraz chcecie nowelizować. Przewidzieliście wzrost nominalnego PKB w tym roku o ponad 6%, a jednocześnie przewidzieliście, że podatki spadną o 1%. Nie wiem, czy był to wynik świadomego działania po to, żeby pan premier Morawiecki mógł tu przyjść w towarzystwie ministrów, wyciągnąć królika z kapelusza i powiedzieć: wspaniale rządzimy, widzicie, drodzy rodacy, jak jesteśmy gospodarni, mamy 80 mld dodatkowych pieniędzy. Czy to był może raczej wynik błędnych założeń, panie ministrze, nietrafionych prognoz i manipulacji? Ma pan wybór, niech pan odpowie. Albo tak, albo tak. W każdym razie to jest kompromitujące (Oklaski), szczerze powiem. Bo jeżeli w ciągu pół roku można pomylić się o 1/5 wpływów budżetowych, to muszę powiedzieć, że nieudolność w konstruowaniu najważniejszego dokumentu finansowego państwa, jakim jest budżet, jest po prostu porażająca. (Oklaski)

    Podsumuję krótko. Zaniżenie dochodów podatkowych w noweli 2020 wyniosło ok. 12 mld, zaniżenie dochodów podatkowych w budżecie na ten rok - ponad 15 mld, to jest 27 mld. Liczmy dalej. Przyjęliście, że inflacja wyniesie 1,8%, już teraz założyliście, że wyniesie 4,3%. To jest dodatkowe 13 mld, 12-13 mld. I wreszcie wliczyliście do tego wora, wrzuciliście do niego też jednorazowe dochody. Dzięki temu, że w Europie poszły do góry ceny ETS-ów, macie 13 czy 14 mld więcej w budżecie. A więc nie jest to jakaś cudowna polityka, drogi panie przewodniczący Kowalczyk, chyba że macie takie wpływy w Europie, że wywindowaliście ceny zezwoleń na emisję do takiego poziomu. Może również wpłynęliście na ceny miedzi, bo dzięki temu podatek od kopalin wzrośnie o 2 mld zł. Jeżeli jesteście tacy sprawczy, to gratulacje. Ale myślę, że jednak to wszystko odbywało się poza waszą kontrolą. W efekcie mieliśmy w wyniku tych zaniżeń, jak powiedziałem, łącznie ponad 27 mld zł, w wyniku inflacji - 13 mld zł i w wyniku dodatkowych, jednorazowych wpływów... Łącznie to wszystko wynosi, drodzy państwo, 62 mld. Jeżeli chodzi o przewidywane wzrosty budżetowe, na 77 mld z kawałkiem mamy 62 mld, które wynikają z czynników kompletnie niezależnych albo z waszej nieudolności, jak powiedziałem, i nietrafionych prognoz.

    (Poseł Teresa Wargocka: A pozostałe 15?)

    Teraz sprawa wydatków. Cieszymy się, że jest wzrost wydatków dla samorządów o 12 mld, ale właściwie nasza radość tu się kończy. Bo nie możemy zrozumieć, dlaczego w sytuacji, kiedy w ostatnim roku umarło w Polsce 485 tys. ludzi, gdy mamy 140 tys. nadmiarowych zgonów, gdy trwa protest służby zdrowia, na służbę zdrowia idzie tylko 1 mld zł. Nie jesteśmy w stanie tego pojąć. Albo nie widzicie tego, albo to was kompletnie nie interesuje. Powinniście się wstydzić. Macie tyle pieniędzy w budżecie i chcecie wydawać na armię. Gdzie jest ta wojna, przepraszam bardzo? Wojna toczy się w szpitalach, na SOR-ach. (Oklaski) Tam jest prawdziwa wojna, bo tam giną Polacy. I wy dajecie tylko 1 mld zł.

    Kolejny obszar kryzysu - edukacja. Odchodzą nauczyciele z zawodu, odeszło ich w ciągu ostatniego półrocza ponad 12 tys. Wynika to z różnych czynników, ale tracą oni nadzieję na jakąkolwiek przyszłość w tym zawodzie ze względu na politykę ministerstwa edukacji i pana ministra Czarnka. Nic nie dajecie na edukację - 14 mln zł. (Dzwonek) Natomiast kto zyskuje? Kancelaria Prezesa Rady Ministrów - wzrost o 60%, dwieście kilkanaście milionów złotych.

    Mam propozycję na koniec, panie ministrze. Niech pan przekaże to panu premierowi. Te 200 mln, o które ma być zwiększony budżet kancelarii premiera, odłóżcie na bok na rezerwę specjalną, która będzie przeznaczona na zapłacenie kar nałożonych przez TSUE w związku z Turowem. Prawdopodobnie będziecie musieli te kary płacić, więc od razu podrzucam wam taką poprawkę.

    Chcę powiedzieć, że klub Koalicji Obywatelskiej nie będzie głosował za odrzuceniem tego projektu. My chcemy nad nim pracować. Jesteśmy, tak jak powiedziałem, zadowoleni z całego szeregu rozwiązań. Są pieniądze dla samorządów, są pieniądze dla sfery budżetowej na podwyżkę wynagrodzeń. Ale będziemy składać poprawki, które zmienią w sposób zasadniczy strukturę proponowanych wydatków. Ochrona zdrowia, edukacja, mieszkania, energetyka, czyste powietrze - to są priorytety, panie ministrze, a nie w tej chwili wydatki dodatkowe na armię czy na służby. (Oklaski)


Przebieg posiedzenia