9. kadencja, 38. posiedzenie, 1. dzień (29-09-2021)

1. i 2. punkt porządku dziennego:


   1. Pierwsze czytanie rządowego projektu ustawy o zmianie ustawy budżetowej na rok 2021 (druki nr 1585 i 1585-A).
   2. Pierwsze czytanie rządowego projektu ustawy o zmianie ustawy o szczególnych rozwiązaniach służących realizacji ustawy budżetowej na rok 2021 (druk nr 1586).

Poseł Paulina Hennig-Kloska:

    Panie Marszałku! Panie i Panowie Posłowie! Panie Ministrze! Wyższe wpływy do budżetu państwa to niestety nie jest efekt gospodarności rządu, to efekt zwykłego zdzierstwa. Jest wysoka inflacja. Rosną ceny, zapłacimy więcej za prąd, żywność, paliwa, za różnego rodzaju usługi. A rząd? Co robi rząd? Kasuje większe wpływy do budżetu państwa, choćby z VAT.

    Tak, panie przewodniczący, to właśnie inflacja, która przeraża dziś obywateli, drastyczny wzrost cen produktów zaspokajających podstawowe potrzeby życia jest głównym napędem wzrostu wpływów do budżetu państwa. W pierwotnym projekcie budżetu planowany poziom inflacji na ten rok wynosił 1,8%. W nowelizacji budżetu inflacja w ujęciu średniorocznym ma wynieść już 4,3%, a wiemy, że w rzeczywistości jest jeszcze wyższa. A więc efekt jest dokładnie taki, jak powiedziałam. Obywatele płacą więcej za zakupy, za utrzymanie swojego mieszkania, za transport do pracy czy transport dzieci do szkoły. Tracą oni też oszczędności, bo stopy procentowe nie odzwierciedlają poziomu inflacji. A rząd zaciera ręce i kasuje pieniądze. Nie ma powodu do tego, by jakoś ograniczać wzrost cen.

    Nowelizacja budżetu ma też dać wyższy zysk Narodowego Banku Polskiego. A więc prezes Glapiński zamiast pochylić się nad problemem, zastanowić się, jak opanować inflację i drastyczny wzrost cen, co robi? Bawi się w transakcje spekulacyjne na złocie, żeby wypracować wyższy zysk NBP-u i ratować budżet, wpłacać pieniądze do budżetu. Rolą Narodowego Banku Polskiego, szanowni państwo, jest stabilizowanie polityki monetarnej państwa, zapewnienie stabilności ekonomicznej obywateli, a nie bawienie się w spekulanta.

    Nowelizacja uwzględnia też wyższe wpływy ze sprzedaży praw do emisji CO2. Pierwotnie ze sprzedaży uprawnień do emisji gazów cieplarnianych miało wpłynąć do budżetu niewiele ponad 10 mld zł. Teraz szacujecie, że będą to aż 24 mld zł, czyli blisko o 14 mld zł więcej. Te pieniądze państwo powinno, zgodnie z zaleceniami Unii Europejskiej, wydać na budowę nowych, czystych, tanich źródeł energii, tak by chronić nas przed drastycznym wzrostem cen energii elektrycznej. Zgadnijcie państwo, o ile w nowelizacji rosną wydatki na energetykę w Polsce. O 1400 tys. zł. Czy wyście powariowali? Czy wy naprawdę nie zamierzacie chronić Polaków przed wzrostem cen energii elektrycznej, przed ubóstwem energetycznym, przed niekonkurencyjnością naszej gospodarki? Kiedy w końcu weźmiecie się do roboty? Wszyscy boimy się (Dzwonek) drastycznego wzrostu cen energii elektrycznej. Enea wystąpiła o podwyższenie o 40% cen prądu, a rząd po prostu cieszy się z wyższych wpływów z praw do emisji, zamiast zastanowić się, jak zainwestować te pieniądze, by zapewnić nam nowe, czyste i tańsze źródła energii, jak uchronić Polaków przed ubóstwem energetycznym. 1400 tys. zł to naprawdę za mało, by portfele Polek i Polaków zostały przed tym uchronione. To za mało, by wesprzeć naszą gospodarkę w procesie transformacji.

    Wicemarszałek Włodzimierz Czarzasty:

    Pani poseł...

    Poseł Paulina Hennig-Kloska:

    Panie marszałku, już kończę. Kluby miały 7 minut, my mamy tak samo długą ustawę do omówienia.

    Tak samo, jak problem w energetyce, bagatelizujecie problem w opiece zdrowotnej. Budżet MON zwiększacie o blisko 7 mld zł, a na zdrowie przeznaczacie 1 mld zł.

    Edukacja - była już o tym mowa.

    Wicemarszałek Włodzimierz Czarzasty:

    Pani poseł...

    Poseł Paulina Hennig-Kloska:

    Nauczyciele odchodzą z zawodu, rząd recepty nie ma. Ta nowelizacja to zwykłe żerowanie na portfelach Polek i Polaków. Obywatele płacą więcej, jak powiedziałam, za zakupy, tracą oszczędności, a rząd zaciera ręce i kasuje wpływy do budżetu. Dziękuję bardzo. (Oklaski)


Przebieg posiedzenia